Przejdź do głównej zawartości

Tajemnica zamku

Okładka książki Tajemnica zamku  Twórczość Krystyny Mirek jest mi znana nie od dziś. Autorka zasłynęła z powieści obyczajowych, w których  fabuła aż iskrzy od emocji. Tym razem pisarka pokusiła się o stworzenie sagi rodzinnej,o zarysie historycznym. Czytając pierwszą część sagi miałam wrażenie, że czytam jedną z powieści Lisy Kleypas. Bynajmniej nie jest to zarzut. Podobieństwo stylu w ogóle mi nie przeszkadzało.
Aleksander Cantendorf jest hrabią, dziedzicem fortuny. Jest najlepszą partią w okolicy, chociaż nad jego posiadłością  wiszą czarne chmury. Właśnie został czterokrotnym wdowcem. Każda z żon umiera młodo, pozornie w naturalny sposób.
Cała okolica drży na myśl, że hrabia będzie szukał kolejnej żony wśród ich córek, sióstr.
Rodzina  Miltonów stoi u progu bankructwa i musi przegonić obawy dotyczące ślubu. Intrygując próbują zeswatać jedną ze swych córek z Cantendorfem.
W sprawę zamieszane są także i inne osoby z otoczenia hrabiego. Jego gospodyni, która wychowała go jak syna rości sobie prawa do ingerowania w jego życie, wieloletnia kochanka liczy na  zmianę statusu, a także miejscowa zielarka, uważana za wiedźmę ma swój cel w osobie właściciela zamku.
Niespodziewanie młodsza córka Miltonów i Aleksander przypadają sobie do gustu. Większość osób wie, że stanowiliby świetną parę, a Kate byłaby wreszcie odpowiednią żoną i panią na zamku, niemniej będą się starać nie dopuścić do tego.
Kto  i co knuje? Jakie mroczne sekrety są skrywane?

"...Nie chcę czegokolwiek, tylko jednego. Mam podstawowe rzeczy potrzebne do życia. Dach nad głową, jedzenie, książki. Niczego nie pragnę. Tylko jednej odpowiedzi, która znajduje się na zamku Cantendorf..."

Autorka wie jak rozbudzić ciekawość. Minutę po odłożeniu książki mam ochotę sięgnąć po kolejny tom i zatopić się  w dworskich intrygach.  

Komentarze

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Narodziny gniewu

Od ukazania się książki na rynku często natykałam się na pełne zachwytu recenzje. Mimo tego jakoś nie dowierzałam do końca w kunszt tej książki. Jednak nie ukrywam, że coś mnie do niej ciągnęło. Ciągle jednak odsuwałam powieść na później.
Oj, i po co mi to było?
Jak się do niej dobrałam, to dosłownie przepadłam. I nie , nie od pierwszej strony. Przepadłam od momentu gdy zaczęła się II wojna światowa. Otóż autorka pisze o wojnie tak, jak to opowiadała mi przed laty babcia, która przeżyła okupację niemiecką. Nie jest łatwo mówić, pisać o tamtych czasach. Trudne sytuacje, niebezpieczeństwo, okrutność okupantów i ludzi. Niepewność, strach. A w tym wszystkim starania o zwykłe życie, miłość, przyjaźń.
Bohaterowie powieści rzuceni są w wir wojny. Każdy radzi sobie jak potrafi. Jedni za wszelką cenę chcą być sobą, wytrwali w swoich ideałach, inni płyną z prądem dbając głownie o wygodę, a jeszcze inni starają się być po prostu przyzwoitymi ludźmi.
Hanka i Alicja to dwie przyjaciółki z miejs…

Musso i jego najnowsze "dziecko"

Nowe dziecko Guillaume Musso to Dziewczynka!
A konkretnie to"Dziewczyna z Brooklynu". Na razie jest tylko dostępna w języku francuskim,ale jest nadzieja, że wkrótce ukaże się na rynku polskim.
Czekam, a Wy?

Życie na wynos

Na powieściach autorstwa Olgi Rudnickiej powinno być zamieszczone ostrzeżenie; nie czytać publicznie, czytanie grozi niekontrolowanymi wybuchami śmiechu.
Po książki pisarki sięgam z zamkniętymi oczami i zawsze jest to ogromna przyjemność i świetna zabawa.
"Życie na wynos" jest kontynuacją przygód zwariowanej pisarki Emilii Przecinek i jej rodziny, którą to mogliśmy poznać w tomie pt. "Granat po proszę". Niech jednak nie martwią się ci, którzy nie mieli okazji przeczytać pierwszej części, śmiało można czytać obie książki niezależnie.
Tym razem Emilia biedzi się nad kolejną książką, ale ma pewien zastój w pisarstwie. Nijak nie może ruszyć do przodu. Wszystko i wszyscy dookoła mimo starań zamiast jej pomagać tylko przeszkadzają. Mistrzyniami zamieszania są dwie starsze panie; matka i teściowa Emilii. Sytuacji oczywiście nie ułatwia fakt. że w piwnicy apartamentowca, w którym mieszkają Przecinkowie zostaje znaleziony trup. Rzecz jasna zwłoki odnajduje nasza niezastąpi…