Przejdź do głównej zawartości

Chłopak, który pragnął kochać

Okładka książki Chłopak, który pragnął kochać Monika Cieluch "Chłopak, który pragnął kochać" to kontynuacja losów London bohaterki  "Dziewczyny, która czuła zbyt mocno".  London na koniec poprzedniego tomu  związała się z Tylerem, który dał jej miłość i bezpieczeństwo. Dał wsparcie, gdy tego potrzebowała. Już ostatnie zdania książki sugerowały, że ukochany brat i narzeczony wcale nie zginął na misji. 

Byłam bardzo, ale to bardzo ciekawa jak autorka pokieruje bohaterami, żeby nie wyszedł z tego wydumany kicz. W końcu mamy jedną kobietę i dwóch kochających ją braci. Nie mogłam się doczekać czytania, ale też miałam obawy, czy spodoba mi się to, co znajdę w drugiej części cyklu.

London spełnia się jako matka i żona, a także na gruncie zawodowym odnosi sukcesy. I wszystko byłoby jak w bajce, gdy nie tajemniczy magnes na lodówkę, który mogła dostać tak naprawdę tylko od jednej osoby.

Kobieta jest przekonana, że Jared mimo że pochowany i opłakany po tysiąckroć, jednak żyje. Nikt jej nie dowierza. Przez jej rozterki zaczyna psuć się w jej małżeństwie. Tyler zarzuca jej   ciągłe wracanie do przeszłości.

Okazuje się, że to ona miała jednak rację. Jared przeżył piekło, ale przeżył. Pojawił się w Torguay, by  tylko zobaczyć ją i córeczkę, pożegnać się z nimi i pozwolić im szczęśliwie żyć. Nie potrafił jednak zrezygnować i się ujawnił.Wiedział, że narobił dużo zamieszania swoim nagłym pojawieniem się, ale nie mógł nic poradzić na to, że ani na chwilę nie przestał kochać London. Czy ona już o nim zapomniała, czy zostało w niej jeszcze choć trochę miłości dla niego?

Oj niełatwe zadanie przed nią stanęło. Jaką decyzję by nie podjęła i tak ktoś będzie cierpiał.

"...- Musisz słuchać serca, inaczej zawsze będziesz cierpiała.

- Myślisz, że można kochać dwóch mężczyzn jednocześnie?- spytałam, pragnąc, by zaprzeczyła, by z jej ust padło kilka mądrych zdań, które sprawią, że będę wiedziała, jak mam postąpić, ale tak się nie stało...."

Nie zazdrościłam jej sytuacji. Sama na jej miejscu nie wiedziałabym jak postąpić. Koniec końców, to kogo wybrała było najbardziej sensownym rozwiązaniem jakiego mogła dokonać. Żal było mi tego drugiego brata, niemniej wierzę, że takie zakończenie historii było najodpowiedniejsze. 

Książka bardzo emocjonalna. Osoby, które łatwo się wzruszają muszą zaopatrzyć się w duże ilości chusteczek.

Polecam.

Komentarze

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Lata miłości

Po ten tytuł sięgnęłam głównie dlatego, iż akcja rozgrywa się  w czasach gdzie królowały Dzieci Kwiaty.  A ja mam sentyment do hipisów. Na początku poznajemy Celeste, która stoi u progu kariery wokalnej. Wszystko w jej życiu kręci się wokół śpiewu.  I to ta chęć zrobienia kariery, zdobycia sławy częściowo zrujnowała jej życie. Tak przynajmniej sama sądzi. Podczas jednej z szalonych nocy  pod wpływem LSD bierze udział w imprezie. Poddaje się narkotykowemu zatraceniu i uprawia seks ze świeżo poznanym piętnastolatkiem, Theodore. Owocem tej nocy jest jej córka, Lana, którą wychowuje samotnie. Stara się trzymać ją jak najdalej od  świata muzyki, chociaż wie, że dziewczynka odziedziczyła po niej piękny głos.  Całe dzieciństwo wmawiała córce, że tylko nauką i wykształceniem coś osiągnie. Lana nie ma więc przyjaciół, ani żadnych przyjemności na jakie mogą sobie pozwolić jej rówiśnicy. Po latach, gdy dziewczyna staje się kobietą, do Londynu przyjeżdża on, Theodore....

Oddawajka ;)

Oddam w dobre ręce "Córkę czarownicy"Anny Klejzerowicz . Jacyś chętni? Wśród osób, które zechcą przygarnąć  książkę wylosuję 14 lutego szczęśliwą osóbkę, do której "Córeczka" powędruje. Oprócz zgłoszenia, podania maila i posiadania krajowego adresu nie wymagam nic więcej.

Duet (nie)idealny

Lubię czasami sięgnąć po lekkie książki, które odciągną mnie od problemów,trosk, a czasem nawet rozbawią.  Gdy na okładce książki pani Joanny Łapińskiej zobaczyłam, że to najzabawniejsza komedia o miłości, to wiedziałam, że tego mi trzeba. Co do tej zabawnej historii, to tak nie do końca jestem zachwycona, kilka razy się uśmiechnęłam, ale żeby od razu najzabawniejsza. Nie, to nie to. Sama zaś opowieść bardzo przyjemna i faktycznie skutecznie odgoniła moje kłopoty na rzecz miłosnych perypetii Danieli i  Martina. Oboje pracują w firmie produkującej świeczki zapachowe.  I oboje się serdecznie nie znoszą. Każde z nich jest z innej bajki i wydaje się , że nie ma siły, by choć trochę się polubili. Jednak znacie to powiedzenie; kto się czubi..."? No więc jakby mogło być inaczej, jeżeli to historia o miłości.  Zarówno Daniela , jak i Martin rozstają się ze swoimi partnerami praktycznie  w tym samym czasie. Jemu potrzebna jest odskocznia, jej pieniądze. Ona zatrudnia się...