Przejdź do głównej zawartości

Widmo przeszłości

Okładka książki Wszystko czego pragnęła  Tym razem ani okładka, ani tytuł nie zachęcił mnie do lektury. Co więc sprawiło, że po nią sięgnęłam? jeden, bardzo ważny czynnik- nazwisko autorki. Do tej pory przeczytałam tylko jedną książkę pisarki, jednak na tyle zapadła mi w pamięć, że wiedziałam, że i ty razem będzie to strzał w dziesiątkę. Nie pomyliłam się. Barbara Freethy należy do tych  pisarzy, którzy wiedzą jak posłużyć się słowem, jak poprowadzić zawiłą intrygę, wciągnąć czytelnika w wir akcji i nie puścić póki nie ujrzy ostatniej litery.
Natalie, Madison, Laura i Emily - Wspaniała Czwórka. Przyjaciółki, różniące się właściwie wszystkim, od pochodzenia po oczekiwania, poprzez sposób bycia, cechy charakteru. Na studiach zawsze razem, do czasu tragicznego wypadku jednej z nich. Podczas uczelnianej imprezy Emily wchodzi na dach i z niego spada. Ginie na miejscu. Pozostałe dziewczyny radzą sobie z zaistniałą sytuacją tak jak potrafią. Ich drogi rozchodzą się. każda podąża swoją drogą.
Po dziesięciu latach ich ścieżki znowu się splatają. Dzieje się to za sprawą książki, która najwyraźniej oparta jest na faktach dotyczących wypadku Emily. Fakty przeplatają się z fikcją. Jednakże autor powieści oskarża w nie jedną z nich o morderstwo. Wybucha skandal.
Wszystkie kobiety muszą zmierzyć się jeszcze raz z bolesnymi wspomnieniami i odkryć skąd autor powieści znał tyle szczegółów z ich życia.
Pozornie najbardziej cierpi Natalie, obecna szanowana lekarka. Jej kariera wisi na włosku. Kto bowiem powierzy swoje zdrowie domniemanej morderczyni. Kobieta jest bardzo zdeterminowana, by odkryć, co wydarzyło się naprawdę w przeszłości. Tożsamość autora jest nadal zagadką. Wiadomo, że ukrywa się pod pseudonimem i unika jak ognia spotkania z każdą z przyjaciółek.
Czy wypadek to naprawdę nieszczęśliwy zbieg okoliczności, czy też naprawdę ktoś za tym stoi? Pisarka zgrabnie kieruje podejrzeniami, odkrywa kolejne tajemnice, tak że już nie wiadomo kogo podejrzewać.
Uwielbiam takie książki. Nie pozwalają na długo o sobie zapomnieć, nie pozwalają się nudzić ani chwilki.
Nawet nie będę nikomu tej powieści polecać. Po prostu musicie ją przeczytać

Komentarze

  1. Faktycznie fabuła ciekawa, ale okładka mało przekonująca, bo kompletnie nic nie mówi.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Lata miłości

Po ten tytuł sięgnęłam głównie dlatego, iż akcja rozgrywa się  w czasach gdzie królowały Dzieci Kwiaty.  A ja mam sentyment do hipisów. Na początku poznajemy Celeste, która stoi u progu kariery wokalnej. Wszystko w jej życiu kręci się wokół śpiewu.  I to ta chęć zrobienia kariery, zdobycia sławy częściowo zrujnowała jej życie. Tak przynajmniej sama sądzi. Podczas jednej z szalonych nocy  pod wpływem LSD bierze udział w imprezie. Poddaje się narkotykowemu zatraceniu i uprawia seks ze świeżo poznanym piętnastolatkiem, Theodore. Owocem tej nocy jest jej córka, Lana, którą wychowuje samotnie. Stara się trzymać ją jak najdalej od  świata muzyki, chociaż wie, że dziewczynka odziedziczyła po niej piękny głos.  Całe dzieciństwo wmawiała córce, że tylko nauką i wykształceniem coś osiągnie. Lana nie ma więc przyjaciół, ani żadnych przyjemności na jakie mogą sobie pozwolić jej rówiśnicy. Po latach, gdy dziewczyna staje się kobietą, do Londynu przyjeżdża on, Theodore....

Oddawajka ;)

Oddam w dobre ręce "Córkę czarownicy"Anny Klejzerowicz . Jacyś chętni? Wśród osób, które zechcą przygarnąć  książkę wylosuję 14 lutego szczęśliwą osóbkę, do której "Córeczka" powędruje. Oprócz zgłoszenia, podania maila i posiadania krajowego adresu nie wymagam nic więcej.

Inspiracja

   Doprawdy nie mam pojęcia jak o się stało, że "Inspiracja" jest pierwszą książką Adriana Bednarka, którą miałam okazję przeczytać. Teraz już wiem, że to straszliwe niedopatrzenie z mojej strony. Ostatnio zaczytywałam się głównie w literaturze obyczajowej. Wiedziałam, że nadejdzie cas, kiedy będę chciała sięgnąć po coś mocniejszego. Mój wybór padł na "Inspirację". I przepadłam. Z kretesem i  całkowicie. Jednak, co dobry thriller, to dobry thriller. Nawet obiadu nie ugotowałam póki nie przeczytałam ostatniego zdania. No i oczywiście już zacieram ręce, bo mam spore zaległości z prozą autora i w dodatku wiem, że szykuje się już wkrótce jego kolejna powieść. Bohaterem powieści jest młody chłopak Oskar. Wydawałoby się, że to zwyczajny dwudziestokilkulatek, ale nic bardziej mylnego. Młody mężczyzna ma za sobą bardzo traumatyczne przeżycia. Radzi sobie tylko dzięki pisaniu opowiadań o dość makabrycznej tematyce.  "...Pisanie o śmierci innych stanowiło najlepsze a...