niedziela, 29 września 2013

Mroczny sekret

Mroczny sekret - Libba Bray "Mroczny sekret" to pierwszy tom trylogii Libby Bray.
Akcja powieści rozpoczyna się w Indiach w XIX wieku i dość szybko przenosi się do Londynu.
Bohaterką jest szesnastoletnia Gemma, której matka  w tajemniczych okolicznościach popełnia samobójstwo. Rodzinie niewątpliwie przynosi to hańbę, więc starannie ukrywają ten fakt przed światem.
Gemma trafia do Akademii Spence, gdzie zaczyna kształcić się i zostaje wychowywana na prawdziwą damę. Do damy jednak jest jej bardzo daleko, koleżanki traktują ją jak dzikuskę. Niemniej po pewnym czasie udaje jej się nawiązać przyjaźń z trzema rówieśniczkami.
Wszystkie razem bardzo interesują się losami  dwóch byłych wychowanek Spence, które zginęły w pożarze.
Gemma znajduje pamiętnik jednej z nich i jednocześnie doświadcza dziwnych wizji. Mimo przerażenia razem z koleżankami zaczynają zajmować się magią. Ułatwia im to w znacznym stopniu naszyjnik Gemmy, który ofiarowała jej przed śmiercią matka.
Dziewczęta przedostają się do międzyświata, gdzie króluje magia. Po powrocie do zwykłego świata są zdolne robić rzeczy, o których się im nawet nie śniło.Wzrasta ich apetyt na posiadanie mocy, władzy. Ich wycieczki do międzyświata są coraz częstsze. I co za tym idzie ściągają na siebie nie lada kłopoty. Przed wizytami w świecie magii, oraz przed pojawianiem się wizji w umyśle Gemmy stara się powstrzymać ją młody mężczyzna poznany jeszcze w Indiach, Kartik. Dlaczego tak zależy mu na tym? Co tak naprawdę ukrywa? I czyje rozkazy wykonuje?

Zdawać by się mogło, że "Mroczny sekret" i jak mniemam pozostałe tomy trylogii to powieść skierowana do młodych czytelniczek. Jednak zagłębiając się  w jej strony zupełnie tego nie odczuwałam.
Pani Bray potrafi pisać, to pewne. Jej styl pisania jest nieskomplikowany, książkę czyta się szybko i ze stale rosnącym zainteresowaniem.
Temat o młodych czarownicach był już w powieściach niejednokrotnie poruszany, ale nie odniosłam wrażenia, że już to kiedyś czytałam.
Z przyjemnością przeczytam kolejne części i mam nadzieję, że będą równie  intrygujące jak tom początkowy.
W trylogiach tak, jak i w większych cyklach łatwo popaść w bylejakość i sztampowość. Liczę na to, że autorka nie zawiedzie pokładanych w niej nadziei i nie wpadnie w pułapkę banalności.




1 komentarz:

  1. Ta trylogia jeszcze przede mną :-) Mam nadzieję, że również odbiorę ją poztywnie

    OdpowiedzUsuń

Taka karma czy głupie serce

  Sara jest trzydziestoletnią mieszkanką Madrytu. Ma narzeczonego, Roberta oraz młodszą szaloną siostrę i nie mniej zwariowanych rodziców. J...