
Iza jest pracownicą firmy IT. Jest testerką, cenionym pracownikiem. Prywatnie jest żoną Konrada i właścicielką kota. Jej małżeństwo nie układa się najlepiej. Mąż jej nie docenia, poniża i prawdopodobnie zdradza.
W domu kobieta gaśnie, a rozkwita w pracy. Głownie za sprawą nowego dyrektora Olafa, przystojnego Norwega. Praktycznie od początku jego pracy w Polsce rozpoczyna się ich romans. Olaf jest bardzo zakochany i zaangażowany w tą relację. Iza również czuje coś do niego, ale nie potrafi zdecydować się na odejście od męża.
W firmie zaczynają się redukcje etatów, Olaf stara się ratować i firmę i pracowników, ale ponosi klęskę. Pomału traci zapał. Kochankowie oddalają się od siebie.
I uwaga! Nic więcej nie napiszę, ponieważ zakończenie książki wgniata w fotel i jest zupełnie, ale nieprzewidywalne. Można się wszystkiego spodziewać, ale to co zafundowała autorka jest całkowicie zaskakujące. Miłośnicy talentu Guillaume Musso, będą wiedzieć o czym piszę, gdyż zakończenie "Pana idealnego" śmiało można porównać do zakończeń powieści tego francuskiego pisarza.
Jedno jest pewne, książka jest bardzo intrygująca. Nie liczcie na zwykły romans czy sztampową obyczajówkę. Chętnie poznam Wasze zdanie na temat tej powieści.
A ja chętnie dam jej szansę :)
OdpowiedzUsuńSuper
UsuńMnie jakoś nie kusi.:)
OdpowiedzUsuńBywa i tak:)
UsuńPierwszy słyszę o tej książce. Chętnie poznałabym pana idealnego. ;)
OdpowiedzUsuńZachęcam:)
Usuń