Przejdź do głównej zawartości

Oddaj albo giń

  Twórczość Olgi Rudnickiej należy do gatunku tej, której za nic w świecie nie porzucę. Znam każdą jej książkę. Oczywiście jedne uwielbiam i cenię, drugie nieco mniej mi się podobają. Niemniej jednak jeszcze się nie nacięłam na lekturę bez polotu. Przypuszczam, że nawet jak mi się to zdarzy, jestem w stanie wybaczyć autorce to potknięcie.
Jak tylko zobaczyłam zapowiedź "Oddaj albo giń" wiedziałam, że prędzej czy później książka trafi w moje ręce.
W tej powieści poznajemy Matyldę, bibliotekarkę. Jest ona trzydziestoletnią żoną i matką jedynaczki Moniki.Jest również nieco znudzona swoją pracą. Tym bardziej, że jej szef, Mariusz Pawlicki neguje każdą jej inicjatywę.
Wszystko się zmienia w momencie gdy Matylda w pewien czerwcowy poniedziałek znajduje zwłoki nielubianego czytelnika i nieprzytomnego Pawlickiego.
Składa policji obszerne zeznania, jednak nie byłaby sobą, gdyby nie próbowała się wmieszać w sprawę. Dzieje się to trochę przypadkowo, gdyż jej ostatni projekt - zakładki z napisem Oddaj albo giń, przed pokazaniem go szefowi samowolnie włożyła do książek  jednego z czytelników, który oczywiście nigdy nie oddawał powieści w terminie. Chcąc odzyskać zakładki trafia na tajną akcję policyjną i jednocześnie naraża się na niebezpieczeństwo.
śledzenie podejrzanego i kombinowanie, kto, co i dlaczego, powoduje, że Matylda utwierdza się w tym, że byłaby świetnym prywatnym detektywem.
Jak to zwykle u pani Rudnickiej bywa nie ma czasu na nudę podczas czytania tej powieści. Jest w niej jak zwykle sporo humoru sytuacyjnego i słownego, który mi osobiście bardzo odpowiada.
Jeże macie ochotę na kryminał z przymrużeniem oka, przy którym nie raz i nie dwa się roześmiejecie, to książka ta Was na pewno nie rozczaruje.
Zachęcam, zwłaszcza teraz, w czasie letniej aury.

Komentarze

  1. Brzmi nieźle,w sumie to kryminały nie były moje ulubione ale tu...
    Pozdrawiam serdecznie 🙂

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam książki tej autorki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę wreszcie dać szansę twórczość tej autorki. 😊

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znam jeszcze książek autorki. Ciekawie i intrygująco to brzmi 😉

    OdpowiedzUsuń
  5. Już tyle pochlebnych opinii czytałam o tej autorce, że muszę w końcu sięgnąć po którąś jej książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo lubię książki tej autorki :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Lata miłości

Po ten tytuł sięgnęłam głównie dlatego, iż akcja rozgrywa się  w czasach gdzie królowały Dzieci Kwiaty.  A ja mam sentyment do hipisów. Na początku poznajemy Celeste, która stoi u progu kariery wokalnej. Wszystko w jej życiu kręci się wokół śpiewu.  I to ta chęć zrobienia kariery, zdobycia sławy częściowo zrujnowała jej życie. Tak przynajmniej sama sądzi. Podczas jednej z szalonych nocy  pod wpływem LSD bierze udział w imprezie. Poddaje się narkotykowemu zatraceniu i uprawia seks ze świeżo poznanym piętnastolatkiem, Theodore. Owocem tej nocy jest jej córka, Lana, którą wychowuje samotnie. Stara się trzymać ją jak najdalej od  świata muzyki, chociaż wie, że dziewczynka odziedziczyła po niej piękny głos.  Całe dzieciństwo wmawiała córce, że tylko nauką i wykształceniem coś osiągnie. Lana nie ma więc przyjaciół, ani żadnych przyjemności na jakie mogą sobie pozwolić jej rówiśnicy. Po latach, gdy dziewczyna staje się kobietą, do Londynu przyjeżdża on, Theodore....

Oddawajka ;)

Oddam w dobre ręce "Córkę czarownicy"Anny Klejzerowicz . Jacyś chętni? Wśród osób, które zechcą przygarnąć  książkę wylosuję 14 lutego szczęśliwą osóbkę, do której "Córeczka" powędruje. Oprócz zgłoszenia, podania maila i posiadania krajowego adresu nie wymagam nic więcej.

Inspiracja

   Doprawdy nie mam pojęcia jak o się stało, że "Inspiracja" jest pierwszą książką Adriana Bednarka, którą miałam okazję przeczytać. Teraz już wiem, że to straszliwe niedopatrzenie z mojej strony. Ostatnio zaczytywałam się głównie w literaturze obyczajowej. Wiedziałam, że nadejdzie cas, kiedy będę chciała sięgnąć po coś mocniejszego. Mój wybór padł na "Inspirację". I przepadłam. Z kretesem i  całkowicie. Jednak, co dobry thriller, to dobry thriller. Nawet obiadu nie ugotowałam póki nie przeczytałam ostatniego zdania. No i oczywiście już zacieram ręce, bo mam spore zaległości z prozą autora i w dodatku wiem, że szykuje się już wkrótce jego kolejna powieść. Bohaterem powieści jest młody chłopak Oskar. Wydawałoby się, że to zwyczajny dwudziestokilkulatek, ale nic bardziej mylnego. Młody mężczyzna ma za sobą bardzo traumatyczne przeżycia. Radzi sobie tylko dzięki pisaniu opowiadań o dość makabrycznej tematyce.  "...Pisanie o śmierci innych stanowiło najlepsze a...