
Narratorką jest tu Dasza, która snuje opowieść o swojej kuzynce Kseni.
Jest to historia życia błogosławionej, najbardziej znanej rosyjskiej świętej.
Już jako dziecko Ksenia różniła się od innych dzieci. Była bardziej wrażliwa na bodźce, miewała sny, które później się sprawdzały. Gdy dorosła, wyszła za mąż za chórzystę śpiewającego na dworach. Połączyła ich wielka miłość, pełna namiętności.
Niestety Ksenia to raczej bohaterka tragiczna. Szczęście małżeńskie tłumi brak dziecka. Gdy w końcu po wielu niepowodzeniach przychodzi na świat córeczka okazuje się, że los uśmiechnął się tylko na chwilę. Dziecko umiera. Kobieta zaś pogrąża się w wielkiej rozpaczy. Cały świat przestaje się liczyć. Ale to jeszcze nie koniec nieszczęść. Na skutek dość głupiego wypadku ginie jej mąż.
Wówczas wydaje się że krucha psychika Kseni nie wytrzymuje. Młoda wdowa zaczyna zachowywać się więcej niż osobliwie. Dasza robi wszystko, by być wsparciem dla kuzynki, lecz wszelkie próby pełzną na niczym. Ksenia pogrąża się coraz bardziej.
Trudno mi powiedzieć o czym jest tak naprawdę ta książka. Co autorka chciała nam przekazać? Czytałam rozdział za rozdziałem licząc na jakieś rozwinięcie akcji. Na to, że ja zwykły, szary czytelnik doznam jakiegoś olśnienia. Daremnie.
Na szczęście lektura nie była bardzo obszerna, więc udało mi się jakoś dobrnąć do końca.
tak naprawdę z obwoluty książki dowiedziałam się więcej niż z treści.
Być może ktoś odnajdzie na łamach tej powieści coś, co go zachwyci, ujmie. Mi się to nie udało, czego żałuje. Spodziewałam się wiele. Zapewne zbyt wiele. Stąd moje rozczarowanie.
Rozumiem Cię doskonale, bo ja również liczyłam, że ta książka powali mnie na kolana a po prostu się rozczarowałam.
OdpowiedzUsuńNieee, ja nie lubię jak tragedia za tragedią... Na odtrutkę polecam ci "Córkę tatarskiego chana"
OdpowiedzUsuńDZieki, poszukam z chęcią tego tytułu.
Usuń