
Mąż Małgorzaty okazuje się zawziętym i mściwym przeciwnikiem. Mimo zdrad i gasnącego uczucia nie chce ustąpić pola. Przekupuje najmłodszą córkę Zosię, nastawiąjąc ją przeciwko matce. Małgorzata chce się rozwieść z klasą i jak najbardziej polubownie, zależy jej tylko na dzieciach, zrzeka się majątku. Jednak Rafał nie ustępuje, jest bezwzględny i okrutny. Żeby odreagować kobieta postanawia spotkać się ze swoim wielbicielem, jedzie do Zbiczna, gdzie doznaje szoku. Wielbiciel jak się okazuje jest jej dobrze znany.
Tymczasem jej siostra jest w bliźniaczej ciąży z synem swojego partnera. Nie może jednak cieszyć się zbliżającym się macierzyństwem. Ma problemy ze względu na swój stan, poza tym czuje, że nie postąpiła dobrze wiążąc się z Carlem. Wszystkie problemy przytłaczają Małgorzatę. Jej ostatnia książka świetnie się sprzedaje, natomiast wydawca naciska na nowe dzieło. Ale jak tu pisać, znaleźć na to czas, gdy wokoło tyle się dzieje. Dodatkowo najmłodsze z dzieci przeżywa prawdziwą burze hormonów i sprawia wiele problemów.
Powiem szczerze, że większością fragmentów powieść pani Karpińskiej zaciekawiał, sprawiała, że chciało czytać się dalej. Niemniej nadmierna ilość wrażeń, niespodziewanych wypadków w służbie zdrowia i problemów różnej maści sprawiała, że książka stała się mało wiarygodna. Ot, kolejna obyczajówka jakich wiele na rynku. Porównując oba tomy, zdecydowanie ten pierwszy wysuwa się na znaczne prowadzenie.
Nie odradzam jednak sięgnięcia po tę książkę. Nie jest zła, trochę przesadzona, ale powiedzmy w normie. Jako lektura wakacyjna dobrze się sprawdzi.
Za możliwość zrecenzowania powieści dziękuję wydawnictwu Prószyński i S-ka
Mamy podobny gust czytelniczy, więc myślę, że mnie również ta książka nie przypadła by do gustu. 😊
OdpowiedzUsuńJuż ją chcę :)
OdpowiedzUsuńJa jednak na razie podziękuję ;)
OdpowiedzUsuńMoże rzeczywiście sięgnę w czasie urlopu :)
OdpowiedzUsuń