Przejdź do głównej zawartości

Kobieta w oknie

Dobry thriller powinien być zaskakujący. Dobry thriller powinien być nieprzewidywalny. Powinien zmylić czytelnika. Powinien trzymać w napięciu przez cały czas. Czy okrzyknięta fenomenem roku "Kobieta w oknie" jest dobrym thrillerem? Czy spełnia powyższe warunki? Tak. A nawet więcej. Raczej sceptycznie podchodzę do powieści, które są nadmiernie zachwalane przez media. Jednak przyznaję, że książka A.J. Finna zasługuje na wszystkie pochwały. Anna Fox jest psychologiem. A raczej była. Zrezygnowała z pracy, wyłączyła się z życia. Ma słabość do starych, czarno-białych thrillerów, wina i różnej maści leków. Żyje w ciągłym letargu. Mieszka sama, wynajmując suterenę lokatorowi, Davidowi. Ma zdiagnozowaną agorafobię. Zamiast wychodzić z domu podgląda swoich sąsiadów. Szczególnie jej uwagę zwraca rodzina Russellów. To ich obserwuje najczęściej. Z zapoznawczą wizytą przychodzi do niej nastoletni Ethan, a później jego matka. Pan Russell jest osobą, która nie chce nawiązywać nowych kontaktów, jest zamknięty w sobie i nie życzy sobie, by jego syn przebywał z Anną. Zwłaszcza, że pewnego razu Anna widzi morderstwo dokonane na Jane Russell. Zgłasza to na policję. Wybiega mimo panicznego lęku z domu, by ratować sąsiadkę. Policja jednak jej nie wierzy. TO że nadużywa alkoholu, leczy się psychiatrycznie sprawia, że nie jest wiarygodna. Oliwy do ognia dolewa Russell, mówiąc, że czuje się przez Annę szpiegowany, obserwowany. Przy okazji na jaw wypływa tajemnica, skrywana przez naszą bohaterkę, dotycząca jej rodziny. Sekret ten pogrąża ją całkowicie w oczach policji i sąsiadów. "...świetny merlot,który pani piła, leki, które pani brała i film, który pani oglądała, wprawiło panią w taki nastrój, że zobaczyła pani coś, co tak naprawdę się nie zdarzyło..." Tym czasem okazuje się, że nie ona jedna ma swoje sekrety. Co się wydarzyło naprawdę? Co jest prawdą, a co halucynacjami chorej kobiety? Na te pytania pozna odpowiedź tylko ten, kto doczyta książkę do końca. Nie można bowiem domyślić się tego wcześniej niż ujrzy się ostatni rozdział. Nie chcę przesadzać, ale to naprawdę fenomenalny thriller. Oby więcej takich lektur wpadało w moje ręce. Za możliwość czerpania przyjemności z czytania dziękuję Wydawnictwu W.A.B.

Komentarze

  1. Na pewno przeczytam tę książkę, jestem jej naprawę ciekawa. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jest niesamowita i czyta się ją bardzo szybko. Tak więc polecam. To nie bedzie zmarnowany czas.

    OdpowiedzUsuń
  3. Koniecznie muszę poznać tę historię.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zgadzam się! Bardzo dobrze się czyta :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dlaczego ludzie kochają takie historie i czemu w większości co czytam o takich historiach właśnie jest mowa :D jestem zainteresowana tą pozycją, ale nie aż tak by rzucić wszystko i koniecznie ją przeczytać :) taaak... człowiek fantasy przeze mnie przemawia :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Skoro tak entuzjastycznie piszesz o tej książce, to się nią nią skuszę.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Lata miłości

Po ten tytuł sięgnęłam głównie dlatego, iż akcja rozgrywa się  w czasach gdzie królowały Dzieci Kwiaty.  A ja mam sentyment do hipisów. Na początku poznajemy Celeste, która stoi u progu kariery wokalnej. Wszystko w jej życiu kręci się wokół śpiewu.  I to ta chęć zrobienia kariery, zdobycia sławy częściowo zrujnowała jej życie. Tak przynajmniej sama sądzi. Podczas jednej z szalonych nocy  pod wpływem LSD bierze udział w imprezie. Poddaje się narkotykowemu zatraceniu i uprawia seks ze świeżo poznanym piętnastolatkiem, Theodore. Owocem tej nocy jest jej córka, Lana, którą wychowuje samotnie. Stara się trzymać ją jak najdalej od  świata muzyki, chociaż wie, że dziewczynka odziedziczyła po niej piękny głos.  Całe dzieciństwo wmawiała córce, że tylko nauką i wykształceniem coś osiągnie. Lana nie ma więc przyjaciół, ani żadnych przyjemności na jakie mogą sobie pozwolić jej rówiśnicy. Po latach, gdy dziewczyna staje się kobietą, do Londynu przyjeżdża on, Theodore....

Oddawajka ;)

Oddam w dobre ręce "Córkę czarownicy"Anny Klejzerowicz . Jacyś chętni? Wśród osób, które zechcą przygarnąć  książkę wylosuję 14 lutego szczęśliwą osóbkę, do której "Córeczka" powędruje. Oprócz zgłoszenia, podania maila i posiadania krajowego adresu nie wymagam nic więcej.

Duet (nie)idealny

Lubię czasami sięgnąć po lekkie książki, które odciągną mnie od problemów,trosk, a czasem nawet rozbawią.  Gdy na okładce książki pani Joanny Łapińskiej zobaczyłam, że to najzabawniejsza komedia o miłości, to wiedziałam, że tego mi trzeba. Co do tej zabawnej historii, to tak nie do końca jestem zachwycona, kilka razy się uśmiechnęłam, ale żeby od razu najzabawniejsza. Nie, to nie to. Sama zaś opowieść bardzo przyjemna i faktycznie skutecznie odgoniła moje kłopoty na rzecz miłosnych perypetii Danieli i  Martina. Oboje pracują w firmie produkującej świeczki zapachowe.  I oboje się serdecznie nie znoszą. Każde z nich jest z innej bajki i wydaje się , że nie ma siły, by choć trochę się polubili. Jednak znacie to powiedzenie; kto się czubi..."? No więc jakby mogło być inaczej, jeżeli to historia o miłości.  Zarówno Daniela , jak i Martin rozstają się ze swoimi partnerami praktycznie  w tym samym czasie. Jemu potrzebna jest odskocznia, jej pieniądze. Ona zatrudnia się...