Przejdź do głównej zawartości

Rud€

 Gogolewska - Domagała Ewa  Rud€"Rud€" to powieść nietuzinkowa, trudna do zaklasyfikowania. Z całą pewnością nie jest to romans, kryminał, thriller, ani tym bardziej zwyczajna obyczajówka.
Akcja rozgrywa się w wielu interesujących miejscach ; Belgii, Tunezji, Polsce i Paryżu.
Bohaterką, tą od której w sumie zaczyna się opowiadana historia to belgijka Clementine, matka dwójki dzieci, młoda wdowa. Za namową przyjaciółki Nicole wybiera się na wycieczkę do Tunezji. Wyjazd ma przyspieszyć gojenie się rany po stracie męża. Istotnie z dala od domu łatwiej przychodzi jej pokonanie bólu i oderwanie się od czarnych myśli.
Żeby zyskać trochę na swobodzie zapisuje kobieta dzieci do arabskiego przedszkola, gdzie są szczęśliwe, jak się jednak okazuje tylko do czasu.Pewnego dnia bowiem zostają uprowadzone przez nieznanych sprawców.
Sprowadzona policja nie wiele może i chce pomóc. Clementine musi działać na własną rękę. Pomaga jej w tym  poznana w hotelu pokojówka, Samira i jej brat.
Trudno sobie wyobrazić te chwile grozy, które jako matka musiała przeżyć ta młoda kobieta.
Na szczęście sprawa szybko kończy się pomyślnie, dzieci znów są pod opieką swej rodzicielki. Nie dla wszystkich jednak jest to zakończenie pozytywne. Samira w związku z całą tą poszukiwawczą akcją traci pracę. Jest to poważny problem, gdyż dziewczyna pochodzi z bardzo biednej rodziny.
W ramach wdzięczności Clementine postanawia zatrudnić byłą pokojówkę jako nianię i wywieźć ją do Europy.
Samira przystaje na to z wielką ochotą. Kobiety szybko się zaprzyjaźniają i chociaż trudno się młodej arabce zaklimatyzować w obcym kraju to pomału staje się europejką. Wiąże się to z wieloma zabawnymi sytuacjami:
"... Ale tu w rzeczywistości wszystko wygląda inaczej, zimno przeraźliwie i nawet domy są wyższe niż w Tunisie i mają takie spadziste dachy! Ciągle mam wrażenie, że z tych dachów zsuną się na mnie te dziwne klockowate narośle.
- Jezus Maria, jakie narośle?- Clementine nie nie mogła zrozumieć.
- No takie sześcianowate!- odezwał się ścisły umysł Samiry.
- Sześciany? A! Kominy pewnie!
Clementine dostała ataku śmiechu...."

Samira jednak bardzo szybko się uczy, staje się niezależna. Będąc w Europie wie, że jest już blisko.Ma bowiem pewną tajemnicę. Nosi ja w sobie od lat i za wszelką cenę chce odnaleźć dwie Polki, które przed laty mieszkały nieopodal hotelu, w którym ona pracowała.
Ukryty głęboko sekret jest bolesny niczym zadra. Dziewczyna nikomu go nie zdradziła.
Dzięki szczęśliwemu splotowi wydarzeń jej misja ma szansę wreszcie na pomyślne zakończenie.
Co to za sekret? Po co Samirze są dwie Polki?
Kto ciekaw niech sięga czym prędzej po "Rud€."
Ewa Gogolewska- Domagała pokazuje nam barwny kawałek świata. Podróż do Tunezji nieco przeraża ze względu na mało zrozumiałą przez europejczyków kulturę, jednak niezwykle fascynuje.
Autorka funduje nam całą paletę emocji; można zarówno uronić łzę jak i pośmiać się z całego serca.
Na dodatek z całych sił kibicuje się młodej Samirze w doprowadzeniu misji do końca.
Niewątpliwie jest to piękna książka, a do tego daleka od banału.
To coś dla wrażliwych czytelników oraz tych, co lubią odrobinę egzotyki w tle.

Książkę otrzymałam do recenzji od portalu Zaczytaj się!

Komentarze

  1. Cieszymy się, że książka wydana na naszej platformie www.wydacksiazke.pl zbiera przychylne recenzje. Wszystkich zainteresowanych self-publishingiem, czyli możliwością samodzielnego wydania własnych prac, zapraszamy do sprawdzenia naszego portalu www.wydacksiazke.pl. Przetestuj system, w którym możesz samodzielnie zaprojektować i opublikować własną książkę.
    Pozdrawiamy
    WydacKsiazke.pl

    OdpowiedzUsuń
  2. No właśnie, co to za sekret? Tak czytam twój wpis i czytam, aż dochodzę do tego momentu, momentalnie zaintrygowana. ;) Zachęca również ta niemożność sklasyfikowania gatunkowego, o której wspominasz na początku.

    OdpowiedzUsuń
  3. cieszę się,że udało mi się Ciebie zachęcić do przeczytania. Warto:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Przyznam, że mnie zaintrygowałaś :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Nabytki biblioteczne (54)

Niech ktoś zabierze ode mnie kartę biblioteczną! Chociaż jedną (operuję bowiem trzema)
Pożyczam książki szybciej niż czytam.
Oddaje jedną, przynoszę trzy. I z żadnej nie jestem w stanie zrezygnować. A czasu co raz mniej.Ale powiedzcie sami, czy można nie przynieść takich cudowności do domu?





Dobrze, że niedługo święta, będę mogła nadgonić trochę czytanie.


   Eliza jest terapeutką. Podczas wielogodzinnych sesji zagląda w głowy swoich pacjentów.
Pewnego dnia orientuje się, że ktoś ją śledzi. Teraz to do jej życia zagląda obcy człowiek.

Kiedy Eliza szuka pomocy, nikt jej nie wierzy.

Tymczasem ON wie już o niej wszystko.
Ma listę.
Eliza jest na niej trzecia.


   W małym, sennym miasteczku tylko na pozór niewiele się dzieje.

Malownicza kamienica z mansardą, której szczyt zdobią dwa zamyślone anioły zwane Serafinami, skrywa pod swym dachem niejedną tajemnicę. Nieprzewidziane okoliczności sprawiają, że Lena, dziewczyna pełna marzeń i wiary w przyszłość, zostaje jej nową lokatorką. Poznaje swoich s…

Nowakowie. Kruchy fundament - recenzja przedpremierowa

Pamiętacie, że uwielbiam sagi rodzinne? Owszem, nie każda mi przypada do gustu, ale zwykle jest tak, jak z rodziną Nowaków czyli jak najbardziej pozytywnie.
Krzysztof i Małgorzata są wydawałoby się małżeństwem idealnym. On , wzięty prawnik, ona doskonała pani domu. Wychowują czwórkę dzieci; dwudziestoletniego Tomka, dwa lata młodszą Kasię, piętnastolatka Łukasza i najmłodszą latorośl, trzyletniego Kubę.
Mimo iż otoczenie patrzy z podziwem na ich życie, oni mają problemy i właściwie zawsze je mieli. Im większy kryzys przechodzili tym bardziej Małgorzata  próbowała zacieśnić ich więzy. Z każdego kryzysu wychodzili cało lecz  z nowym dzieckiem. To by jedyny sposób  kobiety, by zatrzymać przy sobie męża. On , zawsze odpowiedzialny, nawet gdy miał serdecznie dość zawsze poświęcał się dla rodziny. Dawno zaprzestał  zainteresować i zmobilizować żonę do jakichkolwiek innych działań niż te związane z domem. Bezskuteczne starania spowodowały u niego znudzenie tematem i niejako obojętność.
Krz…

Zbyt piękne - przedpremierowo

Nigdy nie ukrywałam faktu, że uwielbiam twórczość Olgi Rudnickiej. Nie ominęłam i nie ominę żadnej jej książki. Mimo że nieodwołalnie, niezaprzeczalnie i raczej na zawsze me serce skradły siostry Sucharskie, najnowsza powieść autorki również spełniła moje oczekiwania. Zuzanna i Tymoteusz kupują dom w Kłopotowie. Już sama nazwa miejscowości sugeruje, że nie był to najszczęśliwszy zakup w ich życiu. Oboje nie znali się do momentu gdy spotkali się w rzeczonym domu. Od razu nie przypadli sobie do gustu. Niemniej jak to się mówi musieli jechać na tym samym wózku, albowiem obydwoje zostali oszukani przez wcześniejszego właściciela posiadłości, niejakiego Hieronima Srokę. Oczywiście zgłosili sprawę na policję, ale znając opieszałość funkcjonariuszy tejże instytucji, biorą sprawy w swoje ręce. Próbują na własną rękę dorwać oszusta. Żadne z nich nie może zrezygnować z szansy odzyskania domu lub pieniędzy. Tymoteusz zainwestował w ten zakup wszystkie swoje oszczędności, a Zuzka zaciągnęła kre…