
Wcześniejsze książki pisarki połykałam w jeden wieczór, trzymając się za bolący ze śmiechu brzuch. Czego, jak czego humoru im nie brakowało, z resztą, niczego im nie brakowało.
"Drobne grzeszki" w humor są troszkę mniej ubrane, ale to nie zmienia faktu, że lektura mi się podobała.
Poznajemy tu Basię i jej córkę Sandrę.
Kobiety mieszkają razem. Basia prowadzi salon fryzjerski, natomiast Sandra szuka wciąż swojej ścieżki życiowej. Kończąc studia miała wielkie plany i aspiracje, które legły w gruzach w starciu z rzeczywistością.
Koniec końców Sandra zatrudnia się w sklepie odzieżowym, pozwala się źle traktować przez szefa i ma wszystkiego dość. Do czasu...
Barbara nie dała swemu dziecku ojca, natomiast dała jej bezwzględną miłość, wsparcie, poczucie wyjątkowości i od zawsze pielęgnowała pewność siebie swojej ukochanej jedynaczki.
I to jej słowa i rady popchnęły Sandrę w wir intryg.
Pierwsza z nich to pozbyć się okropnego szefa i zająć jego miejsce. Dziewczyna manipuluje więc kim trzeba, z wrodzonym wręcz mistrzostwem.
Do czego jest zdolna, aby osiągnąć swój cel?
Sprawy zawodowe to jedno, zaś sprawy prywatne... cóż, leżą odłogiem. Nasza przebojowa bohaterka wciąż trafia na nieodpowiednich mężczyzn. Oczywiście znowu do czasu. I znów musi się posunąć do kolejnej intrygi.
Upolowany mężczyzna zdaje się być ideałem, lecz ma pewien defekt.
"...wybierałeś się na studia, kiedy ja się urodziłam? Wielki problem! - prychnęła. - Grunt, że ja zdążyłam skończyć swoje, zanim ty umarłeś...."
Jak widać Sandry nie sposób zawrócić z raz już wybranej drogi. Uparta i zawzięta. Niemniej zawsze mająca dobro swoich bliskich na względzie.
Powieść ukazuje piękną miłość matki i córki. Ich wzajemne relacje chwytają za serce. I chociaż nieraz się ścierają, to zawsze potrafią sobie wybaczyć drobne grzeszki i idą dalej przez życie, ramię w ramię.
Izabela Pietrzyk pokazała w tej książce swoje inne oblicze. Nie całkiem obdarte z humoru, do którego mnie przyzwyczaiła i w dodatku pełne mądrej miłości i prawd życiowych zawsze aktualnych, bez względu na zmieniające się czasy.
Za możliwość przeczytania i zrecenzowania powieści dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka
Chętnie poznałabym tę historię. Cytat intrygujący... 😉
OdpowiedzUsuńZachęcam gorąco:)
UsuńMam tę książkę, ale chyba w najbliższym czasie nie uda mi się jej przeczytać. 😊
OdpowiedzUsuńOdwieczny problem mola książkowego:)
UsuńJuż czeka na czytniku w morzu innych powieści :)
OdpowiedzUsuńWobec tego życzę udanego rejsu i czasu by ogarnąć całe morze.
UsuńNie znam twórczości autorki, więc z chęcią to zmienię. Zainteresowała mnie ta książka. :)
OdpowiedzUsuńCiekawie piszesz o tej książce :)
OdpowiedzUsuń