Przejdź do głównej zawartości

Mroczny sekret

Mroczny sekret - Libba Bray "Mroczny sekret" to pierwszy tom trylogii Libby Bray.
Akcja powieści rozpoczyna się w Indiach w XIX wieku i dość szybko przenosi się do Londynu.
Bohaterką jest szesnastoletnia Gemma, której matka  w tajemniczych okolicznościach popełnia samobójstwo. Rodzinie niewątpliwie przynosi to hańbę, więc starannie ukrywają ten fakt przed światem.
Gemma trafia do Akademii Spence, gdzie zaczyna kształcić się i zostaje wychowywana na prawdziwą damę. Do damy jednak jest jej bardzo daleko, koleżanki traktują ją jak dzikuskę. Niemniej po pewnym czasie udaje jej się nawiązać przyjaźń z trzema rówieśniczkami.
Wszystkie razem bardzo interesują się losami  dwóch byłych wychowanek Spence, które zginęły w pożarze.
Gemma znajduje pamiętnik jednej z nich i jednocześnie doświadcza dziwnych wizji. Mimo przerażenia razem z koleżankami zaczynają zajmować się magią. Ułatwia im to w znacznym stopniu naszyjnik Gemmy, który ofiarowała jej przed śmiercią matka.
Dziewczęta przedostają się do międzyświata, gdzie króluje magia. Po powrocie do zwykłego świata są zdolne robić rzeczy, o których się im nawet nie śniło.Wzrasta ich apetyt na posiadanie mocy, władzy. Ich wycieczki do międzyświata są coraz częstsze. I co za tym idzie ściągają na siebie nie lada kłopoty. Przed wizytami w świecie magii, oraz przed pojawianiem się wizji w umyśle Gemmy stara się powstrzymać ją młody mężczyzna poznany jeszcze w Indiach, Kartik. Dlaczego tak zależy mu na tym? Co tak naprawdę ukrywa? I czyje rozkazy wykonuje?

Zdawać by się mogło, że "Mroczny sekret" i jak mniemam pozostałe tomy trylogii to powieść skierowana do młodych czytelniczek. Jednak zagłębiając się  w jej strony zupełnie tego nie odczuwałam.
Pani Bray potrafi pisać, to pewne. Jej styl pisania jest nieskomplikowany, książkę czyta się szybko i ze stale rosnącym zainteresowaniem.
Temat o młodych czarownicach był już w powieściach niejednokrotnie poruszany, ale nie odniosłam wrażenia, że już to kiedyś czytałam.
Z przyjemnością przeczytam kolejne części i mam nadzieję, że będą równie  intrygujące jak tom początkowy.
W trylogiach tak, jak i w większych cyklach łatwo popaść w bylejakość i sztampowość. Liczę na to, że autorka nie zawiedzie pokładanych w niej nadziei i nie wpadnie w pułapkę banalności.




Komentarze

  1. Ta trylogia jeszcze przede mną :-) Mam nadzieję, że również odbiorę ją poztywnie

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Lata miłości

Po ten tytuł sięgnęłam głównie dlatego, iż akcja rozgrywa się  w czasach gdzie królowały Dzieci Kwiaty.  A ja mam sentyment do hipisów. Na początku poznajemy Celeste, która stoi u progu kariery wokalnej. Wszystko w jej życiu kręci się wokół śpiewu.  I to ta chęć zrobienia kariery, zdobycia sławy częściowo zrujnowała jej życie. Tak przynajmniej sama sądzi. Podczas jednej z szalonych nocy  pod wpływem LSD bierze udział w imprezie. Poddaje się narkotykowemu zatraceniu i uprawia seks ze świeżo poznanym piętnastolatkiem, Theodore. Owocem tej nocy jest jej córka, Lana, którą wychowuje samotnie. Stara się trzymać ją jak najdalej od  świata muzyki, chociaż wie, że dziewczynka odziedziczyła po niej piękny głos.  Całe dzieciństwo wmawiała córce, że tylko nauką i wykształceniem coś osiągnie. Lana nie ma więc przyjaciół, ani żadnych przyjemności na jakie mogą sobie pozwolić jej rówiśnicy. Po latach, gdy dziewczyna staje się kobietą, do Londynu przyjeżdża on, Theodore....

Oddawajka ;)

Oddam w dobre ręce "Córkę czarownicy"Anny Klejzerowicz . Jacyś chętni? Wśród osób, które zechcą przygarnąć  książkę wylosuję 14 lutego szczęśliwą osóbkę, do której "Córeczka" powędruje. Oprócz zgłoszenia, podania maila i posiadania krajowego adresu nie wymagam nic więcej.

Duet (nie)idealny

Lubię czasami sięgnąć po lekkie książki, które odciągną mnie od problemów,trosk, a czasem nawet rozbawią.  Gdy na okładce książki pani Joanny Łapińskiej zobaczyłam, że to najzabawniejsza komedia o miłości, to wiedziałam, że tego mi trzeba. Co do tej zabawnej historii, to tak nie do końca jestem zachwycona, kilka razy się uśmiechnęłam, ale żeby od razu najzabawniejsza. Nie, to nie to. Sama zaś opowieść bardzo przyjemna i faktycznie skutecznie odgoniła moje kłopoty na rzecz miłosnych perypetii Danieli i  Martina. Oboje pracują w firmie produkującej świeczki zapachowe.  I oboje się serdecznie nie znoszą. Każde z nich jest z innej bajki i wydaje się , że nie ma siły, by choć trochę się polubili. Jednak znacie to powiedzenie; kto się czubi..."? No więc jakby mogło być inaczej, jeżeli to historia o miłości.  Zarówno Daniela , jak i Martin rozstają się ze swoimi partnerami praktycznie  w tym samym czasie. Jemu potrzebna jest odskocznia, jej pieniądze. Ona zatrudnia się...