
Jakub i Oliwia - para doskonała. Młodzi, piękni i zakochani. Bajka? Być może, zwłaszcza, że Jakub traktuję swoją ukochaną jak księżniczkę. Jedno jej słowo, a jej życzenie zostaje spełnione. Wszystko układa się wspaniale. On ma świetną pracę, którą uwielbia, ona szykuje się do otwarcia kawiarni, która od zawsze była jej marzeniem.
Ale jak w każdej bajce czar kiedyś pryska. Jakub ulega wypadkowi samochodowemu. Jego śmierć pozbawia Oliwię chęci do życia.
"...Nie potrafiłam pogodzić się z twoją śmiercią. Było ciężko. Nie sądziłam, że kiedykolwiek będę gotowa rozpocząć dalszą wędrówkę bez ciebie..."
Nie ma w tym nic niezrozumiałego. Strata bliskiej osoby jet druzgocząca i na pewno bolesna. Oliwia nie daje sobie pomóc. Zachowuje się jak lunatyczka. I nagle, po sześciu miesiącach staje się coś, co można nazwać przełomem.
Czy kobieta upora się z żałobą, zazna jeszcze szczęścia w życiu? A może przewrotny los szykuje jej jeszcze jedną przykrą niespodziankę?
Zgadzam się z opiniami osób, których recenzjami się zapoznałam, książka na pewno jest naszpikowana emocjami. Jednak dla mnie emocje w powieści to nie wszystko. Potrzebuję jeszcze postaci z krwi i kości, do których zapałam sympatią lub antypatią, niemniej muszą oni być prawdziwi w tym, co robią. Oprócz emocji i bohaterów lubię jak akcja płynie wartko, tu mi tego zabrakło. Dodatkowo bohaterka mnie drażniła, a bohater był zbyt idealny, by choćby trochę zbliżyć się do realności.
Powieść natomiast spodoba się osobom, które lubią lektury poruszające, wyciskające łzy z oczu, które lubią historie o wielkiej miłości.
Za możliwość zrecenzowania powieści dziękuję Wydawnictwu Novae Res.
Na pewno przeczytam tę książkę i dużo sobie po niej obiecuję.
OdpowiedzUsuńCiekawa jestem Twojej opinii.
UsuńNie wykluczam, że może kiedyś po nią sięgnę 😉
OdpowiedzUsuńChętnie sprawdzę, jakie wrażenie na Tobie książka wywarła.
UsuńCzasem tak jest, że fabuła dobra, a bohaterowie rozczarowują, ale muszę sama po nią sięgnąć, by się przekonać. Emocje są, więc może się skuszę :)
OdpowiedzUsuńAh, za bardzo kusisz ;)
OdpowiedzUsuńTytuł zapisuję sobie na później :)
OdpowiedzUsuń