Przejdź do głównej zawartości

Polskie morderczynie

"Polskie morderczynie" to książka dokumentalna, przedstawiająca historie czternastu kobiet. Kobiet, które wiele dzieli, ale jedno łączy - pobyt w więzieniu i wyrok za zabójstwo.
Skazane, ukazane na kartach powieści dobrowolnie opowiedziały swoje losy, pokazały swój punkt widzenia, zgodziły się na fotografie, które autorka zamieściła w książce.
Są to różne kobiety; jedne pochodzą z dobrych domów, są wykształcone, z wysokim ilorazem inteligencji, drugie wychowane zostały w rodzinach patologicznych, gdzie często dochodziło do przemocy fizycznej lub psychicznej.
Niektóre z nich przez przypadek, najczęściej  za sprawą miłości uwikłały się w środowisko przestępcze.
Morderstwa popełnione przez nie mają rozmaite podłoże, kobietami kierują różne motywy i uczucia.
Często jest to zazdrość, chęć zemsty, nierzadko poczucie krzywdy, chęć uwolnienia się np.od męża tyrana.
O ile morderstwo popełnione w samoobronie, pod wpływem strachu można jakoś zrozumieć to ciężko przyjąć do wiadomości, że ktoś może zabić kogoś  dla kilku złotych.
Część bohaterek powieści nie przyznaje się do winy, uważa się za niewinne, chociaż dowody mówią same za siebie.
Czytając " Polskie morderczynie" musiałam sobie robić częste przerwy. Nie potrafiłam jednym ciągiem poznać wszystkich opowieści. Niejednokrotnie nie mogłam uwierzyć, że tyle agresji tkwi  w często na pozór delikatnych kobietach.
Zbrodnie dokonane były nierzadko w sposób okrutny, budzący odrazę.
Jedna z morderczyń zabijając mężcyznę zamknęła jego zwłoki w wersalce  i spała na niej przez kilka nocy.
Narzędzia zwykle używane przez zabójczynie to  sznurki, młotki, śrubokręty, noże itp. 
Po każdym opisie kobiet autorka zamieściła ich charakterystykę podaną przez psychologa.
Książka porusza trudne tematy i nie każdemu przypadnie do gustu. Niemniej jest ona pozycją niezwykle interesującą i wartą uwagi.
To coś dla czytelników o mocnych nerwach.

Komentarze

  1. Zaciekawiłaś mnie. Muszę koniecznie sięgnąć po tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Książkę mam u siebie więc na pewno się z nią zapoznam.
    Tematyka bardzo mnie interesuje,

    OdpowiedzUsuń
  3. Zapraszam do konkursu :) Zostań swoim własnym Mikołajem :) http://www.krzywaprosta.pl/2014/12/09/konkurs-swiateczny-czyli-zostan-swoim-wlasnym-swietym-mikolajem/

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Lata miłości

Po ten tytuł sięgnęłam głównie dlatego, iż akcja rozgrywa się  w czasach gdzie królowały Dzieci Kwiaty.  A ja mam sentyment do hipisów. Na początku poznajemy Celeste, która stoi u progu kariery wokalnej. Wszystko w jej życiu kręci się wokół śpiewu.  I to ta chęć zrobienia kariery, zdobycia sławy częściowo zrujnowała jej życie. Tak przynajmniej sama sądzi. Podczas jednej z szalonych nocy  pod wpływem LSD bierze udział w imprezie. Poddaje się narkotykowemu zatraceniu i uprawia seks ze świeżo poznanym piętnastolatkiem, Theodore. Owocem tej nocy jest jej córka, Lana, którą wychowuje samotnie. Stara się trzymać ją jak najdalej od  świata muzyki, chociaż wie, że dziewczynka odziedziczyła po niej piękny głos.  Całe dzieciństwo wmawiała córce, że tylko nauką i wykształceniem coś osiągnie. Lana nie ma więc przyjaciół, ani żadnych przyjemności na jakie mogą sobie pozwolić jej rówiśnicy. Po latach, gdy dziewczyna staje się kobietą, do Londynu przyjeżdża on, Theodore....

Oddawajka ;)

Oddam w dobre ręce "Córkę czarownicy"Anny Klejzerowicz . Jacyś chętni? Wśród osób, które zechcą przygarnąć  książkę wylosuję 14 lutego szczęśliwą osóbkę, do której "Córeczka" powędruje. Oprócz zgłoszenia, podania maila i posiadania krajowego adresu nie wymagam nic więcej.

Inspiracja

   Doprawdy nie mam pojęcia jak o się stało, że "Inspiracja" jest pierwszą książką Adriana Bednarka, którą miałam okazję przeczytać. Teraz już wiem, że to straszliwe niedopatrzenie z mojej strony. Ostatnio zaczytywałam się głównie w literaturze obyczajowej. Wiedziałam, że nadejdzie cas, kiedy będę chciała sięgnąć po coś mocniejszego. Mój wybór padł na "Inspirację". I przepadłam. Z kretesem i  całkowicie. Jednak, co dobry thriller, to dobry thriller. Nawet obiadu nie ugotowałam póki nie przeczytałam ostatniego zdania. No i oczywiście już zacieram ręce, bo mam spore zaległości z prozą autora i w dodatku wiem, że szykuje się już wkrótce jego kolejna powieść. Bohaterem powieści jest młody chłopak Oskar. Wydawałoby się, że to zwyczajny dwudziestokilkulatek, ale nic bardziej mylnego. Młody mężczyzna ma za sobą bardzo traumatyczne przeżycia. Radzi sobie tylko dzięki pisaniu opowiadań o dość makabrycznej tematyce.  "...Pisanie o śmierci innych stanowiło najlepsze a...