Przejdź do głównej zawartości

Wielbiciel czy dręczyciel

   Cichy wielbiciel               "Cichy wielbiciel" jest książką inną niż pozostałe dzieła Olgi Rudnickiej. Jest to bowiem powieść psychologiczna, poruszająca problem stalkingu czyli uporczywego nękania, prześladowania, nachodzenia ofiary. Główną bohaterką jest Julia Rogacka, młoda, ładna dziewczyna. Pracuje ona w jednym z salonów oferujących telefony komórkowe. Wynajmuje mieszkanie wraz z dwoma przyjaciółkami,wiedzie życie zwyczajne i spokojne. Do czasu gdy na jej drodze staje mężczyzna, który dostrzega w Julii swoją przyszłą partnerkę i oblubienicę. Dziewczyna dostaje kwiaty, prezenty, a z czasem pełne wyznań wiadomości poprzez wiadomości sms. Na początku wszyscy zazdroszczą jej wielbiciela, ona sama natomiast jest mile połechtana. Szybko jednak się okazuje, że wielbiciel jest szalony, zachowuje się jakby był opętany. Śledzi Julię, zdaje się wiedzieć o niej wszystko. Gdzie była, co robiła, z kim mieszka i z kim się spotyka. Mężczyzna też dzwoni do niej bez przerwy, tylko po to by usłyszeć jej głos. Młoda kobieta czuje się osaczona, jest przerażona i zamyka się w sobie. Odsuwają się od niej przyjaciele, traci pracę, pogrąża się w depresji. Jedynym wyjściem wydaje się być ucieczka z miasta oraz zmiana numeru telefonu. Na szczęście Julia może liczyć na swojego chłopaka, Pawła, który dla niej jest gotów poświęcić wszystko. Jednak wielbiciel wciąż stara się
uprzykrzyć im życie, skłócić i rozdzielić. Gdy nawet policja nie potrafi im pomóc Paweł wynajmuje prywatnego detektywa, aby ten odkrył prześladowcę Julii. Ona sama mimo, że nie ma styczności ze swoim wielbicielem, wciąż spodziewa się najgorszego, nie może spać, jeść i żyć normalnie.
Czy uda jej się pokonać depresję? Czy tajemniczy mężczyzna odpuści i zaprzestanie poszukiwań? A może uda mu się zagościć w życiu Julii na dłużej?
Z całą pewnością jest to książka zasługująca na uwagę. Do tej pory nie miałam styczności ze zjawiskiem stalkingu, a okazuje się, że to wcale nie taki rzadki problem. Na szczęście od niedawna w Polsce jest już uznany za przestępstwo, więc ofiary tego typu prześladowań mogą oczekiwać pomocy od policji.
W powieści zawarta jest również przestroga dotycząca podawania swoich danych na portalach społecznościowych. Często oprócz imienia i nazwiska zamieszczamy na nich zdjęcia, numery telefonu lub e-maile. To stanowi pożywkę i nie lada gratkę dla stalkerów. Pamiętajmy, że ich ofiarą może być praktycznie każdy.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Narodziny gniewu

Od ukazania się książki na rynku często natykałam się na pełne zachwytu recenzje. Mimo tego jakoś nie dowierzałam do końca w kunszt tej książki. Jednak nie ukrywam, że coś mnie do niej ciągnęło. Ciągle jednak odsuwałam powieść na później.
Oj, i po co mi to było?
Jak się do niej dobrałam, to dosłownie przepadłam. I nie , nie od pierwszej strony. Przepadłam od momentu gdy zaczęła się II wojna światowa. Otóż autorka pisze o wojnie tak, jak to opowiadała mi przed laty babcia, która przeżyła okupację niemiecką. Nie jest łatwo mówić, pisać o tamtych czasach. Trudne sytuacje, niebezpieczeństwo, okrutność okupantów i ludzi. Niepewność, strach. A w tym wszystkim starania o zwykłe życie, miłość, przyjaźń.
Bohaterowie powieści rzuceni są w wir wojny. Każdy radzi sobie jak potrafi. Jedni za wszelką cenę chcą być sobą, wytrwali w swoich ideałach, inni płyną z prądem dbając głownie o wygodę, a jeszcze inni starają się być po prostu przyzwoitymi ludźmi.
Hanka i Alicja to dwie przyjaciółki z miejs…

Musso i jego najnowsze "dziecko"

Nowe dziecko Guillaume Musso to Dziewczynka!
A konkretnie to"Dziewczyna z Brooklynu". Na razie jest tylko dostępna w języku francuskim,ale jest nadzieja, że wkrótce ukaże się na rynku polskim.
Czekam, a Wy?

Życie na wynos

Na powieściach autorstwa Olgi Rudnickiej powinno być zamieszczone ostrzeżenie; nie czytać publicznie, czytanie grozi niekontrolowanymi wybuchami śmiechu.
Po książki pisarki sięgam z zamkniętymi oczami i zawsze jest to ogromna przyjemność i świetna zabawa.
"Życie na wynos" jest kontynuacją przygód zwariowanej pisarki Emilii Przecinek i jej rodziny, którą to mogliśmy poznać w tomie pt. "Granat po proszę". Niech jednak nie martwią się ci, którzy nie mieli okazji przeczytać pierwszej części, śmiało można czytać obie książki niezależnie.
Tym razem Emilia biedzi się nad kolejną książką, ale ma pewien zastój w pisarstwie. Nijak nie może ruszyć do przodu. Wszystko i wszyscy dookoła mimo starań zamiast jej pomagać tylko przeszkadzają. Mistrzyniami zamieszania są dwie starsze panie; matka i teściowa Emilii. Sytuacji oczywiście nie ułatwia fakt. że w piwnicy apartamentowca, w którym mieszkają Przecinkowie zostaje znaleziony trup. Rzecz jasna zwłoki odnajduje nasza niezastąpi…