Przejdź do głównej zawartości

Stigmata

Okładka książki Stigmata Zarówno okładka, jak i tytuł przyciągnęły mój wzrok i wzbudziły zainteresowanie. Czułam, że książka spodoba mi się, że będzie to coś dla mnie. Po przeczytaniu mogę stwierdzić, że przeczucia mnie nie myliły. Powieść okazała się ciekawa, lekko mroczna, tajemnicza. To wszystko sprawiło, że spędziłam ze "Stigmatą" miłe chwile.
Powieść opowiada historię nastoletniej Emmy, która zupełnie nagle zostaje sierotą. Ojca nie znała nigdy, z opowieści matki wynikało, że zginął przed jej urodzeniem. Natomiast Mama Emmy na skutek wypadku samochodowego osieroca córkę.
 Najdziwniejsze jest to, że ciała kobiety nie odnaleziono, a w jej samochodzie na siedzeniu pasażera policja znajduje obcą, starszą kobietę.
Niedługo po wypadku Emma dostaje tajemniczą przesyłkę, a w niej zdjęcie dziecka.
Sprawy nabierają tempa, gdy dziewczyna udaje się na obóz dla młodzieży. Opiekunowie obozu to psychologowie, uczestników jest razem z Emmą czterech i są już od pierwszej chwili poddawani dziwnym eksperymentom psychologicznym.
Budynek, w którym mieści się siedziba obozu był niegdyś klasztorem. Jest dość mroczny i kryje w sobie wiele sekretów.
W trakcie pobytu Emma znajduje kilka nowych zdjęć, na których jak już wie znajduje się jej mama. Dziewczyna zaczyna podejrzewać, że  kobieta jednak żyje. Za wszelką cenę próbuje znaleźć jakiś trop, który pozwoli jej  zrozumieć, co tak naprawdę się wokół niej dzieje.
Najgorsze jest to, że nie może nikomu zaufać. Uczestnicy są manipulowani przez opiekunów, nieznane są cele  psychologicznych zadań, które młodzież musi wykonywać.
Emma jest bardzo blisko poznania prawdy, ale przez to znajduje się w niebezpieczeństwie. Czy poradzi sobie z własnym strachem i z tą częścią niechcianej prawdy, którą już zna?
Książka jest świetnie napisana, czyta się ją z ogromnym zaciekawieniem. Czytelnik jest aż bliski rozpalenia z ciekawości i niecierpliwości, by poznać finał powieści. Dodatkowym atutem są zamieszczone są  fotografie, o których w lekturze mowa.
Osobiście jestem bardzo zadowolona, że skusiłam się na "Stigmatę".
Szczerze polecam.

Komentarze

  1. Zgadzam się, bardzo dobra historia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję, że mi o niej przypomniałaś. Też mam ochotę się z nią zapoznać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zrób to, na pewno nie będziesz żałować:)

      Usuń
  3. Nie jest to do końca mój klimat, lecz może się zdecyduję w przyszłości. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znam tej książki, ale skoro polecasz to wezmę ją pod uwagę kiedy tylko znajdę wolniejszą chwilę.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Narodziny gniewu

Od ukazania się książki na rynku często natykałam się na pełne zachwytu recenzje. Mimo tego jakoś nie dowierzałam do końca w kunszt tej książki. Jednak nie ukrywam, że coś mnie do niej ciągnęło. Ciągle jednak odsuwałam powieść na później.
Oj, i po co mi to było?
Jak się do niej dobrałam, to dosłownie przepadłam. I nie , nie od pierwszej strony. Przepadłam od momentu gdy zaczęła się II wojna światowa. Otóż autorka pisze o wojnie tak, jak to opowiadała mi przed laty babcia, która przeżyła okupację niemiecką. Nie jest łatwo mówić, pisać o tamtych czasach. Trudne sytuacje, niebezpieczeństwo, okrutność okupantów i ludzi. Niepewność, strach. A w tym wszystkim starania o zwykłe życie, miłość, przyjaźń.
Bohaterowie powieści rzuceni są w wir wojny. Każdy radzi sobie jak potrafi. Jedni za wszelką cenę chcą być sobą, wytrwali w swoich ideałach, inni płyną z prądem dbając głownie o wygodę, a jeszcze inni starają się być po prostu przyzwoitymi ludźmi.
Hanka i Alicja to dwie przyjaciółki z miejs…

Nabytki biblioteczne (54)

Niech ktoś zabierze ode mnie kartę biblioteczną! Chociaż jedną (operuję bowiem trzema)
Pożyczam książki szybciej niż czytam.
Oddaje jedną, przynoszę trzy. I z żadnej nie jestem w stanie zrezygnować. A czasu co raz mniej.Ale powiedzcie sami, czy można nie przynieść takich cudowności do domu?





Dobrze, że niedługo święta, będę mogła nadgonić trochę czytanie.


   Eliza jest terapeutką. Podczas wielogodzinnych sesji zagląda w głowy swoich pacjentów.
Pewnego dnia orientuje się, że ktoś ją śledzi. Teraz to do jej życia zagląda obcy człowiek.

Kiedy Eliza szuka pomocy, nikt jej nie wierzy.

Tymczasem ON wie już o niej wszystko.
Ma listę.
Eliza jest na niej trzecia.


   W małym, sennym miasteczku tylko na pozór niewiele się dzieje.

Malownicza kamienica z mansardą, której szczyt zdobią dwa zamyślone anioły zwane Serafinami, skrywa pod swym dachem niejedną tajemnicę. Nieprzewidziane okoliczności sprawiają, że Lena, dziewczyna pełna marzeń i wiary w przyszłość, zostaje jej nową lokatorką. Poznaje swoich s…

Życie na wynos

Na powieściach autorstwa Olgi Rudnickiej powinno być zamieszczone ostrzeżenie; nie czytać publicznie, czytanie grozi niekontrolowanymi wybuchami śmiechu.
Po książki pisarki sięgam z zamkniętymi oczami i zawsze jest to ogromna przyjemność i świetna zabawa.
"Życie na wynos" jest kontynuacją przygód zwariowanej pisarki Emilii Przecinek i jej rodziny, którą to mogliśmy poznać w tomie pt. "Granat po proszę". Niech jednak nie martwią się ci, którzy nie mieli okazji przeczytać pierwszej części, śmiało można czytać obie książki niezależnie.
Tym razem Emilia biedzi się nad kolejną książką, ale ma pewien zastój w pisarstwie. Nijak nie może ruszyć do przodu. Wszystko i wszyscy dookoła mimo starań zamiast jej pomagać tylko przeszkadzają. Mistrzyniami zamieszania są dwie starsze panie; matka i teściowa Emilii. Sytuacji oczywiście nie ułatwia fakt. że w piwnicy apartamentowca, w którym mieszkają Przecinkowie zostaje znaleziony trup. Rzecz jasna zwłoki odnajduje nasza niezastąpi…