Przejdź do głównej zawartości

Kukiz. Grajek, który został graczem

Okładka książki Kukiz. Grajek, który został graczem i inne  Rzadko czytam reportaże, ale na ten" Kukiz. Grajek, który został graczem" sięgnęłam z wielką ciekawością. Do przeczytania zachęcił mnie tytuł książki. O Pawle Kukizie ostatnio zrobiło się  bardzo głośno, chociaż przecież i wcześniej był znana postacią.
Ale  w tej książce nie tylko o Kukizie jest mowa. Oprócz tytułowego reportażu mamy tu jeszcze trzy inne, nie mniej ciekawe artykuły.
Pierwszy jest ten tytułowy, przybliża nam on sylwetkę muzyka- polityka. W artykule Paweł Kukiz jest nazwany "Kmicicem polskiej polityki". I jest mi trudno się z tym nie zgodzić.
Jaki jest on naprawdę, czym się kieruje i jaki jest jego cel? Na te wszystkie pytania stara się odpowiedzieć autor  reportażu, Andrzej Stankiewicz.
Drugi z artykułów nosi tytuł"Człowiek, który złapał Eichmanna".
Jest to właściwie zapis rozmowy z agentem Mosadu, Rafim Eitanem, który złapał Eichmanna i postawił go przed wymiarem sprawiedliwości. Sam Eitan bagatelizuje swoja rolę w tej akcji:
"...Złapaliśmy faceta, który nie miał żadnej ochrony, nie stawiał oporu. Potem przewieźliśmy go z punktu A- Argentyny do punktu B - Izraela. Tyle. Ja nie widzę w tym niczego trudnego..."
Kolejny z reportaży "Ksiądz Paweł zrzuca sutannę" dotyczy byłego księdza, który zrezygnował z kapłaństwa. I nie, jak to zwykle bywa dla kobiety, czy też z powodu innej orientacji seksualnej. Powód jest inny i o wiele bardziej złożony.
Bohater artykułu już w seminarium nie czuł się do końca na swoim miejscu. Liczył, że jak już otrzyma święcenia sytuacja się zmieni, ale nie było wcale lepiej. Już będąc księdzem nigdzie na dłużej nie mógł zagrzać miejsca, ciągle był przenoszony z jednej parafii do drugiej. Praktycznie nigdzie nie czuł się dobrze. Jego wyobrażenie o służbie kapłańskiej mocno odbiegało od tego, co ofiarował kościół.
Nikt tak naprawdę nie dotarł do niego na tyle blisko, by mu pomóc, a on potrzebował tej pomcybardzo.
Dziś ma żal do władz kościelnych, że nie zostało mu udzielone wsparcie, że czuł się jakby mu wyprano mózg.
Ostatni, czwarty artykuł "Parszywi z Banditenstand" traktuje o wyklętych żołnierzach AK, którzy po II wojnie światowej w Radomsku tworzyli antykomunistyczną partyzantkę. Ludzi ci byli prześladowani przez ówczesną władzę.
Jak większość materiałów dotyczących czasów wojny oraz okresu powojennego także i ten artykuł jest wstrząsający.
Ogromna ilość wyroków skazujących, tortury jakim byli poddawani tzw. zdrajcy ojczyzny szokują i przerażają.
Wszystkie cztery artykuły zasługują na uwagę. Są napisane z wyczuciem i rzetelnością.
Polecam nawet tym, którzy nie należą do wielbicieli takiej formy literackiej. Nie zawiedziecie się.


       

Komentarze

  1. Ta pozycja niestety nie dla mnie :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Niestety, ale nie będę tym razem zainteresowana :)
    Thievingbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Tytuł super, bardzo sugestywny, ale chyba nie będę czytała tej książki. Niezbyt interesują mnie biografie...

    OdpowiedzUsuń
  4. Dla pasjonatów polityki książka idealna :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Brzmi ciekawie, dlatego będę miała na uwadze tę pozycję.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Nabytki biblioteczne (54)

Niech ktoś zabierze ode mnie kartę biblioteczną! Chociaż jedną (operuję bowiem trzema)
Pożyczam książki szybciej niż czytam.
Oddaje jedną, przynoszę trzy. I z żadnej nie jestem w stanie zrezygnować. A czasu co raz mniej.Ale powiedzcie sami, czy można nie przynieść takich cudowności do domu?





Dobrze, że niedługo święta, będę mogła nadgonić trochę czytanie.


   Eliza jest terapeutką. Podczas wielogodzinnych sesji zagląda w głowy swoich pacjentów.
Pewnego dnia orientuje się, że ktoś ją śledzi. Teraz to do jej życia zagląda obcy człowiek.

Kiedy Eliza szuka pomocy, nikt jej nie wierzy.

Tymczasem ON wie już o niej wszystko.
Ma listę.
Eliza jest na niej trzecia.


   W małym, sennym miasteczku tylko na pozór niewiele się dzieje.

Malownicza kamienica z mansardą, której szczyt zdobią dwa zamyślone anioły zwane Serafinami, skrywa pod swym dachem niejedną tajemnicę. Nieprzewidziane okoliczności sprawiają, że Lena, dziewczyna pełna marzeń i wiary w przyszłość, zostaje jej nową lokatorką. Poznaje swoich s…

Nowakowie. Kruchy fundament - recenzja przedpremierowa

Pamiętacie, że uwielbiam sagi rodzinne? Owszem, nie każda mi przypada do gustu, ale zwykle jest tak, jak z rodziną Nowaków czyli jak najbardziej pozytywnie.
Krzysztof i Małgorzata są wydawałoby się małżeństwem idealnym. On , wzięty prawnik, ona doskonała pani domu. Wychowują czwórkę dzieci; dwudziestoletniego Tomka, dwa lata młodszą Kasię, piętnastolatka Łukasza i najmłodszą latorośl, trzyletniego Kubę.
Mimo iż otoczenie patrzy z podziwem na ich życie, oni mają problemy i właściwie zawsze je mieli. Im większy kryzys przechodzili tym bardziej Małgorzata  próbowała zacieśnić ich więzy. Z każdego kryzysu wychodzili cało lecz  z nowym dzieckiem. To by jedyny sposób  kobiety, by zatrzymać przy sobie męża. On , zawsze odpowiedzialny, nawet gdy miał serdecznie dość zawsze poświęcał się dla rodziny. Dawno zaprzestał  zainteresować i zmobilizować żonę do jakichkolwiek innych działań niż te związane z domem. Bezskuteczne starania spowodowały u niego znudzenie tematem i niejako obojętność.
Krz…

Zbyt piękne - przedpremierowo

Nigdy nie ukrywałam faktu, że uwielbiam twórczość Olgi Rudnickiej. Nie ominęłam i nie ominę żadnej jej książki. Mimo że nieodwołalnie, niezaprzeczalnie i raczej na zawsze me serce skradły siostry Sucharskie, najnowsza powieść autorki również spełniła moje oczekiwania. Zuzanna i Tymoteusz kupują dom w Kłopotowie. Już sama nazwa miejscowości sugeruje, że nie był to najszczęśliwszy zakup w ich życiu. Oboje nie znali się do momentu gdy spotkali się w rzeczonym domu. Od razu nie przypadli sobie do gustu. Niemniej jak to się mówi musieli jechać na tym samym wózku, albowiem obydwoje zostali oszukani przez wcześniejszego właściciela posiadłości, niejakiego Hieronima Srokę. Oczywiście zgłosili sprawę na policję, ale znając opieszałość funkcjonariuszy tejże instytucji, biorą sprawy w swoje ręce. Próbują na własną rękę dorwać oszusta. Żadne z nich nie może zrezygnować z szansy odzyskania domu lub pieniędzy. Tymoteusz zainwestował w ten zakup wszystkie swoje oszczędności, a Zuzka zaciągnęła kre…