
Antonina z racji swojej pracy tłumaczki może wykonywać swój zawód wszędzie, więc postanawia uciec przed zimą i jedzie do Egiptu.
Będąc wcześniej na wycieczce w tym kraju zawarła znajomość z młodziutkim Ahmedem, Który nie ustawał w wysiłkach, by ją zauroczyć i uwieść. Znając zwyczaje Egipcjan kobieta wie, że to niewiele ma wspólnego z uczuciem. Bardziej chodzi tu o wykorzystanie szansy na lepsze życie u boku Europejki.
Wiedząc, że Antonina przyjeżdża, Ahmed załatwia jej mieszkanie i czeka licząc na jej dozgodną wdzięczność. Ona jednak traktuje go z dystansem, jak słodkiego dzieciaka, któremu często powtarza, że co najwyżej mogłaby go adoptować.
Młodzieniec ma starszego brata, Aymana i to na jego widok serce Polki szybciej i mocniej bije.
Ale nie myślcie, że to książka o miłości. Co to, to nie. To powieść o poszukiwaniu celu, próbach odnalezienia szczęścia, satysfakcji, zrozumienia siebie i swoich potrzeb.
Dzięki tej lekturze poznajemy również, co nie bez znaczenia, zwyczaje Egipcjan, ich kulturę, zachowanie, często tak różne od naszego np. stanie w osobnych kolejkach po pieczywo, uzależnione od płci klientów czy też chroniczna niepunktualność, która jest praktyczne cechą narodową mieszkańców Egiptu.
Antonina przebywa w tym ciepłym, urokliwym miejscu tak długo, aż jej niebieskie sandały zaczynają tracić swój pierwotny kolor i fason. Tym samym dając jej dyskretny znak do zakończenia wakacji.
Z jakim bilansem nasza bohaterka wróci do Polski? Z jakimi przemyśleniami i planami? Co będzie na nią czekało w kraju?
Tego dowiemy się zapewne ostatnim tomie cyklu noszącym kuszący tytuł; "Czerwone szpilki".
Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki dziękuję Autorce.
Na razie u mnie czasu brak na dodatkowe lektury, ale cieszę się, że Tobie książka przypadła do gustu.
OdpowiedzUsuńZatrzymałam się na pierwszej części, ale chętnie nadrobię zaległości :)
OdpowiedzUsuń