Przejdź do głównej zawartości

Księga urody Lumiry

Księga urody Lumiry - Lumira  
Która z nas, kobiet nie chciałaby zachować jak najdłużej swoją urodę i młodość? Mieć energię i witalność?
To wszystko jest możliwe, o czym przekonuje autorka książki "Księga urody Lumiry".
Lumira spędziła dzieciństwo w Kazachstanie i na Ukrainie, tam poznała sztukę uzdrawiania.
Jako młoda kobieta wyjechała do Niemiec, gdzie zaczęłą zgłębiać temat i przez lata stworzyła metodę, która służy holistycznemu pojmowaniu zdrowia.
Napisała wiele książek, w których dzili się swoją wiedzą.
W "Księdze urody..." zamieszcza swój własny zbiór przepisów i ćwiczeń dla zachowania zdrowia, młodości i urody.
Wszystkie rady Lumiry pochodzą z jej własnych doświadczeń. Sądząc po zamieszczonych w poradniku fotografiach jej metody działają.
Pisarka wygląda młodzieńczo, kwitnąco, a co najważniejsze zdrowo.
Lumira nie używa typowych kosmetyków, jak sama mówi stosuje tylko to, co można zjeść. Tak więc kosmetyki przygotowuje sama, tylko z naturalnych składników.
W codziennym życiu nie jest łatwo zdać się tylko i wyłącznie na naturę. Z pewnością warto jednak od czasu do czasu spróboawać skorzystać z zamieszczonego w ksiązce przepisu.
Jako ciekawostkę przytoczę recepturę maski wzmacniającej włosy. Jest łatwa do przyrządzenia i użycia.
Do przygotowania specyfiku potrzebne są tylko trzy składniki; sól, oliwa z oliwek oraz koniak.
Wszystkie produkty mieszamy w równych proporcjach i odstawiamy na dwa tygodnie w ciemne miejsce.
Po tym czasie trzeba miksturę wetrzeć w skórę głowy i zawinąc ręcznikiem. Po godzinie myjemy włosy tak jak zwykle.
Zaleca się stosowanie maski raz w tygodniu.
Osobiście z niektórych porad Lumiry zamierzam skorzystać. Nie wszystkie mnie jednak przekonują. Niemniej każdy ma szansę znaleźć coś dla siebie.
W poradniku jest zawartych naprawdę dużo receptur, pomysłów, którym można się zainspirować.

"... Tą książką chcę zainspirować moje czytelniczki i czytelników i zachęcić do własnych, kreatywnych działań. Chodzi nie tylko o dobry wygląd. Chodzi w ogóle o dobre życie. O to, byśmy stawali się bardziej sobą..."
Ja czuję się zainspirowana, a Wy? Macie ochotę na porozpieszczanie siebie?


Książkę do  recenzji otrzymałam  dzięki uprzejmości Forum Karty Losu

Komentarze

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Narodziny gniewu

Od ukazania się książki na rynku często natykałam się na pełne zachwytu recenzje. Mimo tego jakoś nie dowierzałam do końca w kunszt tej książki. Jednak nie ukrywam, że coś mnie do niej ciągnęło. Ciągle jednak odsuwałam powieść na później.
Oj, i po co mi to było?
Jak się do niej dobrałam, to dosłownie przepadłam. I nie , nie od pierwszej strony. Przepadłam od momentu gdy zaczęła się II wojna światowa. Otóż autorka pisze o wojnie tak, jak to opowiadała mi przed laty babcia, która przeżyła okupację niemiecką. Nie jest łatwo mówić, pisać o tamtych czasach. Trudne sytuacje, niebezpieczeństwo, okrutność okupantów i ludzi. Niepewność, strach. A w tym wszystkim starania o zwykłe życie, miłość, przyjaźń.
Bohaterowie powieści rzuceni są w wir wojny. Każdy radzi sobie jak potrafi. Jedni za wszelką cenę chcą być sobą, wytrwali w swoich ideałach, inni płyną z prądem dbając głownie o wygodę, a jeszcze inni starają się być po prostu przyzwoitymi ludźmi.
Hanka i Alicja to dwie przyjaciółki z miejs…

Nabytki biblioteczne (54)

Niech ktoś zabierze ode mnie kartę biblioteczną! Chociaż jedną (operuję bowiem trzema)
Pożyczam książki szybciej niż czytam.
Oddaje jedną, przynoszę trzy. I z żadnej nie jestem w stanie zrezygnować. A czasu co raz mniej.Ale powiedzcie sami, czy można nie przynieść takich cudowności do domu?





Dobrze, że niedługo święta, będę mogła nadgonić trochę czytanie.


   Eliza jest terapeutką. Podczas wielogodzinnych sesji zagląda w głowy swoich pacjentów.
Pewnego dnia orientuje się, że ktoś ją śledzi. Teraz to do jej życia zagląda obcy człowiek.

Kiedy Eliza szuka pomocy, nikt jej nie wierzy.

Tymczasem ON wie już o niej wszystko.
Ma listę.
Eliza jest na niej trzecia.


   W małym, sennym miasteczku tylko na pozór niewiele się dzieje.

Malownicza kamienica z mansardą, której szczyt zdobią dwa zamyślone anioły zwane Serafinami, skrywa pod swym dachem niejedną tajemnicę. Nieprzewidziane okoliczności sprawiają, że Lena, dziewczyna pełna marzeń i wiary w przyszłość, zostaje jej nową lokatorką. Poznaje swoich s…

Życie na wynos

Na powieściach autorstwa Olgi Rudnickiej powinno być zamieszczone ostrzeżenie; nie czytać publicznie, czytanie grozi niekontrolowanymi wybuchami śmiechu.
Po książki pisarki sięgam z zamkniętymi oczami i zawsze jest to ogromna przyjemność i świetna zabawa.
"Życie na wynos" jest kontynuacją przygód zwariowanej pisarki Emilii Przecinek i jej rodziny, którą to mogliśmy poznać w tomie pt. "Granat po proszę". Niech jednak nie martwią się ci, którzy nie mieli okazji przeczytać pierwszej części, śmiało można czytać obie książki niezależnie.
Tym razem Emilia biedzi się nad kolejną książką, ale ma pewien zastój w pisarstwie. Nijak nie może ruszyć do przodu. Wszystko i wszyscy dookoła mimo starań zamiast jej pomagać tylko przeszkadzają. Mistrzyniami zamieszania są dwie starsze panie; matka i teściowa Emilii. Sytuacji oczywiście nie ułatwia fakt. że w piwnicy apartamentowca, w którym mieszkają Przecinkowie zostaje znaleziony trup. Rzecz jasna zwłoki odnajduje nasza niezastąpi…