
Agata po przyjeździe do Zatoki praktycznie pierwsze kroki kieruje do kościoła. Potrzebuje się wypłakać i wyspowiadać. To jak się okazuje była najszczęśliwsza z możliwych decyzji, gdyż ksiądz, z którym rozmawia proponuje jej pracę gospodyni na plebani.
Agata potrafi gotować, chociaż obawia się czy podoła, ponieważ na plebani mieszka sporo osób.
W między czasie nowa twarz w miasteczku budzi zainteresowanie. Niektórzy podejrzewają ją o kuszenie księży, niektórzy sami chcą ją skusić.
Jednak nad morzem kobieta wreszcie jest sobą, oddycha pełna piersią, znajduje oddanych przyjaciół i ma szansę na pożegnanie nieciekawej przeszłości już na zawsze.
"Zatoka" jest niewielką książeczką, ciekawie się ją czyta. Jest dobra na podróż lub jesienny wieczór. Nie jest to może arcydzieło literackie, ale całkiem przyjemni można spędzić z nią czas i przenieść się choć na chwilę w nadbałtyckie klimaty.
Dla tych, co tęsknią za wakacjami i za morzem , będzie idealna.
Kiedy będę chciała spędzić wieczór z przyjemną, niezobowiązującą historią, dam tej książce szansę. 😊
OdpowiedzUsuńDaj jej szansę, daj. Na pewno się nie zawiedziesz.
UsuńPiękna powieść, mi również przypadła do gustu :)
OdpowiedzUsuńCieszę się, że mamy podobne zdanie:)
UsuńKuszenie księży... intrygujące. :)
OdpowiedzUsuńAno:)
Usuń