Przejdź do głównej zawartości

Odwrócony Mag

Odwrócony Mag - Aleksandra Szałek 
Do książki Aleksandry Szałek zachęcił mnie przede wszystkim tytuł. Interesuję się tarotem więc "Odwrócony mag" zdecydowanie odpowiadał mi tematyką. Dodatkowo, sugerując się opisem z okładki, bohaterka to początkująca baletnica, o niesamowitych zdolnościach paranormalnych. Czegóż więcej mogłam chcieć? Wydawało się, że to jest to, co tygryski lubią najbardziej.
Spodziewałam się odniesień do kart tarota, liczyłam, że bohaterka lub ktoś z jej otoczenia zajmować się będzie stawianiem kart. I tu niestety nieco się zawiodłam. Tytuł to jedyne bezpośrednie nawiązanie do wróżbiarstwa.
Bohaterką powieści jest młoda dziewczyna, Julie. Przyjeżdża do Nowego Jorku z prowincji, aby uczyć się baletu. Zamieszkuje w akademiku z Alice, z którą zaprzyjaźnia się i razem z nią zaczyna uczestniczyć w życiu towarzyskim. Na jednej z imprez poznaje przystojnego , lecz nieco zarozumiałego aktora, który zdaje się ją prześladować. Mężczyzna pojawia się wszędzie tam, gdzie dzieją się zagrażające życiu wypadki. Julie nie wie, co o tym myśleć. Wraz z Patrickiem wokół niej dzieją się dziwne rzeczy, a ona sama odkrywa u siebie niespodziewane właściwości. Zaczyna rozumieć, że nie jest zwykłą dziewczyną. Kim więc jest? Skąd u niej taki dar? I czy to dar czy coś zupełnie przeciwnego?
Po pewnym czasie Julie ulega czarowi Patricka i zostają parą. Mimo, że obydwoje są swoimi całkowitymi przeciwieństwami wydają się tworzyć szczęśliwy związek, lecz czy na pewno?
Zastanawiająca i do końca nie wyjaśniona jest rola Michaela, młodego nauczyciela tańca.  Autorka każe nam się domyślać kim jest on naprawdę i czego chce od Julie.
Książka pomimo tego, że spodziewałam się  czegoś innego, podobała mi się. Liczę natomiast na dalszy ciąg, tekst pozostawił spory niedosyt. Zakończenie i za to należą się pani Szałek brawa, było zaskakujące i pozostawia  duże pole do popisu jeśli chodzi o kontynuację losów Julie. Osobiście mam nadzieję, że pisarka skusi się na napisanie dalszego ciągu. Myślę, że dzięki temu zyska większe grono czytelników.
Powieść napisana jest spójnie i ciekawie. Sądzę, że zadowoli szczególnie młode czytelniczki.
"Odwrócony mag" jako debiut może nie jest oszałamiający, ale autorka niewątpliwie ma potencjał i interesujące pomysły. Pani Aleksandro, czekam na więcej.


Książkę tę miałam możliwość przeczytać dzięki portalowi  Zaczytaj się

Komentarze

  1. Czytałam już jedną recenzję tej książki, taką raczej średnio pozytywną. Mnie osobiście na razie nie kusi, żeby po nią sięgnąć, może gdyby tytuł rzeczywiście był adekwatny do treści... :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Lata miłości

Po ten tytuł sięgnęłam głównie dlatego, iż akcja rozgrywa się  w czasach gdzie królowały Dzieci Kwiaty.  A ja mam sentyment do hipisów. Na początku poznajemy Celeste, która stoi u progu kariery wokalnej. Wszystko w jej życiu kręci się wokół śpiewu.  I to ta chęć zrobienia kariery, zdobycia sławy częściowo zrujnowała jej życie. Tak przynajmniej sama sądzi. Podczas jednej z szalonych nocy  pod wpływem LSD bierze udział w imprezie. Poddaje się narkotykowemu zatraceniu i uprawia seks ze świeżo poznanym piętnastolatkiem, Theodore. Owocem tej nocy jest jej córka, Lana, którą wychowuje samotnie. Stara się trzymać ją jak najdalej od  świata muzyki, chociaż wie, że dziewczynka odziedziczyła po niej piękny głos.  Całe dzieciństwo wmawiała córce, że tylko nauką i wykształceniem coś osiągnie. Lana nie ma więc przyjaciół, ani żadnych przyjemności na jakie mogą sobie pozwolić jej rówiśnicy. Po latach, gdy dziewczyna staje się kobietą, do Londynu przyjeżdża on, Theodore....

Oddawajka ;)

Oddam w dobre ręce "Córkę czarownicy"Anny Klejzerowicz . Jacyś chętni? Wśród osób, które zechcą przygarnąć  książkę wylosuję 14 lutego szczęśliwą osóbkę, do której "Córeczka" powędruje. Oprócz zgłoszenia, podania maila i posiadania krajowego adresu nie wymagam nic więcej.

Duet (nie)idealny

Lubię czasami sięgnąć po lekkie książki, które odciągną mnie od problemów,trosk, a czasem nawet rozbawią.  Gdy na okładce książki pani Joanny Łapińskiej zobaczyłam, że to najzabawniejsza komedia o miłości, to wiedziałam, że tego mi trzeba. Co do tej zabawnej historii, to tak nie do końca jestem zachwycona, kilka razy się uśmiechnęłam, ale żeby od razu najzabawniejsza. Nie, to nie to. Sama zaś opowieść bardzo przyjemna i faktycznie skutecznie odgoniła moje kłopoty na rzecz miłosnych perypetii Danieli i  Martina. Oboje pracują w firmie produkującej świeczki zapachowe.  I oboje się serdecznie nie znoszą. Każde z nich jest z innej bajki i wydaje się , że nie ma siły, by choć trochę się polubili. Jednak znacie to powiedzenie; kto się czubi..."? No więc jakby mogło być inaczej, jeżeli to historia o miłości.  Zarówno Daniela , jak i Martin rozstają się ze swoimi partnerami praktycznie  w tym samym czasie. Jemu potrzebna jest odskocznia, jej pieniądze. Ona zatrudnia się...