Przejdź do głównej zawartości

Wiedźma duszona w winie

Okładka książki Wiedźma duszona w winie  "...Poczuła się podle. Bardzo podle, jak wiedźma duszona w winie. Swojej winie..."




Bożenka jest cenioną pracownicą banku. Jak to zwykle u pracoholiczek nastawionych na karierę w jej życiu prywatnym zionie pustką. Nad czym ubolewają jej rodzice.
Na szczęście los szykuje dla niej zmiany, zmiany niecodzienne i trudne do zaakceptowania.  Jej mało znany wuj, zapisuje jej bowiem w spadku posiadłość w miejscowości, o jakże ciekawej nazwie Stacja Pruska. Bożenka nie wie skąd u wuja pomysł na to, by właśnie jej cokolwiek zostawiać w spadku, ale wyrusza w podróż do miasteczka. Już sama droga do celu niesie masę przygód. Na miejscu zaś okazuje się, że posiadłość to nie domek z ogródkiem, ani nawet nie stara nadająca się do remontu rudera tylko dworzec kolejowy.
W dodatku najwyraźniej zamieszkany już przez drugiego spadkobiercę, niejakiego Rocha.
Poznanie mężczyzny jest równie dziwaczne jak cała ta sprawa ze spadkiem.
Z resztą oprócz Rocha Bożenka spotyka niezbyt przyjaźnie nastawioną Cygankę Cezarię, krowę świnię  i mnóstwo innych ciekawych osobliwości. Ruch w okolicy jest jak nomen omen na dworcu.
Cała powieść obfituje w wiele zdarzeń, niekiedy śmiesznych, niekiedy trochę mniej. A w dodatku jest tu i afera kryminalna. Nudzić się przy tej lekturze nie sposób.


Po książkę sięgnęłam nie bez powodu. Ostatnio miałam sporo stresu i nic tak nie działa na pokonanie go, no może bardziej na jego uśpienie niż lekka i zabawna opowieść. A już spoglądając na okładkę książki wiedziałam, że stres pójdzie  w niepamięć.


Szczerze polecam.

Komentarze

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Lata miłości

Po ten tytuł sięgnęłam głównie dlatego, iż akcja rozgrywa się  w czasach gdzie królowały Dzieci Kwiaty.  A ja mam sentyment do hipisów. Na początku poznajemy Celeste, która stoi u progu kariery wokalnej. Wszystko w jej życiu kręci się wokół śpiewu.  I to ta chęć zrobienia kariery, zdobycia sławy częściowo zrujnowała jej życie. Tak przynajmniej sama sądzi. Podczas jednej z szalonych nocy  pod wpływem LSD bierze udział w imprezie. Poddaje się narkotykowemu zatraceniu i uprawia seks ze świeżo poznanym piętnastolatkiem, Theodore. Owocem tej nocy jest jej córka, Lana, którą wychowuje samotnie. Stara się trzymać ją jak najdalej od  świata muzyki, chociaż wie, że dziewczynka odziedziczyła po niej piękny głos.  Całe dzieciństwo wmawiała córce, że tylko nauką i wykształceniem coś osiągnie. Lana nie ma więc przyjaciół, ani żadnych przyjemności na jakie mogą sobie pozwolić jej rówiśnicy. Po latach, gdy dziewczyna staje się kobietą, do Londynu przyjeżdża on, Theodore....

Oddawajka ;)

Oddam w dobre ręce "Córkę czarownicy"Anny Klejzerowicz . Jacyś chętni? Wśród osób, które zechcą przygarnąć  książkę wylosuję 14 lutego szczęśliwą osóbkę, do której "Córeczka" powędruje. Oprócz zgłoszenia, podania maila i posiadania krajowego adresu nie wymagam nic więcej.

Końcowo-roczna wybierajka

Zbliża się koniec roku, a wraz z nim porządki w biblioteczce. Oddam więc w dobre ręce coś z tych trzech pozycji(a w razie dużej ilości zgłoszeń- powyżej 50 )i nawet wszystkie trzy:        Żeby otrzymać książkę wystarczy napisać swoje zgłoszenie, podać  swojego maila. Standardowo wybraną pozycję wysyłam tylko na polski adres.Szczęśliwą osobę wybiorę w Nowy Rok. Zapraszam do udziału:))))))))