
Powieść opowiada historię nastoletniej Emmy, która zupełnie nagle zostaje sierotą. Ojca nie znała nigdy, z opowieści matki wynikało, że zginął przed jej urodzeniem. Natomiast Mama Emmy na skutek wypadku samochodowego osieroca córkę.
Najdziwniejsze jest to, że ciała kobiety nie odnaleziono, a w jej samochodzie na siedzeniu pasażera policja znajduje obcą, starszą kobietę.
Niedługo po wypadku Emma dostaje tajemniczą przesyłkę, a w niej zdjęcie dziecka.
Sprawy nabierają tempa, gdy dziewczyna udaje się na obóz dla młodzieży. Opiekunowie obozu to psychologowie, uczestników jest razem z Emmą czterech i są już od pierwszej chwili poddawani dziwnym eksperymentom psychologicznym.
Budynek, w którym mieści się siedziba obozu był niegdyś klasztorem. Jest dość mroczny i kryje w sobie wiele sekretów.
W trakcie pobytu Emma znajduje kilka nowych zdjęć, na których jak już wie znajduje się jej mama. Dziewczyna zaczyna podejrzewać, że kobieta jednak żyje. Za wszelką cenę próbuje znaleźć jakiś trop, który pozwoli jej zrozumieć, co tak naprawdę się wokół niej dzieje.
Najgorsze jest to, że nie może nikomu zaufać. Uczestnicy są manipulowani przez opiekunów, nieznane są cele psychologicznych zadań, które młodzież musi wykonywać.
Emma jest bardzo blisko poznania prawdy, ale przez to znajduje się w niebezpieczeństwie. Czy poradzi sobie z własnym strachem i z tą częścią niechcianej prawdy, którą już zna?
Książka jest świetnie napisana, czyta się ją z ogromnym zaciekawieniem. Czytelnik jest aż bliski rozpalenia z ciekawości i niecierpliwości, by poznać finał powieści. Dodatkowym atutem są zamieszczone są fotografie, o których w lekturze mowa.
Osobiście jestem bardzo zadowolona, że skusiłam się na "Stigmatę".
Szczerze polecam.
Zgadzam się, bardzo dobra historia :)
OdpowiedzUsuńDziękuję, że mi o niej przypomniałaś. Też mam ochotę się z nią zapoznać.
OdpowiedzUsuńZrób to, na pewno nie będziesz żałować:)
UsuńNie jest to do końca mój klimat, lecz może się zdecyduję w przyszłości. Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńNie znam tej książki, ale skoro polecasz to wezmę ją pod uwagę kiedy tylko znajdę wolniejszą chwilę.
OdpowiedzUsuń