
Annę, główną bohaterkę powieści poznajemy, gdy zapada na poważną chorobę, którą lekarze nie do końca potrafią zdiagnozować. Kobieta jest szczęśliwą żoną i matką czwórki dzieci. Jednak nie zawsze tak było. Choroba sprawia, że Anna oddaje się wspomnieniom. Wychowana przez dziadka alkoholika i babkę o despotycznym charakterze nigdy nie miał szczęśliwego dzieciństwa. Jej mama na skutek nacisków ze strony swojej matki zrzekła się praw do małej Ani. A ona tak bardzo chciała cuć się kochana. Tak bardzo tęskniła za domem pełnym ciepła i wzajemnego zrozumienia.
"...Dom zaś pozbawiony był całkowicie duszy i tego ciepła, które każdy z nas tak bardzo kocha. Jej "domeczek" wypełniony był przekleństwami, odorem sików pijanego dziadka, wylewanej wszędzie wódki, krzykami i nieprzyzwoitym stylem bycia..."
Tymczasem w jej domu były tylko wyzwiska i brak szacunku. Jak ćmę do światła ciągnęło ją w stronę miłości. Jednak tą jedną jedyną spotyka dopiero po wielu latach, wcześniej popełniła kilka błędów, za prawdziwe uczucie biorąc jej namiastkę i ułudę.
Natomiast dla swoich dzieci stworzyła dom, o jakim zawsze marzyła, dała im to czego sama nie zaznała.
"Ocean uczuć" jak już sam tytuł sugeruje to emocjonalna bomba. Na szczęście jest to część pierwsza cyklu, ponieważ zżyłam się z bohaterką, razem z nią przeżywałam całą gamę uczuć jakie jej towarzyszyły.
To książka o różnych rodzajach miłości, od tej trudnej do tej wyczekanej, najpiękniejszej.
Polecam całym sercem i całą duszą wszystkim romantykom. I nie tylko im.
Za możliwość poznania historii Anny dziękuję Wydawnictwu Novae Res.
Oj ! To jest to! To jest w 500% dla mnie
OdpowiedzUsuńZupełnie nie kojarzę tego cyklu.
OdpowiedzUsuńPlanuję spędzić czas z tą historią. 😊
OdpowiedzUsuńJestem romantyczką, więc nie przejdę obok niej obojętnie :)
OdpowiedzUsuń