
Bohaterkami książki są dwie kobiety: Anna Sarnowicz, policjantka oraz Małgorzata Trzaskoma, parapsycholog, tarocistka. Jest ona postacią autentyczną, znaną głownie w środowisku wróżbiarskim.
Anna i Małgorzata są przyjaciółkami. Niejedna sprawę kryminalną udało im się wspólnie rozwiązać.
Tym razem mamy do czynienia z morderstwem kobiety, która sprzątała u tarocistki oraz z porwaniem chłopca, którym się Małgorzata czasowo opiekowała.
czy obie sprawy się ze sobą łączą? I dlaczego tak silne medium jak pani Małgosia nie jest w stanie pomóc w odnalezieniu dziecka?
Anna prowadząc śledztwo w sprawie zabójstwa sprzątaczki równolegle zajmuje się tajemniczym zaginięciem nastolatki, córki znajomego policjanta.
Sytuacja zaczyna ją przytłaczać, nie potrafi znaleźć żadnych wskazówek, do rozwiązania obu spraw jeszcze daleka droga. Kobieta jest zmęczona fizycznie i psychicznie. Przypomina sobie śledztwo z przed pół roku, gdy zmagali się z przestępcą posiadającym ezoteryczną moc. Czyżby ten męzczyzna znów rozpoczął swoje krwawe rytuały? Jak to może być możliwe skoro przebywa on przez cały czas w więzieniu?
Powieść ta to lektura na jeden wieczór. Akcja toczy się szybko, a trup ściele się gęsto.
Do sięgnięcia po książkę zachęciły mnie nazwiska autorek. Poprzednie pozycje ich autorstwa bardzo mi odpowiadały. Spodziewałam się więc lekkiej lektury, jakiej teraz potrzebowałam. I w tym aspekcie moje oczekiwania zostały spełnione.
Drugą rzeczą jaka mnie skusiła do przeczytania był tytuł sugerujący, że to kryminał z tarotem w tle. Do tego przekonania też przyczyniła się bohaterka powieści, wróżka. No cóż... tego tarota jak dla mnie było stanowczo za mało. Na całe sto siedemdziesiąt trzy strony Małgorzata tylko raz sięga po karty i właściwie nawet nie robi żadnego rozkładu. To trochę mnie rozczarowało.
Niemniej przede mną następna część cyklu "Moc i Cesarzowa". Liczę, że tu będzie tej ezoteryki trochę więcej i tym samym ubarwi to lekturę i doda jej smaczku.
Lubię kryminały więc pewnie się skuszę, nie słyszałam wcześniej o tej książce i mam nadzieje, że nie trzeba znać serialu ;)
OdpowiedzUsuńNie trzeba znać serialu, też nie oglądałam wszystkich odcinków.
Usuń