
Po lekturze "Naturalisty" chętnie obejrzałabym film nakręcony na podstawie tej powieści.
Język i sposób pisania, którym posługuje się autor spowodował, że czułam się prawie jak w kinie lub jakbym brała udział w wydarzeniach toczących się na łamach powieści.
Theo Cray jest profesorem bioinformatyki i jak przystało na prawdziwego naukowca jest nieco oderwany od rzeczywistości. Gdy w tajemniczych okolicznościach zamordowana zostaje jego była studentka, Theo zostaje uznany za podejrzanego. To jak się zachowuje, co mówi tylko pogrąża go w oczach policji. Ponieważ w sprawie morderstwa coś mu zdecydowanie nie pasuje zaczyna na własną rękę swoje śledztwo. Jest przekonany, że to nie zwierzę, jak sądzi policja zabiło Juniper, ale człowiek.
Wkrótce okazuje się, że w okolicach w różnym czasie zostały zamordowane inne kobiety i jest ich naprawdę wielka liczba.
Stróże prawa uparcie podejrzewają niedźwiedzia, a nawet jednego, domniemanego sprawcę zabijają.
"...Nie zamierzam przestać kopać. Dlatego muszę się przygotować na kolejne nieprzyjemne spotkania z miejscową policją. W którymś momencie na pewno przestaną kwitować sprawę standardowym: " To robota niedźwiedzia". Przynajmniej mam taką nadzieję..."
Profesor wykorzystuje swoją wiedzę naukową, by odnajdywać ciała kolejnych ofiar mordercy.
"...Coraz łatwiej je znajduję, ponieważ nauczyłem się dopasowywać schemat wzrostu roślin do czasu zaginięcia poszczególnych kobiet. Metoda okazała się precyzyjna. Morderca preferuje określony typ ofiar, a także upodobał sobie rodzaj miejsca, w którym zakopuje ciała..."
Zabójca zdaje się nie bać się konsekwencji swoich czynów. Bezkarnie zabija brutalnie dalej. Jest dla niego jasne, że niełatwo go będzie schwytać. Do tych samych wniosków doszedł również i Theo.
"...Muszę zrozumieć jego tok myślenia. Muszę się dowiedzieć, dlaczego robi to, co robi. Nie znajdę tej informacji pod ziemią, ona nie jest zakopana w grobie. Muszę odwiedzić te same miejsca co on i zobaczyć to, co widział. Muszę udawać, że to ja jestem mordercą..."
Czy policja w końcu uwierzy profesorowi i zacznie z nim współpracować? A może ktoś z policji jest zamieszany w sprawę. Czy uda się przechytrzyć brutalnego mordercę?
Zachęcam do lektury. Napisana jest tak brawurowo i magnetycznie, że faktycznie wssysa w głąb siebie.
Za możliwość zrecenzowania "Naturalisty" dziękuję Wydawnictwu W.A.B.
To na pewno jest coś dla mnie. 😊
OdpowiedzUsuńSuper książka:)
UsuńBardzo dobra, choć ze specyficzną fabułą :)
OdpowiedzUsuńto prawda, fabuła dość specyficzna:)
UsuńJestem bardzo ciekawa tej książki, chętnie ją przeczytam. :)
OdpowiedzUsuńJestem ciekawa Twoich wrażeń:)
Usuń