środa, 27 lutego 2013

Urojenie

Urojenie
Janusz Koryl do tej pory był mi autorem bliżej nieznanym. Pierwszy stopień znajomości nawiązałam za pomocą "Urojenia" i śmiało mogę teraz powiedzieć, że to się zmieni. Zapoznam się również z innymi utworami tego autora i z całą pewnością pisarz trafi na moją listę ulubionych twórców.
Jak się dowiedziałam z okładki książki, twórczość Koryla jest porównywana do powieści S. Kinga. Ośmielam się z tym nie zgodzić. Powieści amerykańskiego pisarza grozy są straszne głównie przez liczne makabryczne i budzące obrzydzenie sceny. U naszego autora nie ma czegoś takiego. I bardzo dobrze.Koryl potrafi budować napięcie bez takich ozdobników. Pisze zwięźle i konkretnie. Nie rozciąga sztucznie tekstu, w książce jest tylko to, co powinno się w niej znaleźć.
Akcja "Urojenia" rozgrywa się w Rzeszowie i trwa przez niecałe trzy tygodnie, podczas których toczy się niesamowite śledztwo. Jest to niezwykła sprawa morderstwa, gdzie morderca pojawia się i znika, a ofiara jest trudna do odnalezienia. Nieuchwytnego mordercę stara się wytropić aspirant Mateusz Garlicki. Sprawa nie jest prosta, a morderca jest sprytny. Każdy trop prowadzi właściwie donikąd. Śledczy sam już nie jest w stanie odróżnić, co jest prawdą, a co fałszem. Czuje, że traci jasny pogląd na sytuację. Popada w paranoję. Nie ma chwili, by nie myślał o niewyjaśnionej zagadce. Czy w końcu uda się mu ją rozwiązać? Czy policja odnajdzie mordercę i jego ofiarę?
Jedno jest pewne, książka praktycznie hipnotyzuje czytelnika, wciąga go w wir zdarzeń bez reszty. Wystarczy spojrzeć na okładkę, w której uwagę przykuwają oczy mężczyzny, oczy od których trudno oderwać wzrok. Jedynym sposobem, aby to zrobić jest otworzenie książki. A wtedy... Zupełnie przepada się dla realnego świata. Póki nie doczytamy ostatniego zdania do końca, nie da się oderwać wzroku od kartek powieści.
To zupełnie niesamowita książka z zupełnie zaskakującym zakończeniem. Aż chce się krzyknąć: brawo Panie Januszu, prosimy o więcej takich powieści!
Osobiście jestem zachwycona i pragnę polecić tę lekturę nie tylko wielbicielom thrillerów i powieści kryminalnych. Nikt przy niej nie będzie się nudził.
Książkę tę miałam okazję przeczytać i zrecenzować dzięki wydawnictwu Dreams.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Taka karma czy głupie serce

  Sara jest trzydziestoletnią mieszkanką Madrytu. Ma narzeczonego, Roberta oraz młodszą szaloną siostrę i nie mniej zwariowanych rodziców. J...