wtorek, 22 lipca 2014

Zacisze Gosi

Zacisze Gosi  "...Kocha się za nic i mimo wszystko...."


 Za sprawą "Zacisza Gosi" znów przez kilka chwil pobyłam w uroczym Milanówku, gdzie mieszkają Kamila i Małgosia.
Mimo, iż tytuł sugeruje, że to opowieść o Małgorzacie to jednak jest ona równoległą bohaterką razem ze znaną z "Ogrodu Kamili"mieszkanką Sasanki.
Kamila zmaga się nadal z remontem swojej willi, a także z kalectwem Łukasza, swego ukochanego. Po wypadku samochodowym jakiego doznał utracił wzrok. Na domiar złego rodzice mężczyzny obwiniają za wypadek właśnie Kamilę.
Ratunkiem dla niego jest leczenie w szwajcarskiej klinice, którą zgodził się opłacić jego przyjaciel. a zarazem ojciec dziewczyny, Jakub Kiliński.
Czy jednak zagraniczni specjaliści dadzą radę pomóc czy też medycyna w tym przypadku okaże się bezradna?
Jakub Kiliński w drugim tomie serii kwiatowej staje się bohaterem pozytywnym. Dzięki swoim możliwościom i pieniądzom jest w stanie pomóc wielu osobom, co nadzwyczaj chętnie czyni.
Jednakże jak to w niemal każdej powieści bywa, musi pojawić się i czarny charakter. Tu jest nim były mąż Małgosi, Mateusz Wielicki, który straciwszy cały swój majątek podstępem chce pozbawić Gosię domu. Bojąca się ludzi, hałasu i burzy kobieta stanowi łatwy cel.
Czy da radę stawić czoło bezwzględnemu przeciwnikowi? Czy widmo przeszłości i trama trwająca tyle lat rzuci cień na jej i tak pełne bólu życie?
I znów na wysokości zadania staje pan Kiliński.Pomagając uroczej sąsiadce swojej córki zakochuje się w niej, z resztą  z wzajemnością. Miłość uskrzydla oboje, Gosia wreszcie z nadzieją spogląda w przyszłość. Ale czy przewrotny los da jej się długo cieszyć swym szczęściem?
Jak widać w "Zaciszu Gosi" nie jest wcale zacisznie, przeciwnie wiele się dzieje.
Do sąsiadującej z domami przyjaciółek, pustej willi wprowadza się nowa mieszkanka, Julia Stern. Jak się okazuje i ona ma niełatwe do rozwiązania problemy. Jej mąż milioner kupił jej dom, ale sam nie zamierza w nim mieszkać, tak samo jak i ich córka Sandra.
Taj więc Julia skazana jest na samotność. Na szczęście nawiązuje bliższe stosunki z obydwiema sąsiadkami, co stanowi światełko w tunelu jej samotności.
Dalsze jej losy będą przedstawione w trzecim tomie serii "Przystań Julii" i przyznam, że już nie mogę się tego doczekać.
Książkę, jak i inne autorstwa Kasi Michalak pochłonęłam szybciutko i właściwie przez cały okres czytania miałam jedną główną myśl: czy Łukasz odzyska wzrok i jeśli tak to, co się wydarzy takiego, że dozna wstrząsu psychicznego, potrzebnego do pożegnania się z kalectwem.
Koniec powieści jak to często bywa przyniósł mi łzy i przemyślenia dotyczące własnego życia. Nigdy nie wiemy co nam szykuje los. A co przyszykował Gosi, Kamili i Julii? Dowiecie się, jak sięgniecie po "Zacisze Gosi".

6 komentarzy:

  1. Sympatycznie o niej piszesz. :) Nie znam twórczości tej autorki, ale to moja imienniczka i zawsze jakoś tak się uśmiecham, kiedy widzę, że jej książki zdobywają popularność, że ludzie je lubią. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Autorka to także i moja imienniczka. Jednym słowem Kasie górą:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Również nie znam twórczości Pani Michalak. Czytam tylko recenzje kolejnych powieści napisanych przez tę autorkę, które dość często ukazują się na naszym rynku i wzbudzają różne emocje wśród czytelników. Zapewne w końcu po którąś z nich sięgnę:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Najlepiej samemu sprawdzić i wyrobić sobie własną opinię. Ja lubię książki Pani Michalak (choć nie wszystkie), ale są i tacy którzy nie cierpią takiej literatury.

    OdpowiedzUsuń
  5. Super książka :D Przeczytałam całą trylogię

    OdpowiedzUsuń
  6. Super książka :D Przeczytałam całą trylogię

    OdpowiedzUsuń

Taka karma czy głupie serce

  Sara jest trzydziestoletnią mieszkanką Madrytu. Ma narzeczonego, Roberta oraz młodszą szaloną siostrę i nie mniej zwariowanych rodziców. J...