Przejdź do głównej zawartości

Dublerka

  "Dublerka" to bardzo rozreklamowana powieść, poprzedzona mini serialem z doskonałą obsadą. Cztery jej autorki to także najwyższa półka w świecie literackim. Oczekiwania wobec tej książki są więc bardzo duże. Czy zostały spełnione? Czy też tytuł ten jest zdecydowanie przereklamowany? Myślę, że każdy musi przekonać się o tym sam. Osobiście jestem zadowolona z lektury, ale wiem też, że nie wszyscy podzielają moje zdanie. 

Mamy tu cztery nastolatki, uczęszczające do szkoły aktorskiej. Dziewczęta przyjaźnią się ze sobą, jednak jak to często bywa zazdroszczą sobie talentu, urody, charyzmy. Każda chce być najlepsza. Jedna z nich szczególnie jest ambitna i przed rokiem dopuściła się dręczenia swojej przyjaciółki, by podważyć jej samoocenę, wybić się na pierwszy plan.

 Po roku po konflikcie wydaje się nie ma śladu, jednak Jess, w swojej szafce dostaje makabryczny prezent. Podejrzenia padają oczywiście na Ruby. Zwłaszcza przekonana jest o tym jej matka.  

Córki są tylko dziećmi, ale ich matki, osoby dorosłe potrafią być okrutne i by obronić swoje dzieci nie cofną się przed niczym.

 Do szkoły przybywa nowa uczennica, Imogen. Dyrektor w niej upatruje szansę na wyciszenie konfliktów. Proponuje zwaśnionym matkom, by zachęciły córki do zaprzyjaźnienia się z nową koleżanką. Nikt nie przewiduje, że to najgorszy z wszystkim pomysłów. Imogen jest dziwna, próbuje jeszcze bardziej skłócić przyjaciółki, manipuluje i kłamie. Odkąd pojawiła się w szkole, dzieją się tam mało przyjemne rzeczy, których epicentrum zdaje się być Ruby.

Zaczynają się wzajemne oskarżenia, prywatne śledztwa, wzajemne oszukiwanie się.

Kto stoi za wszystkimi nieprzyjemnymi, a nawet groźnymi wydarzeniami? Czy faktycznie dziwactwa Imogen spowodowały lawinę nieszczęść?

Czytając książkę snułam najróżniejsze domysły. Jedne okazywały się zbieżne z zamysłem autorek, inne stanowiły zaskoczenie.

Powieść czytało mi się wyśmienicie. Trudno było mi ją zostawić choć na chwilę, tak bardzo chciałam wiedzieć , co wydarzy się dalej. Jak dla mnie to fantastyczna lektura. 

Sprawdźcie sami.

Komentarze

  1. Cieszę się, że tak pozytywnie piszesz o tej książce, ponieważ czeka na mojej półce do przeczytania. 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Chętnie bym przeczytała :D
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Do tej pory w książkach spotkałam się tylko z duetami. A tu aż 4 autorki 😉

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak. Pierwszy raz czytałam powieść autorstwa aż 4 autorek.

      Usuń
  4. Czekam na kolejną książkę autorki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Całkiem nieźle mi się ją czytało :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Lata miłości

Po ten tytuł sięgnęłam głównie dlatego, iż akcja rozgrywa się  w czasach gdzie królowały Dzieci Kwiaty.  A ja mam sentyment do hipisów. Na początku poznajemy Celeste, która stoi u progu kariery wokalnej. Wszystko w jej życiu kręci się wokół śpiewu.  I to ta chęć zrobienia kariery, zdobycia sławy częściowo zrujnowała jej życie. Tak przynajmniej sama sądzi. Podczas jednej z szalonych nocy  pod wpływem LSD bierze udział w imprezie. Poddaje się narkotykowemu zatraceniu i uprawia seks ze świeżo poznanym piętnastolatkiem, Theodore. Owocem tej nocy jest jej córka, Lana, którą wychowuje samotnie. Stara się trzymać ją jak najdalej od  świata muzyki, chociaż wie, że dziewczynka odziedziczyła po niej piękny głos.  Całe dzieciństwo wmawiała córce, że tylko nauką i wykształceniem coś osiągnie. Lana nie ma więc przyjaciół, ani żadnych przyjemności na jakie mogą sobie pozwolić jej rówiśnicy. Po latach, gdy dziewczyna staje się kobietą, do Londynu przyjeżdża on, Theodore....

Oddawajka ;)

Oddam w dobre ręce "Córkę czarownicy"Anny Klejzerowicz . Jacyś chętni? Wśród osób, które zechcą przygarnąć  książkę wylosuję 14 lutego szczęśliwą osóbkę, do której "Córeczka" powędruje. Oprócz zgłoszenia, podania maila i posiadania krajowego adresu nie wymagam nic więcej.

Duet (nie)idealny

Lubię czasami sięgnąć po lekkie książki, które odciągną mnie od problemów,trosk, a czasem nawet rozbawią.  Gdy na okładce książki pani Joanny Łapińskiej zobaczyłam, że to najzabawniejsza komedia o miłości, to wiedziałam, że tego mi trzeba. Co do tej zabawnej historii, to tak nie do końca jestem zachwycona, kilka razy się uśmiechnęłam, ale żeby od razu najzabawniejsza. Nie, to nie to. Sama zaś opowieść bardzo przyjemna i faktycznie skutecznie odgoniła moje kłopoty na rzecz miłosnych perypetii Danieli i  Martina. Oboje pracują w firmie produkującej świeczki zapachowe.  I oboje się serdecznie nie znoszą. Każde z nich jest z innej bajki i wydaje się , że nie ma siły, by choć trochę się polubili. Jednak znacie to powiedzenie; kto się czubi..."? No więc jakby mogło być inaczej, jeżeli to historia o miłości.  Zarówno Daniela , jak i Martin rozstają się ze swoimi partnerami praktycznie  w tym samym czasie. Jemu potrzebna jest odskocznia, jej pieniądze. Ona zatrudnia się...