środa, 8 maja 2013

Czarownica

Czarownica - Klejzerowicz Anna  Anna Klejzerowicz jest pisarką i publicystką. W swoim dorobku ma kilka opowiadań grozy, a także kilka powieści, w tym kryminalne.
Jak bardzo utalentowaną i wszechstronną autorką jest pani Klejzerowicz miałam okazję przekonać się podczas czytania "Czarownicy".
Zachodzę w głowę jak to możliwe, że jest to pierwsza powieść pisarki po jaką sięgnęłam. To niewybaczalne przeoczenie.
"Czarownica" przyciągnęła mnie już swoją okładką, na której jest umieszczona twarzyczka lekko uśmiechniętej, a jednak poważnej, ze smutkiem w oczach dziewczynki. Jej wzrok przyciąga jak magnes. Z resztą promieniująca magnetyzmem  jest cała książka.
Bohaterem powieści jest Michał, mężczyzna w sile wieku, typowy mieszczuch, który pragnie ciszy i spokoju z dala od miasta.
Kupuje działkę na wsi i zaczyna życie bliżej natury. Spotyka tajemniczą kobietę, którą uważa za miejscową czarownicę. Dość szybko zaprzyjaźnia się z nią, poznaje jej sekret i odkrywa, że jest ona kobietą jego życia. Oboje postanawiają kroczyć przez życie już razem. Do szczęścia nie brak im zdaje sie niczego. Jednak Michał zaczyna interesować się mieszkającą nieopodal dziewczynką, smutną i nic nie mówiącą sześciolatkę. Dziecko uważane jest powszechnie za autystyczne.
Dziewczynka jest córką nieszczęśliwej kobiety, która z braku perspektyw i błędu młodości stoczyła się na samo dno.
Losy Michała, jego żony, Ady i małej Małgosi splatają się ze sobą. Małżonkowie  coraz częściej kłócą się ze sobą, nie zgadzają się w swoich poglądach. Michał jest zakochany w małej i chciałby ją adoptować. Jednak musi się zmagać  z wieloma przeciwnościami. Czy uda mu się zostać przybranym ojcem Małgosi? Czy poradzi sobie z trudną rolą jaką ma odegrać?
"Czarownica" to bardzo emocjonalna i piękna powieść. W żadnym razie nie można jej czytać w miejscu publicznym. Przyznam, że płakałam przy niej niejednokrotnie i musiałam robić przerwy w czytaniu, gdy wzruszenie brało nade mną górę.
Historia opisana przez autorkę jest przejmująca, smutna a zarazem pełna ciepła.
Świat, w którym żyją bohaterowie jest pełen zwierząt i cudów natury. Aż chce się tam być.
Pisarka porusza w czytelniku czułe struny. Mało kto potrafi tak pięknie pisać o uczuciach, uczuciach często trudnych, niezrozumiałych.
Będzie to dla mnie niezapomniana lektura. Polecam ją wszystkim, którzy szukają  w książkach czegoś więcej niż pozornych, płaskich emocji. Tym, którzy pragną ucieczki z materialnego, oschłego świata do krainy wrażliwości.


















2 komentarze:

  1. Od czasu do czasu taka ucieczka w cudowna krainę jest wręcz wskazana:)

    OdpowiedzUsuń
  2. zdecydowanie muszę przeczytać
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Taka karma czy głupie serce

  Sara jest trzydziestoletnią mieszkanką Madrytu. Ma narzeczonego, Roberta oraz młodszą szaloną siostrę i nie mniej zwariowanych rodziców. J...