wtorek, 17 maja 2016

Konkurs listowy

Dzisiaj ma premierę najnowsza powieść jednej z moich ulubionych pisarek Marii Ulatowskiej pt. "Ostatni list" 

 Okładka książki Ostatni list Jest to powieść równie klimatyczna jak i jej przecudowna okładka. Autorka przedstawia w niej losy Majki, dziewczyny, która jest niezwykle kochliwa, ambitna, uparta i bardzo niezależna. Pod powłoką życiowego cynizmu ukrywa jednak drugie oblicze.
Kto nie zna pióra Pani Ulatowskiej czym prędzej powinien skorzystać z możliwości zdobycia powyższej książki. Tym, którzy znają twórczość pisarki nie muszę zachwalać tego tytułu- sami wiecie, że to będzie fascynująca lektura.
Razem z Wydawnictwem Prószyński i S-ka mam do rozdania 2 egzemplarze "Ostatniego listu"
Nie jest to jednak typowa rozdawajka, trzeba się będzie trochę wysilić, aczkolwiek zadanie nie będzie karkołomne.
1. Napiszcie pod tym postem w komentarzu krótki liścik (miłosny, pożegnalny, do nieznajomego lub znajomego, do kogoś kogo lubicie lub przeciwnie, nie przepadacie za sobą itp.) Liścik może być żartobliwy, poważny, napisany w formie wierszyka. Jaki tylko chcecie. 
2. Oceniany bedzie pomysł, a nie długość listu.
3. Konkurs trwa od dzisiaj(17. 05) do konca maja. 1 czerwca ogłoszę na blogu wyniki  i podam 2 zwycięzców.
4. Nagrodę mogą otrzymać osoby posiadające adresy krajowe.
5. Pod zadaniem konkursowym należy podać swój adres mailowy
6. Będę wdzięczna za udostępnienie informacji o konkursie na Waszych blogach, stronach internetowych itp.
7. POWODZENIA

9 komentarzy:

  1. Powodzenia dla biorących udział w konkursie! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Książkę mam, więc życzę powodzenia innym uczestnikom.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ukochany,
    piszę ten list, ponieważ pora się pożegnać. Nadszedł czas rozstania i nie sądziłam, że będzie to aż tak bolesne. Ciężko jest spojrzeć mi w oczy, w twoje oczy, które tak bardzo niegdyś kochałam. W te zielone tęczówki, które nadal szaleją z miłości do mojej osoby, którym sprawiłabym niewyobrażalny ból odchodząc im z pola widzenia. Nie jest mi łatwo i mam nadzieję, że mi uwierzysz. Zawsze idealizowałeś moją osobę, mój zły, wybuchowy charakter, niedający się ujarzmić temperament i wybuchowość. Wierzę, a raczej chciałabym abyś mnie znienawidził. Chciałabym, byś wyrzucił mnie ze swego życia i tego dobrego, ciepłego serca, które bije w twojej klatce piersiowej. Nie chcę niszczyć Ci świata, a tak prawdopodobnie się stanie. A więc wbij ostry nóż w przykre, raniące wspomnienie o mnie! Zniszcz mnie w swych snach i marzeniach i postaraj się zrozumieć, chociaż w maleńkim stopniu. Mam w zwyczaju uciekać, po prostu. Mimo wszystko, ten etap życia, który spędziłam z Tobą był jednym z najpiękniejszych jakie dane mi było przeżyć.
    Żegnaj, na zawsze.

    mój email : natalisko@interia.eu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. DZiękuję bardzo za zgłoszenie:))))
      Pozdrawiam słonecznie:)

      Usuń
  4. Kochany Wujku
    To już 5 lat odkąd nie ma Cię z nami. Ciągle zadaję sobie pytanie: Dlaczego nas opuściłeś? Ludzie mówią... "Takie rzeczy się zdarzają", jednak ja nie potrafię się z tym pogodzić i bardzo mi Cię brakuje... :"Kochani przez Boga umierają młodo" piękny napis na Twoim nagrobku... Jednak zadaje tyle bólu.

    Chciałabym móc Cię przytulić, powiedzieć, że Cię kocham. Zostaje mi tylko ciche łkanie po nocach i nadzieja, że jeszcze kiedyś w tym innym świecie ponownie się spotkamy... Tęsknie za Tobą. Kocham Cię.

    e-mail:aneta5janiec12@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  5. Do Ciebie Nieznajomy,
    Codziennie widuję Cię w pociągu, kiedy to przeciągasz się lekko i przecierasz zmęczone oczy. Nic zresztą dziwnego, w końcu jest nieco po 6 rano. Ty już w podróży i ja również. Codziennie z papierowym kubkiem kawy i rozwianym włosem. Uśmiecham się do Ciebie, ale Ty tego nie zauważasz. Musisz jednak wiedzieć, że ciągle Cię obserwuję, udając iż zaczytuję się lekturą. Widzę delikatne zmarszczki na Twej twarzy, kiedy to odbierasz nieznośnie głośny telefon oraz to niezadowolenie, kiedy Twój klient nie potrafi zrozumieć iż opóźnienie nie wynika z Twojej winy. Lubisz też obserwować budzący się świat za oknem, choć myślę, że znasz go już na pamięć. Kocham te nasze intymne chwile, kiedy to w pustym wagonie zerkamy na siebie od czasu do czasu. Nie mam jeszcze odwagi, by do Ciebie podejść, ale może kiedyś... już niedługo... Jestem pewna, że będziemy mieli sobie wiele do opowiedzenia.
    Czekaj więc na ten dzień i przyjmij mnie wtedy z Twym uroczym uśmiechem i błyszczącymi, brązowymi oczyma. Wówczas i ja uraczę Cię mym najlepszym uśmiechem oraz ręcznie wypieczonymi ciasteczkami. Chciałabym by ten nasz wspólny czas już nigdy nie minął.
    Skryta wielbicielka - Martyna

    m.e.wiggin@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Kochana Przyjaciółko!
    Dziękuję Ci z całego serca za to, że jesteś. Za to, że byłaś przy mnie w najcięższych momentach mojej depresji. Troszczyłaś się o mnie, słuchałaś, kiedy tego potrzebowałam, milczałaś razem ze mną. Dodawałaś mi otuchy i motywowałaś do życia, ale nie nachalnie, tylko powolutku, słowem ciągnęłaś mnie w górę. Bez Ciebie nie dałabym rady. Nie odeszłaś nawet wtedy, gdy w moim wszechogarniającym smutku i rozpaczy, krzyczałam na Ciebie. Rozumiałaś. Wiedziałaś, że zachowuję się tak, bo bardzo cierpi moja dusza. Nie miałaś mnie dość. Udało się, dziś jestem silniejsza i nadal mam Ciebie. Ja zrobiłabym dla Ciebie dokładnie to samo. Dziękuję.
    Twoja przyjaciółka - Wiktoria

    OdpowiedzUsuń
  7. Droga siostro! Mimo tego, że codziennie wyżerasz mi ostatnie płatki śniadaniowe zanim wstanę, codziennie zajmujesz mi łazienkę przed wyjściem rano- czasem tylko na złość, codziennie zostawiasz kubek po kawie na szafce i zawsze wiem, który to dzień tygodnia i codziennie używasz moich perfum, jakbyś co najmniej swoich nie miała, kocham Cię całym sercem, każdego dnia mocniej! To Ty jak nikt inny uczysz mnie cierpliwości, wrażliwości, wyrozumiałości i empatii, to Ty słuchasz moich narzekań na grube uda i wycierasz mi łzy, kiedy płaczę to niezbyt udanym związku… To Ty zawsze gotujesz dwie porcje makaronu zamiast jednej, żebym mogła zjeść coś ciepłego po powrocie z uczelni, to Ty zawsze kupujesz moje ulubione lody, żeby sprawić mi przyjemność… Dziękuję Ci, że dzięki Tobie jestem codziennie lepszym człowiekiem, dziękuję za Twoją miłość i bezinteresowność, dziękuję za bezsenne noce z horrorami w tle, za wspólne wypady do kina o 12.00 w południe, za picie kawy w kafejce za rogiem… Dziękuję za Twój czas i Twoją miłość!

    wicia2033@gmail.com

    OdpowiedzUsuń

Taka karma czy głupie serce

  Sara jest trzydziestoletnią mieszkanką Madrytu. Ma narzeczonego, Roberta oraz młodszą szaloną siostrę i nie mniej zwariowanych rodziców. J...