Przejdź do głównej zawartości

Złączeni

Okładka książki Złączeni  Powieść  Carol Casselli to książka poruszająca poważne tematy związane z etyką zawodową, z zagadnieniami dotyczącymi śmierci, rodzicielstwa, genetyki.
Jedną z bohaterek jest Charlotte, lekarka, trzeba dodać że lekarka z prawdziwego zdarzenia, która oddaje się całkowicie swej pracy, jest zaangażowana, gotowa do największych poświęceń dla swoich pacjentów.

"... - Czuję, że ma jeszcze coś do załatwienia. Chcę dać jej więcej czasu.
- Czyli jesteś nieśmiertelnym bliźniakiem, który spieszy na ratunek - I dodał. kiedy rzuciła mu zdziwione spojrzenie: - Zapomniałaś, czego się uczyliśmy. Kastor i Polluks, bliźnięta. Jeden był synem Zeusa, a drugi śmiertelnika. Gdy śmiertelny Kastor zginął, Polluks oddał mu swoją część swej nieśmiertelności.
- Radzisz mi , żebym nie bawiła się w Boga, Felipe? Serio..." 

Prywatnie związana jest z pisarzem Ericem. Marzy o założeniu rodziny, lecz jej partner cierpi na ciężką, genetyczną chorobę i boi się  przekazać swe geny potomkowi.

Na oddział Charlotte trafia ofiara wypadku, trzydziestodziewięcioletnia kobieta. Jest w bardzo złym stanie, prawdopodobnie nie uda się jej powrócić do zdrowia. Jest pogrążona w śpiączce farmakologicznej. Nikt nie wie kim jest pacjentka, nikt jej nie szuka. Szpital natomiast musi podjąć decyzję, co do ofiary wypadku. Stwierdzając, że jej mózg praktycznie umarł, bez zgody rodziny nie mogą zdecydować o odłączeniu respiratora. A czego chciałaby sama pacjentka?

Niespodziewanie kobietę rozpoznaje nie kto inny, a Eric. Jest przekonany, , że to jego przyjaciółka z dzieciństwa, Raney.
Wspólnie z Charlotte zastanawiają się, dlaczego nikt nie zgłosił jej zaginięcia. Razem trafiają  na trop jej męża i syna.
Spotkanie z rodziną Raney rzuca nowe światło na wydarzenia z przeszłości oraz na teraźniejszy związek Erica i Charlotte.

Ciężko ocenić mi książkę; temat w niej poruszony jest arcyciekawy, postacie wykreowane wzorowo, ale też powolność akcji, brak dynamizmu, przedstawienie zdarzeń w sposób nieco monotonny sprawia, że powieści nie czyta się prędko. Czytelnik ma ochotę przekręcić kilka stron do przodu, by szybciej się dowiedzieć, co będzie dalej.
Jest to spory minus lektury. Jako zaletę natomiast poczytuję autorce wiedzę dotyczącą medycznych zawiłości, mało znanych chorób. Widać, że pisarka podeszła do tematu bardzo profesjonalnie. Medyczne terminy dodatkowo zostały przybliżone czytelnikowi w sposób zrozumiały.
Myślę, że jest to powieść, która nie każdemu przypadnie do gustu, niemniej warto się z nią zapoznać i wyrobić sobie samemu zdanie na jej temat.


            Za możliwość zrecenzowania książki dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka

Komentarze

  1. Rozważam :D
    Dziękuję za recenzję ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ostatnio w sieci coraz głośniej o tej książce, ale to dobrze, bo to niezwykle przejmująca lektura, godna uwagi.

    OdpowiedzUsuń
  3. Brzmi ciekawie i zapewne po nią sięgnę :)

    http://suomianne.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Myślałam, że ta powieść będzie lepsza. Teraz pozostaje mi zastanowić się, czy po nią sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem już po lekturze i faktycznie nie każdemu się spodoba, jest taka - nietypowa?
    Thievingbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Na pewno sięgnę po tą książkę, za nic jej sobie nie odpuszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Coś czuję, że mi przypadnie jak najbardziej do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Brzmi bardzo ciekawie :) Tylko boję się tego spowolnienia ... To może porządnie zmęczyć i zniechęcić.

    OdpowiedzUsuń
  9. A ja mimo wszystko nie mogę się doczekać i na dniach zaczynam czytać :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Na książkę miałam wielką ochotę, ale coraz częściej trafiam na przeciętne opinie. Myślę, że nie zdecyduję się na zakup, ale może przeczytam, gdy będzie dostępna w bibliotece.

    OdpowiedzUsuń
  11. Przejmująca, godna polecenia, pomimo kilku wad ;)

    RecenzjeAmi.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Narodziny gniewu

Od ukazania się książki na rynku często natykałam się na pełne zachwytu recenzje. Mimo tego jakoś nie dowierzałam do końca w kunszt tej książki. Jednak nie ukrywam, że coś mnie do niej ciągnęło. Ciągle jednak odsuwałam powieść na później.
Oj, i po co mi to było?
Jak się do niej dobrałam, to dosłownie przepadłam. I nie , nie od pierwszej strony. Przepadłam od momentu gdy zaczęła się II wojna światowa. Otóż autorka pisze o wojnie tak, jak to opowiadała mi przed laty babcia, która przeżyła okupację niemiecką. Nie jest łatwo mówić, pisać o tamtych czasach. Trudne sytuacje, niebezpieczeństwo, okrutność okupantów i ludzi. Niepewność, strach. A w tym wszystkim starania o zwykłe życie, miłość, przyjaźń.
Bohaterowie powieści rzuceni są w wir wojny. Każdy radzi sobie jak potrafi. Jedni za wszelką cenę chcą być sobą, wytrwali w swoich ideałach, inni płyną z prądem dbając głownie o wygodę, a jeszcze inni starają się być po prostu przyzwoitymi ludźmi.
Hanka i Alicja to dwie przyjaciółki z miejs…

Nabytki biblioteczne (54)

Niech ktoś zabierze ode mnie kartę biblioteczną! Chociaż jedną (operuję bowiem trzema)
Pożyczam książki szybciej niż czytam.
Oddaje jedną, przynoszę trzy. I z żadnej nie jestem w stanie zrezygnować. A czasu co raz mniej.Ale powiedzcie sami, czy można nie przynieść takich cudowności do domu?





Dobrze, że niedługo święta, będę mogła nadgonić trochę czytanie.


   Eliza jest terapeutką. Podczas wielogodzinnych sesji zagląda w głowy swoich pacjentów.
Pewnego dnia orientuje się, że ktoś ją śledzi. Teraz to do jej życia zagląda obcy człowiek.

Kiedy Eliza szuka pomocy, nikt jej nie wierzy.

Tymczasem ON wie już o niej wszystko.
Ma listę.
Eliza jest na niej trzecia.


   W małym, sennym miasteczku tylko na pozór niewiele się dzieje.

Malownicza kamienica z mansardą, której szczyt zdobią dwa zamyślone anioły zwane Serafinami, skrywa pod swym dachem niejedną tajemnicę. Nieprzewidziane okoliczności sprawiają, że Lena, dziewczyna pełna marzeń i wiary w przyszłość, zostaje jej nową lokatorką. Poznaje swoich s…

Życie na wynos

Na powieściach autorstwa Olgi Rudnickiej powinno być zamieszczone ostrzeżenie; nie czytać publicznie, czytanie grozi niekontrolowanymi wybuchami śmiechu.
Po książki pisarki sięgam z zamkniętymi oczami i zawsze jest to ogromna przyjemność i świetna zabawa.
"Życie na wynos" jest kontynuacją przygód zwariowanej pisarki Emilii Przecinek i jej rodziny, którą to mogliśmy poznać w tomie pt. "Granat po proszę". Niech jednak nie martwią się ci, którzy nie mieli okazji przeczytać pierwszej części, śmiało można czytać obie książki niezależnie.
Tym razem Emilia biedzi się nad kolejną książką, ale ma pewien zastój w pisarstwie. Nijak nie może ruszyć do przodu. Wszystko i wszyscy dookoła mimo starań zamiast jej pomagać tylko przeszkadzają. Mistrzyniami zamieszania są dwie starsze panie; matka i teściowa Emilii. Sytuacji oczywiście nie ułatwia fakt. że w piwnicy apartamentowca, w którym mieszkają Przecinkowie zostaje znaleziony trup. Rzecz jasna zwłoki odnajduje nasza niezastąpi…