Przejdź do głównej zawartości

Lista. Historia zbrodni niedoskonałych

          Lista. Historia zbrodni niedoskonałych... — Magda Bielicka   Magda Bielicka jest redaktorem, dziennikarzem oraz autorką bloga pod arcyciekawym tytułem "Z życia Wąsatej Kreatury." Stworzyła też powieść, którą zaliczyłabym do grona obyczajówek, ale obyczajówek z wątkiem kryminalnym.
Mam nadzieję, że nie będzie  to ostatnie dzieło pani Bielickiej, bo uważam, że osoba z tak dużą i niesamowitą wyobraźnią oraz świetnym piórem po prostu musi pisać. Po przeczytaniu książki staję się absolutną  fanką jej twórczości.
Książka ta zachęca do przeczytania już swoim tytułem; "Lista. Historia zbrodni niedoskonałych". Natomiast okładka, na której widnieje wielka góra pieniędzy, a z jej szczytu smętnie spoglądają trzy osoby i kot, tylko utwierdza w przekonaniu, że będzie to niebagatelna historia.
Bohaterami powieści są młodzi ludzie: Adam i Agnieszka. Adam posiada kotkę, a Agnieszka ma córkę. Oboje mają kłopoty finansowe. Z tego powodu mężczyzna zmuszony jest wynająć komuś pokój. Szczęśliwym trafem jest to Agnieszka. Razem powinno być im łatwiej, ale czy na pewno?
Młodzi od pierwszego spotkania rozumieją się w lot. Kobieta wynajmuje u Adama pokój, ale traktuje go tylko jako sypialnię dla siebie i córeczki, Ani. Wieczorami przy dobrym filmie i jeszcze lepszym drinku opowiadają sobie swoje perypetie życiowe. Agnieszka jest kobietą po przejściach i stworzyła sobie dla poprawy nastroju czy też zabawy listę osób, które jej utrudniły życie. Żartuje, że chciałaby się na nich zemścić, odpłacić im za swoje krzywdy.
Sublokatorzy wpadają na równie genialny, co wariacki pomysł dokonania włamania do domu byłego szefa Agi. Opracowują szczegółowy plan, dzięki  któremu mają pożegnać się z problemami finansowymi. Jak łatwo się domyślić realizacja projektu niesie ze sobą niespodziewane konsekwencje.
Para świeżo upieczonych włamywaczy zaczyna mieć oprócz pieniędzy poważne kłopoty, a to dopiero początek ich przestępczej drogi.
Dodatkowo sprawy komplikuje pojawienie się byłego mężczyzny Agnieszki i jednocześnie ojca Ani. On też ma swój przestępczy plan.
Czy młoda kobieta poradzi sobie z nową przeszkodą broniącą jej dostęp do spokojnego, szczęśliwego życia?
Książkę tą czyta się w iście ekspresowym tempie. Fabuła jest zwariowana i nieprzewidywalna. Zdecydowanie trzeba ją czytać z przymrużeniem oka. Jest to trochę taka bajka dla dorosłych.
Na szczególną uwagę zasługuje według mnie postać kotki, Niutki. Jej właściciel nazywa ją sierściuchem, władcą piekieł, diabelskim pomiotem. Niby jest złośliwym i wrednym zwierzakiem, a ja jednak z miejsca ją polubiłam. Przecież każdy kot musi mieć swój charakterek.
Powieść tę polecam każdemu, kto potrzebuje wytchnienia po ciężkim dniu, gdy na nic nie ma się ochoty lub jako książkę na wakacje. Gwarantuję świetną zabawę.



 Książkę tę do recenzji otrzymałam od portalu 

 Zaczytaj się


Komentarze

  1. Brzmi zachęcająco :) I masz rację, już po tytule i okładce można spodziewać się czegoś niebanalnego :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Polecam. NAprawdę fajnie się czyta.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Narodziny gniewu

Od ukazania się książki na rynku często natykałam się na pełne zachwytu recenzje. Mimo tego jakoś nie dowierzałam do końca w kunszt tej książki. Jednak nie ukrywam, że coś mnie do niej ciągnęło. Ciągle jednak odsuwałam powieść na później.
Oj, i po co mi to było?
Jak się do niej dobrałam, to dosłownie przepadłam. I nie , nie od pierwszej strony. Przepadłam od momentu gdy zaczęła się II wojna światowa. Otóż autorka pisze o wojnie tak, jak to opowiadała mi przed laty babcia, która przeżyła okupację niemiecką. Nie jest łatwo mówić, pisać o tamtych czasach. Trudne sytuacje, niebezpieczeństwo, okrutność okupantów i ludzi. Niepewność, strach. A w tym wszystkim starania o zwykłe życie, miłość, przyjaźń.
Bohaterowie powieści rzuceni są w wir wojny. Każdy radzi sobie jak potrafi. Jedni za wszelką cenę chcą być sobą, wytrwali w swoich ideałach, inni płyną z prądem dbając głownie o wygodę, a jeszcze inni starają się być po prostu przyzwoitymi ludźmi.
Hanka i Alicja to dwie przyjaciółki z miejs…

Musso i jego najnowsze "dziecko"

Nowe dziecko Guillaume Musso to Dziewczynka!
A konkretnie to"Dziewczyna z Brooklynu". Na razie jest tylko dostępna w języku francuskim,ale jest nadzieja, że wkrótce ukaże się na rynku polskim.
Czekam, a Wy?

Życie na wynos

Na powieściach autorstwa Olgi Rudnickiej powinno być zamieszczone ostrzeżenie; nie czytać publicznie, czytanie grozi niekontrolowanymi wybuchami śmiechu.
Po książki pisarki sięgam z zamkniętymi oczami i zawsze jest to ogromna przyjemność i świetna zabawa.
"Życie na wynos" jest kontynuacją przygód zwariowanej pisarki Emilii Przecinek i jej rodziny, którą to mogliśmy poznać w tomie pt. "Granat po proszę". Niech jednak nie martwią się ci, którzy nie mieli okazji przeczytać pierwszej części, śmiało można czytać obie książki niezależnie.
Tym razem Emilia biedzi się nad kolejną książką, ale ma pewien zastój w pisarstwie. Nijak nie może ruszyć do przodu. Wszystko i wszyscy dookoła mimo starań zamiast jej pomagać tylko przeszkadzają. Mistrzyniami zamieszania są dwie starsze panie; matka i teściowa Emilii. Sytuacji oczywiście nie ułatwia fakt. że w piwnicy apartamentowca, w którym mieszkają Przecinkowie zostaje znaleziony trup. Rzecz jasna zwłoki odnajduje nasza niezastąpi…