Przejdź do głównej zawartości

Czwarty kąt trójkąta

         Czwarty kąt trójkąta - Siarkiewicz Ewa         Od momentu ukazania się "Czwartego kąta trójkąta" nie mogłam się doczekać, gdy będę mogła zatopić się w jego drukowane, pachnące świeżością kartki.
Czytałam poprzednie książki pani Siarkiewicz i bardzo przypadły mi do gustu. Nie mogłam więc pominąć jej nowego dziecka.
Podobnie jak w "Kuźni głupców" i "Kuźni na rozdrożu" pojawia się i tutaj postać wróżki Eleonory, a wraz z nią szczypta białej magii. Tarocistka przepowiada kłopoty rodzinne jednej z głównych bohaterek Czwartego kąta trójkąta, Katarzynie. Daje kobiecie także wskazówki jak odwrócić zły los. Przepowiednia szybko się spełnia. Zięć Katarzyny ulega wypadkowi, obie córki pogubiły sens życia. Julia, starsza z sióstr żyje w udręce po stracie dziecka, tonie w niej i wciąga w nią męża. Młodsza, Monika niczym modliszka w zastraszającym tempie uwodzi i rzuca mężczyzn. Matka nie potrafi pomóc córkom.
Na wysokości zadania w obliczu niezwykłych wydarzeń dotyczących rodziny staje w końcu żywiołowa, impulsywna Monika. Prowadzi swoje prywatne śledztwo i dowiaduje się szokującej prawdy także o sobie samej. Dzięki swojej przedsiębiorczości udaje jej się uchronić swoją rodzinę przed jeszcze większym nieszczęściem. I co więcej, swoimi działaniami sprawia, że przywiędłe nieco małżeństwo siostry zaczyna płonąć nowym uczuciem.
Książkę czyta się szybko i przyjemnie. Intryga jest ciekawie przemyślana, chociaż niestety dość przewidywalna. Zakończenie jak dla mnie jest zbyt banalne.
Zwykle nie porównuję książek do siebie, jednak po przeczytaniu tej pozycji mimowolnie to uczyniłam. Brakowało mi bowiem humoru i większej dawki odniesień do tarota, które były obecne, bardziej uwypuklone w obu " Kuźniach".
Mimo, iż spodziewałam się czegoś więcej po tej powieści, mogę ją polecić wszystkim tym, którzy lubią obyczajówki z pozytywnym przesłaniem.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Lata miłości

Po ten tytuł sięgnęłam głównie dlatego, iż akcja rozgrywa się  w czasach gdzie królowały Dzieci Kwiaty.  A ja mam sentyment do hipisów. Na początku poznajemy Celeste, która stoi u progu kariery wokalnej. Wszystko w jej życiu kręci się wokół śpiewu.  I to ta chęć zrobienia kariery, zdobycia sławy częściowo zrujnowała jej życie. Tak przynajmniej sama sądzi. Podczas jednej z szalonych nocy  pod wpływem LSD bierze udział w imprezie. Poddaje się narkotykowemu zatraceniu i uprawia seks ze świeżo poznanym piętnastolatkiem, Theodore. Owocem tej nocy jest jej córka, Lana, którą wychowuje samotnie. Stara się trzymać ją jak najdalej od  świata muzyki, chociaż wie, że dziewczynka odziedziczyła po niej piękny głos.  Całe dzieciństwo wmawiała córce, że tylko nauką i wykształceniem coś osiągnie. Lana nie ma więc przyjaciół, ani żadnych przyjemności na jakie mogą sobie pozwolić jej rówiśnicy. Po latach, gdy dziewczyna staje się kobietą, do Londynu przyjeżdża on, Theodore....

Oddawajka ;)

Oddam w dobre ręce "Córkę czarownicy"Anny Klejzerowicz . Jacyś chętni? Wśród osób, które zechcą przygarnąć  książkę wylosuję 14 lutego szczęśliwą osóbkę, do której "Córeczka" powędruje. Oprócz zgłoszenia, podania maila i posiadania krajowego adresu nie wymagam nic więcej.

Inspiracja

   Doprawdy nie mam pojęcia jak o się stało, że "Inspiracja" jest pierwszą książką Adriana Bednarka, którą miałam okazję przeczytać. Teraz już wiem, że to straszliwe niedopatrzenie z mojej strony. Ostatnio zaczytywałam się głównie w literaturze obyczajowej. Wiedziałam, że nadejdzie cas, kiedy będę chciała sięgnąć po coś mocniejszego. Mój wybór padł na "Inspirację". I przepadłam. Z kretesem i  całkowicie. Jednak, co dobry thriller, to dobry thriller. Nawet obiadu nie ugotowałam póki nie przeczytałam ostatniego zdania. No i oczywiście już zacieram ręce, bo mam spore zaległości z prozą autora i w dodatku wiem, że szykuje się już wkrótce jego kolejna powieść. Bohaterem powieści jest młody chłopak Oskar. Wydawałoby się, że to zwyczajny dwudziestokilkulatek, ale nic bardziej mylnego. Młody mężczyzna ma za sobą bardzo traumatyczne przeżycia. Radzi sobie tylko dzięki pisaniu opowiadań o dość makabrycznej tematyce.  "...Pisanie o śmierci innych stanowiło najlepsze a...