sobota, 14 marca 2015

Poukładaj mi życie

Okładka książki Poukładaj mi życie
           Wydawnictwo Novae res słynie z odkrywania znakomitych debiutantów w świecie literackim. Czy w przypadku debiutantki, Oli Józefiny Sokołowskiej też tak będzie?Czy jej debiut będzie równie spektakularny?
"Poukładaj mi życie" składa się z dwóch części.
Część pierwsza przedstawia życie  młodej studentki prawa, Liliany. Przyjeżdża ona do Torunia, na studia. Do miasta przyciąga ją także jej pasja, taniec. Bowiem właśnie w Toruniu znajduje się jej wymarzona szkoła tańca.
Historia zaczyna się banalnie. Dziewczyna zakochuje się w przystojnym koledze z roku, Janku. Chłopak ma jednak dziewczynę, z którą mieszka, są parą od dawna.
Nie przeszkadza mu to jednak uwodzić i flirtować z Lilianą.
Gdy sytuacja nabiera tempa dziewczyna wycofuje się z romansu. Ich drogi się rozchodzą.
W drugiej części Liliana jest już prawie trzydziestoletnią kobietą, matką dwóch uroczych dziewczynek.
Jest spełniona zawodowo, otworzyła własną szkołę tańca.
I nagle...pojawia sie on. I co za tym idzie burzy spokój i wywraca jej życie do góry nogami.
Czy jednak jest możliwy powrót do przerwanej miłości? Czy da się odbudować to, co przed laty zburzyli?
Moje oczekiwania do ksiązki były duze, czy zostały spełnione?
Początkowo myślałam, że nie. Uważałam, że historia jest banalna, taka jakich wiele, nic nie wnosząca do życia, nie wywołująca większych emocji.
W trakcie zbliżania się do końca lektury odczucia moje zaczęły się zmieniać. Wczułam się mocniej w świat bohaterki, ciekawiło mnie, co będzie dalej.
Koniec powieści zaskoczył mnie i był daleki od banału.
Sądzę, że pisarka ma potencjał, a jej pierwsza książka jest udanym debiutem. Chętnie przeczytam jeszcze coś, co wyjdzie z pod jej pióra.



11 komentarzy:

  1. Podoba mi się okładka tej książki - jak tylko będę miała okazję to oczywiście dam szansę tej książce. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Rzeczywiście okładka przyciąga wzrok:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też początkowo nie miałam przekonania do tej historii. Dopiero jej zakończenie sprawiło, że spojrzałam na tę książkę bardziej przychylnym okiem.

    OdpowiedzUsuń
  4. Z tymi debiutami w Novae Res ostatnio jestem ostrożna - kilka razy pod rząd się sparzyłam i teraz ciężko mi zaufać kolejnym autorom. Skoro jednak polecasz, to jeszcze nad tą autorką się zastanowię;)

    OdpowiedzUsuń
  5. To widocznie miałam szczęście- trafiałam na udane debiuty:)

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja jeszcze nie wiem, czy to książka dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię polskich autorów, więc dam szansę książce :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Fabuła brzmi trochę banalnie i ... klasycznie, ale czemu nie. Trzeba promować rodzimych pisarzy ;)
    Ps. jestem u Ciebie pierwszy raz i dodaję do obserwowanych. Na pewno będę Cię podczytywać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam serdecznie, bardzo mi miło:)
      Z przyjemnością zajrzę do Ciebie:)

      Usuń
  9. O zaciekawiłaś mnie ... zwłaszcza tym niebanalnym zakończeniem :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Z debiutami bywa różnie, czasem można się pozytywnie zaskoczyć, a czasem z rozpaczy uderzyć głową o ścianę ;) Cieszę się, że tutaj było na tyle dobrze, że zobaczyłaś potencjał. Przeczytam.

    OdpowiedzUsuń

Taka karma czy głupie serce

  Sara jest trzydziestoletnią mieszkanką Madrytu. Ma narzeczonego, Roberta oraz młodszą szaloną siostrę i nie mniej zwariowanych rodziców. J...