
Jednakże prze niejako pomyłkę do Moczarowisk trafiają Magda i Julian. Ona młoda pani naukowiec, oszukana rzez swego promotora, on - oszust szukający schronienia. Na miejsce trafia też nastoletnia Nika udająca chłopca i bogata dama inspirująca do miana ulubionej bohaterki książek Agathy Christie, panny Marple.
W zadziwiający sposób wszystkie te osoby, tak bardzo różniące się od siebie powiąże nić porozumienia. Pojawią się przyjaźnie, romanse i chęć bezinteresownej pomocy bliźniemu.
Wszyscy bohaterowie są barwni, nakreśleni wyraziście i prawdziwie. Oczywiście mamy wśród tego wzbudzającego sympatię grona i czarną owcę, w postaci niedoszłego spadkobiercy Moczarowisk.
Coś mi jednak mówi, że i czarny charakter nie do końca jest taki czarny i możliwe, że w przyszłości dostanie kolorów.
Jeżeli już o bohaterach mowa to jest jeszcze jedna postać , o której muszę wspomnieć. Jest to kamerdyner Onufry, bawiący lub irytujący swoją kwiecistą wymową. Mnie on osobiście rozbawiał do łez.
"...- Za chwilę pokojówka i pokojowy towarzystwo państwa zakłócą, by w kąpieli i przebieraniu służyć dłońmi pomocnymi, takowoż przy rozpalaniu kominka i spożywaniu posiłku, garderobiany również, oraz masażysta, jeśli takie życzenie z ust państwa wypłynie ku uchu memu..."
Wizyta w pałacu dla mnie okazała się świetną przygodą, trochę zabawną, trochę wzruszającą Stylu pisania autorom można tylko pozazdrościć, podobnie jak snucia wspaniałej opowieści. Zakończenie delikatnie sugeruje, że możliwy jest ciąg dalszy, na co szczerze mówiąc po cichutku liczę. A jeżeli nie, to i tak historia zawarta w tym tomie będzie tą, o której niełatwo zapomnieć.
Polecam serdecznie
Recenzja powstała dzięki współpracy z Wydawnictwem Prószyński i S-ka
Cieszę się, że jesteś zadowolona z lektury kochana. 😊
OdpowiedzUsuńKusząca recenzja i to bardzo :)
OdpowiedzUsuńKusi, kusi:)
OdpowiedzUsuńBrzmi bardzo ciekawie 😉
OdpowiedzUsuń