Przejdź do głównej zawartości

Złe miejsce

  "Złe miejsce" to thriller psychologiczny, a takie lubię najbardziej.

Mamy tu historię młodych dziewcząt Wren i Sage wychowanych z dala od cywilizacji. Głęboko w lesie w małej chacie bez żadnych wygód nastolatki mieszkają razem z młodszą siostrą i matką. Gdy jednak najmłodsza siostra ciężko choruje, matka zabiera ją do miasta, żeby ją uratować. Dwie starsze córki zostawia bez zapasów, w chacie, gdzie nie mają szans na przeżycie. Nieobecność ta miała trwać krótko, jednak przedłużała się w nieskończoność.

W momencie, gdy pojawia się w ich życiu obcy człowiek, który chce je stamtąd zabrać, dziewczyny postanawiają uciec.Nie mają zaufania ani do niego, ani do świata z którego przyszedł.

Tak trafiają do Nicolette, bezdzietnej kobiety, która zaczyna mieć poważne problemy w swoim małżeństwie. Kobieta pragnie za wszelką cenę pomóc dziewczętom. Pcha ją do tego jakaś niewyjaśniona siła.

Co z tego wyniknie i co na to mąż Nicolette?

Nie mogę więcej zdradzić, ale powiem Wam, że odkrycie, co się stało z matką dziewczynek oraz to czego się dopuściła stanowiło zagadkę, którą z wielkim zaangażowaniem się rozwiązywało. Książkę czyta się szybko i  całkiem przyjemnie. Historia napisana jest w sposób zajmujący i sprawia, że chcemy jak najszybciej dowiedzieć się całej prawdy.

Zachęcam do lektury, a ja zaczynam polowanie na kolejne książki autorstwa Minki Kent.

Komentarze

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Lata miłości

Po ten tytuł sięgnęłam głównie dlatego, iż akcja rozgrywa się  w czasach gdzie królowały Dzieci Kwiaty.  A ja mam sentyment do hipisów. Na początku poznajemy Celeste, która stoi u progu kariery wokalnej. Wszystko w jej życiu kręci się wokół śpiewu.  I to ta chęć zrobienia kariery, zdobycia sławy częściowo zrujnowała jej życie. Tak przynajmniej sama sądzi. Podczas jednej z szalonych nocy  pod wpływem LSD bierze udział w imprezie. Poddaje się narkotykowemu zatraceniu i uprawia seks ze świeżo poznanym piętnastolatkiem, Theodore. Owocem tej nocy jest jej córka, Lana, którą wychowuje samotnie. Stara się trzymać ją jak najdalej od  świata muzyki, chociaż wie, że dziewczynka odziedziczyła po niej piękny głos.  Całe dzieciństwo wmawiała córce, że tylko nauką i wykształceniem coś osiągnie. Lana nie ma więc przyjaciół, ani żadnych przyjemności na jakie mogą sobie pozwolić jej rówiśnicy. Po latach, gdy dziewczyna staje się kobietą, do Londynu przyjeżdża on, Theodore....

Oddawajka ;)

Oddam w dobre ręce "Córkę czarownicy"Anny Klejzerowicz . Jacyś chętni? Wśród osób, które zechcą przygarnąć  książkę wylosuję 14 lutego szczęśliwą osóbkę, do której "Córeczka" powędruje. Oprócz zgłoszenia, podania maila i posiadania krajowego adresu nie wymagam nic więcej.

Duet (nie)idealny

Lubię czasami sięgnąć po lekkie książki, które odciągną mnie od problemów,trosk, a czasem nawet rozbawią.  Gdy na okładce książki pani Joanny Łapińskiej zobaczyłam, że to najzabawniejsza komedia o miłości, to wiedziałam, że tego mi trzeba. Co do tej zabawnej historii, to tak nie do końca jestem zachwycona, kilka razy się uśmiechnęłam, ale żeby od razu najzabawniejsza. Nie, to nie to. Sama zaś opowieść bardzo przyjemna i faktycznie skutecznie odgoniła moje kłopoty na rzecz miłosnych perypetii Danieli i  Martina. Oboje pracują w firmie produkującej świeczki zapachowe.  I oboje się serdecznie nie znoszą. Każde z nich jest z innej bajki i wydaje się , że nie ma siły, by choć trochę się polubili. Jednak znacie to powiedzenie; kto się czubi..."? No więc jakby mogło być inaczej, jeżeli to historia o miłości.  Zarówno Daniela , jak i Martin rozstają się ze swoimi partnerami praktycznie  w tym samym czasie. Jemu potrzebna jest odskocznia, jej pieniądze. Ona zatrudnia się...