piątek, 6 marca 2015

Na krawędzi nigdy

Okładka książki Na krawędzi nigdy "Na krawędzi nigdy" to typowy romans, ale czy na pewno typowy?
Camryn to dwudziestoletnia dziewczyna nie mająca  w dotychczasowym życiu szczęścia w miłości. Jej poprzedni chłopak ginie w wypadku. Młoda kobieta po tym fakcie nie jest w stanie z nikim się spotykać. Jej przyjaciółka Natalie stara się jednak za wszelką cenę wyciągnąć ją z dołka i rozerwać.
w momencie gdy chłopak Natalie poróżnia przyjaciółki Camryn ma dość. Pakuje plecak i wsiada do pierwszego lepszego autobusu.
Podczas jazdy spotyka młodego mężczyznę, Andrew. Początkowo chłopak ją irytuje lecz szybko się okazuje, że nadają na tych samych falach.
Andrew nie szuka miłości, jednak piękna pasażerka autobusu robi na nim większe wrażenie, niżby sobie tego życzył.

"... Przez chwilę myślę o tym, gdzie każde z nas by się znalazła, gdybyśmy się nie spotkali. Ale szybko daję sobie spokój, bo skręca mi się żołądek. Nie umiem sobie wyobrazić, że go nie spotkałam. I nie chcę..."

Mężczyzna za swoja misję bierze sobie opiekę nad Camryn. Razem docierają do szpitala, gdzie umiera ojciec Andrew. Potem podróżuję poprzez Luizjanę, by dotrzeć do teksasu, skąd pochodzi mężczyzna. Podczas podróży świetnie się bawią i zaczyna kwitnąć ich miłość.
Jednakże na ich uczuciu kładzie się cień. Andrew ma pewną tajemnicę, której nie chce i nie może wyjawić.
Czy ona spowoduje, że ich uczucie się wypali? Czy miłość jest na tyle silna, by znieść  najmocniejszy z ciosów losu?
Nie mogę powiedzieć, aby książka  mnie oczarowała, spowodowała zatracenie się w jej treści. Podobała mi się oczywiście, lecz moje oczekiwania wobec niej były bardzo duże i nie do końca zostały spełnione.
Rozczarowało mnie zwłaszcza zakończenie, ale może nie powinnam się czepiać  ponieważ autorka dzięki niemu otworzyła sobie furtkę do kontynuowania powieści.
Z pewnością sięgnę po dalsze losy tej dwójki kochanków. Ciekawa jestem ich dalszej historii, gdzie zabrnie ich uczucie. Może pisarce uda się nawet bardziej mnie zachwycić.

4 komentarze:

  1. Zakończenie faktycznie mogłoby być lepsze, ale generalnie motyw drogi lubię, więc książka mi się podobała :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Sama podróż również mi się podobała, była interesująca.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie również zakończenie lekko rozczarowało, ale drugi tom wynagrodził wszelki niedosyt :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Na tę książkę mam ogromną ochotę :)

    OdpowiedzUsuń

Taka karma czy głupie serce

  Sara jest trzydziestoletnią mieszkanką Madrytu. Ma narzeczonego, Roberta oraz młodszą szaloną siostrę i nie mniej zwariowanych rodziców. J...