
" Obsesja" to drugi tom traktujący o losach Oskara Blajera. Po traumie, którą przeżył mężczyzna w końcu opuszcza szpital psychiatryczny. Niby jest wolny, niby uznany za wyleczonego, ale... Oskar ma dość wizyt terapeutycznych u swojej terapeutki Marty, zdaje sobie sprawę, że wybrana przez nią forma terapii nie przyniosła i nie przyniesie efektów. Miłość do Luizy, bowiem wcale nie umarła wraz z nią. Wręcz przeciwnie, uczucie to się nasiliło,przerodziło w obsesję. Zadufana w sobie lekarka zdaje sobie tego nie widzieć. Za punkt honoru postanowiła sobie wyzwolić Oskara z dręczącej go schizofrenii. Za swoją ambicję jednak przyjdzie jej zapłacić wysoką cenę.
Oskar zawodowo odnosi sukcesy, jego cykl powieści o detektyw Lidii Ostrowiec wspaniale się sprzedaje. Natomiast w życiu prywatnym młody mężczyzna gubi się. Opętany fanatyczną miłością, szuka w niejednej przypadkowej blondynce cech ukochanej Luizy. Obsesja ta jest tak silna, że nie tylko obserwuje upatrzoną blondynkę, poznaje jej zwyczaje, lecz posuwa się znacznie dalej. Czy granicą jest porwanie i uwięzienie dziewczyny, czy linia tej granicy przesunie się dalej? A może przyjdzie moment, w którym nasz bohater opamięta się? Przecież jest inteligentnym człowiekiem, który zdaje sobie sprawę z konsekwencji własnych czynów.
Oskar nie jest jedynym bohaterem w tej powieści, który jest owładnięty obsesją. Jeżeli chcecie się dowiedzieć, kto jeszcze ma z nią problemy, to czym prędzej sięgajcie po ten tytuł.
Powiem szczerze, że pierwszy tom cyklu powalał na łopatki, drugi zaś nie pozwala się z nich podnieść. Aż strach pomyśleć, co czeka nas w kolejnej części zatytułowanej "Fascynacja".
Przypuszczałam, że stanie się tak, że poznanie twórczości autora sprawi, że będę musiała go wpisać na listę moich ulubionych pisarzy i już raczej nie ominę żadnej jego powieści. Przypuszczenie okazało się całkiem słuszne. Jestem oczarowana, zachwycona i chyba będę zmagać się z obsesją na punkcie lektur, na których widnieć będzie nazwisko autora.
Kto nie zna tego pana, niech spieszy to zmienić, bo naprawdę warto.
Dajcie się zainspirować, porwać obsesyjnemu czytaniu, a fascynacja Adrianem Bednarkiem i jego książkami - gwarantowana.
Za możliwość zrecenzowania książki dziękuję Wydawnictwu Novae Res.
Oba tomy jeszcze przede mną. Na pewno przeczytam. 😊
OdpowiedzUsuńJestem ciekawa Twojej opinii.
UsuńJuż nie mogę doczekać się lektury 😁
OdpowiedzUsuńTo jak ja nie mogę się doczekać trzeciego tomu:)
UsuńSuper artykuł. Pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuńDziękuję i również pozdrawiam.
Usuń