Przejdź do głównej zawartości

Złe miejsce

Okładka książki Złe miejsce Tomasz Tomaszewski  Lubicie ciepły klimat, urocze wille na południu Europy? Ja lubię. Z tego co wiem większość Polaków uwielbia spędzać urlop w słonecznej Chorwacji, gdzie  toczy się akcja książki "Złe miejsce".

Czy w tak pięknym otoczeniu mogłoby być komuś źle? Okazuje się, że tak. Dwójka naszych bohaterów;Weronika i Sebastian przyjeżdża do pięknej willi w Chorwacji, by w odosobnieniu, spokoju posklejać swoje małżeństwo. Początkowo wszystko wydaje się iść w dobrym kierunku. Klimatyczne miejsce, tylko oni we dwoje. Można powiedzieć, że warunki jak najbardziej dogodne do romantycznych uniesień.

Jednak  każde z małżonków ma swoje sekrety. Weronika zaś nie myśli o odbudowaniu relacji z własnym mężem, raczej przeciwnie. Przyjazd do Chorwacji miał dla niej zgoła inny cel. Sebastian natomiast prawie od samego początku ulega dziwnym iluzjom. Osoby na obrazach wiszących w domu zmieniają swe położenie, na plaży widzi ponętną kobietę, która zdaje się być wytworem jego wyobraźni.

Żona nie ukrywa, że ma go za wariata. Zamiast romantycznych scen, są sceny złości pełne nienawistnych obelg.

Sebastianowi grunt umyka z pod stóp. Tymczasem Weronika jest pełna satysfakcji, bo jej szalony plan zemsty ma szansę na powodzenie.

Książka podzielona jest na trzy części: Pierwsza to spostrzeżenia Sebastiana, druga - Weroniki, a trzecia Borjany, opiekunki domu wynajmowanego przez małżeństwo. Co wspólnego z historią małżeńską Polaków ma ta Chorwatka? Okazuje się że całkiem sporo.

Och, co to była za uczta literacka. Powieść czytało się wyśmienicie. Nie było żadnych dłużyzn, nadmiernych opisów. Książkę czytałam szybko, aż żal, że tak prędko zobaczyłam ostatnią stronę.

Autora wcześniej nie znałam, co nie jest takie dziwne, ponieważ  jest to  - NIESAMOWITE, ale to debiut.

Panie Tomaszu, czekam na więcej powieści od Pana.

Tymczasem nie mogę nic innego napisać, jak tylko to, że polecam po stokroć. Myślę, że powieść przypadnie wielu z Was do gustu. Osoby nie lubiące horrorów przez kilka stron muszą zacisnąć mocno zęby, ale zapewniam że warto, bo całokształt to Wam wynagrodzi.

Komentarze

  1. Narobiłaś mi kochana wielkiej ochoty na lekturę tej książki. Będę jej zaraz szukać i zamawiać. Chcę przeczytać, jak najszybciej.
    Pozdrawiam serdecznie i zapraszam w moje skromne blogowe progi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że udało mi się Ciebie zachęcić. Na pewno nie pożałujesz. A do Ciebie zaglądam regularnie i też zawsze Ci się uda mnie czymś skusić:)
      Pozdrawiam gorąco:)))

      Usuń
  2. Nie słyszałam o niej, ale bardzo mnie zaciekawiła ;)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Lata miłości

Po ten tytuł sięgnęłam głównie dlatego, iż akcja rozgrywa się  w czasach gdzie królowały Dzieci Kwiaty.  A ja mam sentyment do hipisów. Na początku poznajemy Celeste, która stoi u progu kariery wokalnej. Wszystko w jej życiu kręci się wokół śpiewu.  I to ta chęć zrobienia kariery, zdobycia sławy częściowo zrujnowała jej życie. Tak przynajmniej sama sądzi. Podczas jednej z szalonych nocy  pod wpływem LSD bierze udział w imprezie. Poddaje się narkotykowemu zatraceniu i uprawia seks ze świeżo poznanym piętnastolatkiem, Theodore. Owocem tej nocy jest jej córka, Lana, którą wychowuje samotnie. Stara się trzymać ją jak najdalej od  świata muzyki, chociaż wie, że dziewczynka odziedziczyła po niej piękny głos.  Całe dzieciństwo wmawiała córce, że tylko nauką i wykształceniem coś osiągnie. Lana nie ma więc przyjaciół, ani żadnych przyjemności na jakie mogą sobie pozwolić jej rówiśnicy. Po latach, gdy dziewczyna staje się kobietą, do Londynu przyjeżdża on, Theodore....

Oddawajka ;)

Oddam w dobre ręce "Córkę czarownicy"Anny Klejzerowicz . Jacyś chętni? Wśród osób, które zechcą przygarnąć  książkę wylosuję 14 lutego szczęśliwą osóbkę, do której "Córeczka" powędruje. Oprócz zgłoszenia, podania maila i posiadania krajowego adresu nie wymagam nic więcej.

Inspiracja

   Doprawdy nie mam pojęcia jak o się stało, że "Inspiracja" jest pierwszą książką Adriana Bednarka, którą miałam okazję przeczytać. Teraz już wiem, że to straszliwe niedopatrzenie z mojej strony. Ostatnio zaczytywałam się głównie w literaturze obyczajowej. Wiedziałam, że nadejdzie cas, kiedy będę chciała sięgnąć po coś mocniejszego. Mój wybór padł na "Inspirację". I przepadłam. Z kretesem i  całkowicie. Jednak, co dobry thriller, to dobry thriller. Nawet obiadu nie ugotowałam póki nie przeczytałam ostatniego zdania. No i oczywiście już zacieram ręce, bo mam spore zaległości z prozą autora i w dodatku wiem, że szykuje się już wkrótce jego kolejna powieść. Bohaterem powieści jest młody chłopak Oskar. Wydawałoby się, że to zwyczajny dwudziestokilkulatek, ale nic bardziej mylnego. Młody mężczyzna ma za sobą bardzo traumatyczne przeżycia. Radzi sobie tylko dzięki pisaniu opowiadań o dość makabrycznej tematyce.  "...Pisanie o śmierci innych stanowiło najlepsze a...