Przejdź do głównej zawartości

Zatoka

Okładka książki Zatoka Zatoka to nadmorska miejscowość, gdzie życie tętni głownie latem. I do tej miejscowości trafia Agata, niedoszła panna młoda. Niedoszła, ponieważ uciekła z przed ołtarza.  W Zatoce mieszka Piotr. Jest już emerytem, ale wciąż ma dużo wigoru. Jeździe więc taksówkami. Ma on córkę Amelię. która przyjeżdża do niego na wakacje. Córka ma siedemnaście lat, a  Piotr świata poza nią nie widzi. 
Agata po przyjeździe do Zatoki praktycznie pierwsze kroki kieruje do kościoła. Potrzebuje się wypłakać i wyspowiadać. To jak się okazuje była najszczęśliwsza z możliwych decyzji, gdyż ksiądz, z którym rozmawia proponuje jej pracę gospodyni na plebani.
Agata potrafi gotować, chociaż obawia się czy podoła, ponieważ na plebani mieszka sporo osób.
W między czasie nowa twarz w miasteczku budzi zainteresowanie. Niektórzy podejrzewają ją o kuszenie księży, niektórzy sami chcą ją skusić.
Jednak nad morzem  kobieta wreszcie jest sobą, oddycha pełna piersią, znajduje oddanych przyjaciół i ma szansę na pożegnanie nieciekawej przeszłości już na zawsze.
"Zatoka" jest niewielką książeczką, ciekawie się ją czyta. Jest dobra na podróż lub jesienny wieczór. Nie jest to może arcydzieło literackie, ale całkiem przyjemni można spędzić z nią czas i przenieść się choć na chwilę w nadbałtyckie klimaty.
Dla tych, co tęsknią za wakacjami i za  morzem , będzie idealna.

Komentarze

  1. Kiedy będę chciała spędzić wieczór z przyjemną, niezobowiązującą historią, dam tej książce szansę. 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daj jej szansę, daj. Na pewno się nie zawiedziesz.

      Usuń
  2. Piękna powieść, mi również przypadła do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kuszenie księży... intrygujące. :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Nowakowie. Kruchy fundament - recenzja przedpremierowa

Pamiętacie, że uwielbiam sagi rodzinne? Owszem, nie każda mi przypada do gustu, ale zwykle jest tak, jak z rodziną Nowaków czyli jak najbardziej pozytywnie.
Krzysztof i Małgorzata są wydawałoby się małżeństwem idealnym. On , wzięty prawnik, ona doskonała pani domu. Wychowują czwórkę dzieci; dwudziestoletniego Tomka, dwa lata młodszą Kasię, piętnastolatka Łukasza i najmłodszą latorośl, trzyletniego Kubę.
Mimo iż otoczenie patrzy z podziwem na ich życie, oni mają problemy i właściwie zawsze je mieli. Im większy kryzys przechodzili tym bardziej Małgorzata  próbowała zacieśnić ich więzy. Z każdego kryzysu wychodzili cało lecz  z nowym dzieckiem. To by jedyny sposób  kobiety, by zatrzymać przy sobie męża. On , zawsze odpowiedzialny, nawet gdy miał serdecznie dość zawsze poświęcał się dla rodziny. Dawno zaprzestał  zainteresować i zmobilizować żonę do jakichkolwiek innych działań niż te związane z domem. Bezskuteczne starania spowodowały u niego znudzenie tematem i niejako obojętność.
Krz…

Konkursso z "Patrz jak tańczę"

Ja i Wydawnictwo W.A.B mamy dla Was 2 egzemplarze książki "Patrz, jak tańczę". Osoby, które chciałyby wygrać jedną z nich serdecznie zapraszam do udziału.
Zadanie jest proste;


Wystarczy w komentarzu pod tym postem napisać jaki taniec podoba się Wam najbardziej, jaki wywołuje w Was pasję lub po prostu jakiego chcielibyście się nauczyć tańczyć. Swój wybór krótko uzasadnijcie. Możecie pisać prozą, poezją, śmiesznie lub całkiem serio.
Konkurs trwa od dzisiaj do 10 maja, po tej dacie zostanie wyłoniony zwycięzca, a właściwie dwóch.


Zaglądajcie na bloga, żeby nagrody nie przepadły:)


PS. Książki zostaną wysłane tylko na terenie Polski.
PPS. link do recenzji: https://drukowanachatka.blogspot.com/2018/04/patrz-jak-tancze.html

Złe towarzystwo

Kim i Jeff to małżeństwo na pozór idealne. Mają dom, niezłą pracę i dwoje nastoletnich dzieci.
W szesnaste urodziny córki, Hannah, wyprawiają jej przyjęcie. Dziewczyna zaprasza cztery przyjaciółki. Dwie z nich bardzo imponują jej swoim nienajlepszym zachowaniem. Hannah bardzo chciałaby pożegnać się z wizerunkiem grzecznej dziewczynki. Wbrew sobie zgadza się na wszystko, by tylko impreza nie była nudna, niczym  zabawa dla małych dziewczynek.
Kim jest bardzo zasadnicza, przed rozpoczęciem urodzin przedstawia gościom zasady panujące u nich w domu.
Jeff natomiast w tajemnicy przed żoną przynosi córce i jej gościom szampana.
W trakcie wieczoru nie tylko szampan był w użyciu. Krótko mówiąc dziewczęta straciły całkowicie kontrolę nad tym co się wokół dzieje. Jedna z nich, Ronni wywraca się na szklaną ławę i traci przytomność. Jakby jeszcze tego  nie było dość uszkadza sobie trwale oko.
Matka Ronni postanawia pozwać rodziców Hannah do sądu. Zaczyna się szarpanina.
Tymczasem Ronni traci oko…