
Pani Henryka jest starszą samotnie mieszkającą kobietą. Gdy dostaje niespodziewany spadek, postanawia zaszaleć i wykupić wycieczkę. Jej wybór pada na pensjonat Yorkshire.
Na miejscu okazuje się, ze akurat nie ma za wielu gości, jest kameralnie i miło. W dodatku do Henryki przyplątuje się mały kotek, którego chcąc nie chcąc kobieta przygarnia, a dzięki któremu łatwiej jej później szukać śladów zbrodni. Bo zbrodnia oczywiście została popełniona wkrótce po zameldowaniu się Heni w pensjonacie. Ofiarą była młoda, na wskroś uczciwa, dość wścibska pokojówka, Róża. Starsza pani zainteresowana zdarzeniem bierze się za szukanie sprawcy. Wiele wskazuje, że zbrodnię popełnił ktoś z personelu lub gości. Szperając, węsząc Henryka odkrywa pewne tajemnice i brudne sekrety, przez które prawdopodobnie zginęła Róża.
Więcej Wam nie zdradzę, ale zachęcam po sięgnięcie po tę powieść w wolnej chwili.
Pomysł na fabułę wydaje mi się bardzo ciekawy. Tym bardziej, że nie czytałam wcześniej żadnej książki w której starsza osoba pełni taką rolę. 😊
OdpowiedzUsuńW takim razie zachęcam do sięgnięcia po ten tytuł.
UsuńBrzmi intrygująco... :)
OdpowiedzUsuńI taka jest ta książka:)
UsuńNa jesień w sam raz! :)
OdpowiedzUsuńDokładnie tak:)
Usuń