
Odprężyłam się, a także dostałam o wiele więcej niż się spodziewałam. Dawno już nie czytałam tak zabawnej książki.
Bohaterka, Tośka dobiega czterdziestki i o zgrozo, mieszka nadal w domu rodzinnym, u boku matki i jej partnera.
Stan singielki tak bardzo Tosi nie uwiera, bardziej uwiera jej bliskich. Oczywiście chciałaby kogoś mieć oraz założyć rodzinę, jednak jakoś nie ma szczęścia do odpowiednich mężczyzn.
Rodzina i znajomi usiłują za wszelką cenę pomóc dziewczynie, dają jej rady, swatają. Dla nich stan biednej Tośki jest po prostu nie do zrozumienia, współczują jej z całego serca. Za każdym razem ta pomoc kończy się fiaskiem.
Ciśnienie wywierane przez bliskich jest tak silne, że kobieta chwyta się wszelkich sposobów, by zdobyć męża. Zaczyna wierzyć, że jako czyjaś żona osiągnie szczęście, spełnią się wszystkie pragnienia. Cóż jednak robić, jeśli ciągle trafia jak kulą w płot. Co z nią jest nie tak? Przecież nie jest mało atrakcyjna? Czy poszukiwania odpowiedniego kandydata zakończą się kiedykolwiek sukcesem?
Historia poszukiwania męża jest opisana z dowcipem i polotem. Książkę czyta się ekspresowo. Podczas czytania nie śmiejemy się, raczej ryczymy ze śmiechu.
Osobiście jestem zachwycona. Powieść polecam każdemu, zwłaszcza jako antidotum na wszelkie smutki.
Chętnie przeczytam, bo ostatnio szukam takich czasoumilaczy ;)
OdpowiedzUsuńThievingbooks.blogspot.com
szczerze polecam:)
OdpowiedzUsuńSkoro podczas tej lektury można wprost ryczeć ze śmiechu to ja już jestem zainteresowana, gdyż obecnie potrzebuje dużej dawki dobrego humoru.
OdpowiedzUsuńCiekawie się zapowiada, a duża dawka humoru się przyda. Na pewno zajrzę do tej książki :)
OdpowiedzUsuń