czwartek, 28 lutego 2013

Wielbiciel czy dręczyciel

   Cichy wielbiciel               "Cichy wielbiciel" jest książką inną niż pozostałe dzieła Olgi Rudnickiej. Jest to bowiem powieść psychologiczna, poruszająca problem stalkingu czyli uporczywego nękania, prześladowania, nachodzenia ofiary. Główną bohaterką jest Julia Rogacka, młoda, ładna dziewczyna. Pracuje ona w jednym z salonów oferujących telefony komórkowe. Wynajmuje mieszkanie wraz z dwoma przyjaciółkami,wiedzie życie zwyczajne i spokojne. Do czasu gdy na jej drodze staje mężczyzna, który dostrzega w Julii swoją przyszłą partnerkę i oblubienicę. Dziewczyna dostaje kwiaty, prezenty, a z czasem pełne wyznań wiadomości poprzez wiadomości sms. Na początku wszyscy zazdroszczą jej wielbiciela, ona sama natomiast jest mile połechtana. Szybko jednak się okazuje, że wielbiciel jest szalony, zachowuje się jakby był opętany. Śledzi Julię, zdaje się wiedzieć o niej wszystko. Gdzie była, co robiła, z kim mieszka i z kim się spotyka. Mężczyzna też dzwoni do niej bez przerwy, tylko po to by usłyszeć jej głos. Młoda kobieta czuje się osaczona, jest przerażona i zamyka się w sobie. Odsuwają się od niej przyjaciele, traci pracę, pogrąża się w depresji. Jedynym wyjściem wydaje się być ucieczka z miasta oraz zmiana numeru telefonu. Na szczęście Julia może liczyć na swojego chłopaka, Pawła, który dla niej jest gotów poświęcić wszystko. Jednak wielbiciel wciąż stara się
uprzykrzyć im życie, skłócić i rozdzielić. Gdy nawet policja nie potrafi im pomóc Paweł wynajmuje prywatnego detektywa, aby ten odkrył prześladowcę Julii. Ona sama mimo, że nie ma styczności ze swoim wielbicielem, wciąż spodziewa się najgorszego, nie może spać, jeść i żyć normalnie.
Czy uda jej się pokonać depresję? Czy tajemniczy mężczyzna odpuści i zaprzestanie poszukiwań? A może uda mu się zagościć w życiu Julii na dłużej?
Z całą pewnością jest to książka zasługująca na uwagę. Do tej pory nie miałam styczności ze zjawiskiem stalkingu, a okazuje się, że to wcale nie taki rzadki problem. Na szczęście od niedawna w Polsce jest już uznany za przestępstwo, więc ofiary tego typu prześladowań mogą oczekiwać pomocy od policji.
W powieści zawarta jest również przestroga dotycząca podawania swoich danych na portalach społecznościowych. Często oprócz imienia i nazwiska zamieszczamy na nich zdjęcia, numery telefonu lub e-maile. To stanowi pożywkę i nie lada gratkę dla stalkerów. Pamiętajmy, że ich ofiarą może być praktycznie każdy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Taka karma czy głupie serce

  Sara jest trzydziestoletnią mieszkanką Madrytu. Ma narzeczonego, Roberta oraz młodszą szaloną siostrę i nie mniej zwariowanych rodziców. J...