
Kerrigan jest królem Camelotu, do szpiku bezlitosny i okrutny. Jest niezniszczalny, nie można go zabić dzięki mieczowi, Kaliburnowi, z którym nigdy się nie rozstaje.
Kiedy przypadek stawia na jego drodze niepozorną tkaczkę Serenę nie spodziewa się, że jego światopogląd i całe dotychczasowe życie odmieni się.
Serena sama o ty nie wiedząc, ma magiczne właściwości i misję do wypełnienia; w przyszłości ma zostać matką Penmerlina, który będzie miał niezwykłą moc.
Dziewczyna jest naiwna, niezwykle skromna. Liczy, że swą dobrocią zmiękczy kamienne serce Kerrigana.
I co dziwniejsze, prawie się jej to udaje, ale ...." Kłopot w tym, że anioły nie mogą żyć w piekle, a demony w niebie..."
Gdzie więc ma rozkwitnąć ich miłość? Czy w ogóle miłość w przypadku demona jest możliwa?
Kerrigan musi jeszcze stawić czoło bezwzględnej władczyni Camelotu, Morgenie. A ona jest zdecydowana zrobić wszystko, By zgładzić "zmiękczonego" króla.
"Miecz ciemności"to taka bajka dla dorosłych czytelników; baśniowe światy, fantastyczne postaci, walka dobra ze złem.
Książkę czyta się szybko, choć miejscami może trochę nużyć. Naiwność Sereny i tendencje do ckliwych scen trochę psują przyjemność czytania. Jednakże jest to miła odskocznia od problemów świata doczesnego.
Nie przepadam za naiwnością bohaterów... przyznam, że czasami widzę w nich samą siebie, ale no bez przesady!
OdpowiedzUsuńMoże przeczytam, może nie ;)
Osobiście książki od Amber czytam ostatnio mniej chętnie, choć zawsze gdzieś je znajdę w moich ulubionych stoiskach z Tanią Książką ;)
O matko, pan z okładki mnie zniechęca! :)
OdpowiedzUsuńChyba nie do końca jestem przekonana.
OdpowiedzUsuńThievingbooks.blogspot.com
Ja lubię takie bajki dla dorosłych, dlatego chętnie zapoznam się z powyższą pozycją.
OdpowiedzUsuńZainteresowałaś mnie tą publikacją. Lubię takie bajki dla dorosłych. Będę się za nią rozglądać.
OdpowiedzUsuńNiezbyt przepadam za fantastyką, ale czasem daję jej szansę choć jak piszesz w tym przypadku książka trochę nuży dlatego sobie ją odpuszczę.
OdpowiedzUsuń