Przejdź do głównej zawartości

Nowakowie. Kruchy fundament - recenzja przedpremierowa

Nowakowie. Tom 1. Kruchy fundament - Sęk Barbara  Pamiętacie, że uwielbiam sagi rodzinne? Owszem, nie każda mi przypada do gustu, ale zwykle jest tak, jak z rodziną Nowaków czyli jak najbardziej pozytywnie.
Krzysztof i Małgorzata są wydawałoby się małżeństwem idealnym. On , wzięty prawnik, ona doskonała pani domu. Wychowują czwórkę dzieci; dwudziestoletniego Tomka, dwa lata młodszą Kasię, piętnastolatka Łukasza i najmłodszą latorośl, trzyletniego Kubę.
Mimo iż otoczenie patrzy z podziwem na ich życie, oni mają problemy i właściwie zawsze je mieli. Im większy kryzys przechodzili tym bardziej Małgorzata  próbowała zacieśnić ich więzy. Z każdego kryzysu wychodzili cało lecz  z nowym dzieckiem. To by jedyny sposób  kobiety, by zatrzymać przy sobie męża. On , zawsze odpowiedzialny, nawet gdy miał serdecznie dość zawsze poświęcał się dla rodziny. Dawno zaprzestał  zainteresować i zmobilizować żonę do jakichkolwiek innych działań niż te związane z domem. Bezskuteczne starania spowodowały u niego znudzenie tematem i niejako obojętność.
Krzysztof nie jest jednak taki kryształowy jakby się mogło wydawać. Znużony przewidywalną żoną szuka pocieszenia. Wkrótce zwykły skok w bok okazuje się  być jego wielką miłością. Mężczyzna zaczyna podwójne życie.
Żona mimo iż odkryła prawdę nic z nią nie robi. Udaje, że wszystko jest po staremu. Niemniej odbija się to na jej spokoju i harmonii wewnętrznej.
Co musi się jeszcze wydarzyć, aby zmusić ją do wyjścia z bezpiecznego kokonu i stawienia w końcu czoła sytuacji?
Barbara Sęk narobiła mi strasznego apetytu na swoją twórczość. Pierwszy tom łyknęłam szybciutko jak pyszny syropek, choć nie brakowało w nim życiowej goryczki. Z niecierpliwością będę czekała na dalsze losy Nowaków.
Polubiłam Krzysztofa i dwóch starszych synów. Natomiast bezwolna  Małgorzata oraz bezkompromisowa Kasia niejednokrotnie działały mi na nerwy. Ale to zróżnicowanie bohaterów spowodowało, że powieść w odbiorze jest jeszcze bardziej życiowa, przemawiająca do czytelnika.
Kto do tej pory nie miał ochoty na tę lekturę, lepiej niech szybciutko zmienia zdanie, bo ominie go niezła dawka emocji.


Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki dziękuję Wydawnictwu W.A.B.

Komentarze

  1. Nie jestem pewna czy to powieść dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Chętnie przeczytałabym tę książkę.:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uprzejmie dziękuję za zainteresowanie i krzepiące słowa o "Nowakach". :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cała przyjemność po mojej stronie. Dziękuję:)

      Usuń
  4. Lubię sagi, ale kiedy to wszystko czytać...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co fakt, to fakt. Czasu nie da się wydłużyć, a szkoda.

      Usuń
  5. Brzmi ciekawie, może i ja się skuszę. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Również lubię sagi rodzinne. Po lekturze Nowaków zastanawia mnie co będzie dalej i czy Krzysztof przypadkiem nie wpadł z deszczu pod rynnę.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Lata miłości

Po ten tytuł sięgnęłam głównie dlatego, iż akcja rozgrywa się  w czasach gdzie królowały Dzieci Kwiaty.  A ja mam sentyment do hipisów. Na początku poznajemy Celeste, która stoi u progu kariery wokalnej. Wszystko w jej życiu kręci się wokół śpiewu.  I to ta chęć zrobienia kariery, zdobycia sławy częściowo zrujnowała jej życie. Tak przynajmniej sama sądzi. Podczas jednej z szalonych nocy  pod wpływem LSD bierze udział w imprezie. Poddaje się narkotykowemu zatraceniu i uprawia seks ze świeżo poznanym piętnastolatkiem, Theodore. Owocem tej nocy jest jej córka, Lana, którą wychowuje samotnie. Stara się trzymać ją jak najdalej od  świata muzyki, chociaż wie, że dziewczynka odziedziczyła po niej piękny głos.  Całe dzieciństwo wmawiała córce, że tylko nauką i wykształceniem coś osiągnie. Lana nie ma więc przyjaciół, ani żadnych przyjemności na jakie mogą sobie pozwolić jej rówiśnicy. Po latach, gdy dziewczyna staje się kobietą, do Londynu przyjeżdża on, Theodore....

Oddawajka ;)

Oddam w dobre ręce "Córkę czarownicy"Anny Klejzerowicz . Jacyś chętni? Wśród osób, które zechcą przygarnąć  książkę wylosuję 14 lutego szczęśliwą osóbkę, do której "Córeczka" powędruje. Oprócz zgłoszenia, podania maila i posiadania krajowego adresu nie wymagam nic więcej.

Inspiracja

   Doprawdy nie mam pojęcia jak o się stało, że "Inspiracja" jest pierwszą książką Adriana Bednarka, którą miałam okazję przeczytać. Teraz już wiem, że to straszliwe niedopatrzenie z mojej strony. Ostatnio zaczytywałam się głównie w literaturze obyczajowej. Wiedziałam, że nadejdzie cas, kiedy będę chciała sięgnąć po coś mocniejszego. Mój wybór padł na "Inspirację". I przepadłam. Z kretesem i  całkowicie. Jednak, co dobry thriller, to dobry thriller. Nawet obiadu nie ugotowałam póki nie przeczytałam ostatniego zdania. No i oczywiście już zacieram ręce, bo mam spore zaległości z prozą autora i w dodatku wiem, że szykuje się już wkrótce jego kolejna powieść. Bohaterem powieści jest młody chłopak Oskar. Wydawałoby się, że to zwyczajny dwudziestokilkulatek, ale nic bardziej mylnego. Młody mężczyzna ma za sobą bardzo traumatyczne przeżycia. Radzi sobie tylko dzięki pisaniu opowiadań o dość makabrycznej tematyce.  "...Pisanie o śmierci innych stanowiło najlepsze a...