wtorek, 22 marca 2016

Oni contra one

Okładka książki Awaria małżeńska  "Awaria małżeńska" to powieść autorstwa dwóch znakomitych pisarek; Nataszy Sochy i Magdaleny Witkiewicz.
Jest to komedia pełna niespodziewanych zwrotów akcji oraz interesujących zrządzeń losu.
Bohaterami są dwie pary małżeńskie: Justyna i Mateusz oraz Ewelina i Sebastian.
Panie ulegają nieszczęśliwemu wypadkowi autobusowemu, na skutek czego ze złamaniami przebywają w szpitalu, ku zgrozie mężów pobyt tam będzie trwał minimum  trzy tygodnie.
Panowie muszą stanąć na wysokości zadania. Niebawem rozpoczyna się rok szkolny, a obie pary maja po dwójce pociech w wieku przedszkolno-szkolnym.
Jak szybko się okazuje mężowie są typowymi mężczyznami, którzy niczego nie ogarniają w domu, za wszystko do tej pory były odpowiedzialne żony.
Połamane niewiasty początkowo drżą z niepokoju, zwłaszcza o dzieci, ale po pewnym czasie postanawiają wykorzystać te w sumie niespodziewane wakacje i odpocząć od rodzinnych kłopotów i domowych obowiązków. Niepokój jest jak najbardziej uzasadniony, chociażby z tego powodu, że panowie zatrudnili nianię, której zawód jest najstarszym zawodem na świecie. A to zaledwie jedna z wielu ich wpadek.
Ich małżeństwa już od jakiegoś czasu wiszą na włosku zagrożone kryzysem, a nawet i rozstaniem.
Czy pobyt w szpitalu przysłuży się naprawie relacji damsko- męskich? A może stanie się zupełnie odwrotnie?
Na pewno obie strony mają czas na przemyślenia i dochodzą do zaskakujących wniosków.

"... Może kobieta jest jakimś innym gatunkiem? Mieszanką człowieka i cyborga..." 

"...Może to, że nie zajmowała się dziećmi to była odrobinę jej wina? Po raz pierwszy pomyślała o tym w taki sposób. Może to ona była matką kwoką, która wszystkie kurczaki chciała mieć pod swoimi skrzydłami i zupełnie nie dopuszczała do nich koguta?.."

Książka jest przezabawna, ale również i bardzo mądra.  Każda kobieta, która jest żoną odnajdzie w opisanych mężczyznach kawałek swojego męża.  Niezamężne czytelniczki natomiast  dzięki tej historii nauczą się zawczasu unikać podobnych błędów. Myślę, że niejeden mężczyzna również powinien zapoznać się z tą powieścią.
Polecam, a  na zachętę fragment rozweselający:
"... - Tak- westchnął- Mam gorączkę. Trzydzieści sześć i dziewięć.
Ewelina westchnęła. Wiedziała nie od dziś, że mężczyzna nie choruje - on walczy o życie. Zwłaszcza z taką temperaturą.."



3 komentarze:

  1. Książkę mam już na swojej półce, więc jak tylko znajdę chwilkę wolnego czasu to na pewno po nią sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Z przyjemnością przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Siostra bardzo lubi twórczość obu pisarek, więc i ta lektura ją usatysfakcjonowała.

    OdpowiedzUsuń

Taka karma czy głupie serce

  Sara jest trzydziestoletnią mieszkanką Madrytu. Ma narzeczonego, Roberta oraz młodszą szaloną siostrę i nie mniej zwariowanych rodziców. J...