Przejdź do głównej zawartości

Miecz ciemności

Okładka książki Miecz ciemności  "Miecz ciemności" to opowieść o dwóch fantastycznych światach; dobrym Avalonie i złym Camelocie. Od wieków światy te ze sobą konkurują, walczą, chcą przejąc całkowitą władzę.
Kerrigan jest królem Camelotu, do szpiku bezlitosny i okrutny. Jest niezniszczalny, nie można go zabić dzięki mieczowi, Kaliburnowi, z którym nigdy się nie rozstaje.
Kiedy przypadek stawia na jego drodze niepozorną tkaczkę Serenę nie spodziewa się, że jego światopogląd i całe dotychczasowe życie odmieni się.
Serena sama o ty nie wiedząc, ma magiczne właściwości i misję do wypełnienia; w przyszłości ma zostać matką Penmerlina, który będzie miał niezwykłą moc.
Dziewczyna jest naiwna, niezwykle skromna. Liczy, że swą dobrocią zmiękczy kamienne serce Kerrigana.
I co dziwniejsze, prawie się jej to udaje, ale ...." Kłopot w tym, że anioły nie mogą żyć w piekle, a demony w niebie..."
Gdzie więc ma rozkwitnąć ich miłość? Czy w ogóle miłość w przypadku demona jest możliwa?
Kerrigan musi jeszcze stawić czoło bezwzględnej władczyni Camelotu, Morgenie. A ona jest zdecydowana zrobić wszystko, By zgładzić "zmiękczonego" króla.
"Miecz ciemności"to taka bajka dla dorosłych czytelników; baśniowe światy, fantastyczne postaci, walka dobra ze złem.
Książkę czyta się szybko, choć miejscami może trochę nużyć. Naiwność Sereny i tendencje  do ckliwych scen trochę psują przyjemność czytania. Jednakże jest to miła odskocznia od problemów świata doczesnego.













Komentarze

  1. Nie przepadam za naiwnością bohaterów... przyznam, że czasami widzę w nich samą siebie, ale no bez przesady!

    Może przeczytam, może nie ;)
    Osobiście książki od Amber czytam ostatnio mniej chętnie, choć zawsze gdzieś je znajdę w moich ulubionych stoiskach z Tanią Książką ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. O matko, pan z okładki mnie zniechęca! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja lubię takie bajki dla dorosłych, dlatego chętnie zapoznam się z powyższą pozycją.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zainteresowałaś mnie tą publikacją. Lubię takie bajki dla dorosłych. Będę się za nią rozglądać.

    OdpowiedzUsuń
  5. Niezbyt przepadam za fantastyką, ale czasem daję jej szansę choć jak piszesz w tym przypadku książka trochę nuży dlatego sobie ją odpuszczę.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Nabytki biblioteczne (54)

Niech ktoś zabierze ode mnie kartę biblioteczną! Chociaż jedną (operuję bowiem trzema)
Pożyczam książki szybciej niż czytam.
Oddaje jedną, przynoszę trzy. I z żadnej nie jestem w stanie zrezygnować. A czasu co raz mniej.Ale powiedzcie sami, czy można nie przynieść takich cudowności do domu?





Dobrze, że niedługo święta, będę mogła nadgonić trochę czytanie.


   Eliza jest terapeutką. Podczas wielogodzinnych sesji zagląda w głowy swoich pacjentów.
Pewnego dnia orientuje się, że ktoś ją śledzi. Teraz to do jej życia zagląda obcy człowiek.

Kiedy Eliza szuka pomocy, nikt jej nie wierzy.

Tymczasem ON wie już o niej wszystko.
Ma listę.
Eliza jest na niej trzecia.


   W małym, sennym miasteczku tylko na pozór niewiele się dzieje.

Malownicza kamienica z mansardą, której szczyt zdobią dwa zamyślone anioły zwane Serafinami, skrywa pod swym dachem niejedną tajemnicę. Nieprzewidziane okoliczności sprawiają, że Lena, dziewczyna pełna marzeń i wiary w przyszłość, zostaje jej nową lokatorką. Poznaje swoich s…

Nowakowie. Kruchy fundament - recenzja przedpremierowa

Pamiętacie, że uwielbiam sagi rodzinne? Owszem, nie każda mi przypada do gustu, ale zwykle jest tak, jak z rodziną Nowaków czyli jak najbardziej pozytywnie.
Krzysztof i Małgorzata są wydawałoby się małżeństwem idealnym. On , wzięty prawnik, ona doskonała pani domu. Wychowują czwórkę dzieci; dwudziestoletniego Tomka, dwa lata młodszą Kasię, piętnastolatka Łukasza i najmłodszą latorośl, trzyletniego Kubę.
Mimo iż otoczenie patrzy z podziwem na ich życie, oni mają problemy i właściwie zawsze je mieli. Im większy kryzys przechodzili tym bardziej Małgorzata  próbowała zacieśnić ich więzy. Z każdego kryzysu wychodzili cało lecz  z nowym dzieckiem. To by jedyny sposób  kobiety, by zatrzymać przy sobie męża. On , zawsze odpowiedzialny, nawet gdy miał serdecznie dość zawsze poświęcał się dla rodziny. Dawno zaprzestał  zainteresować i zmobilizować żonę do jakichkolwiek innych działań niż te związane z domem. Bezskuteczne starania spowodowały u niego znudzenie tematem i niejako obojętność.
Krz…

Zbyt piękne - przedpremierowo

Nigdy nie ukrywałam faktu, że uwielbiam twórczość Olgi Rudnickiej. Nie ominęłam i nie ominę żadnej jej książki. Mimo że nieodwołalnie, niezaprzeczalnie i raczej na zawsze me serce skradły siostry Sucharskie, najnowsza powieść autorki również spełniła moje oczekiwania. Zuzanna i Tymoteusz kupują dom w Kłopotowie. Już sama nazwa miejscowości sugeruje, że nie był to najszczęśliwszy zakup w ich życiu. Oboje nie znali się do momentu gdy spotkali się w rzeczonym domu. Od razu nie przypadli sobie do gustu. Niemniej jak to się mówi musieli jechać na tym samym wózku, albowiem obydwoje zostali oszukani przez wcześniejszego właściciela posiadłości, niejakiego Hieronima Srokę. Oczywiście zgłosili sprawę na policję, ale znając opieszałość funkcjonariuszy tejże instytucji, biorą sprawy w swoje ręce. Próbują na własną rękę dorwać oszusta. Żadne z nich nie może zrezygnować z szansy odzyskania domu lub pieniędzy. Tymoteusz zainwestował w ten zakup wszystkie swoje oszczędności, a Zuzka zaciągnęła kre…