Przejdź do głównej zawartości

Stop dla bałaganu

               Michael Bohne jest z wykształcenia lekarzem. Jego specjalnością jest psychiatria i psychoterapia. Jest też trenerem i doradcą. Głównie zajmuje się coachingiem w zakresie występów publicznych. No i oczywiście jest autorem książki „Feng shui dla umysłu”.
Kto z nas nie ma blokad, nie odczuwa lęku przed przyszłością, występami publicznymi, przed krytyką, odrzuceniem czy choćby przed obniżeniem standardu życiowego? Wydaje się, że nie istnieje nikt wolny od tego typu problemów. Każdy człowiek niesie ze sobą bagaż doświadczeń, który mniej lub bardziej wpływa na postrzeganie świata oraz na postrzeganie samego siebie. Ludzki umysł najlepiej zapamiętuje negatywne i pozytywne przeżycia. Zapamiętujemy je mimowolnie i często trudno nam się ich pozbyć, zwłaszcza jeśli chodzi o odczucia negatywne, które zwykle ukrywamy i tym samym ograniczamy naszą przestrzeń. Zdolność odczuwania i postrzegania strachu nie jest problemem. Natomiast ceną jaką płacimy za strach jest ograniczenie naszej wolności. Jest na to rada: trening pozytywnego nastawienia. Przez tydzień należy zwracać uwagę tylko na pozytywne aspekty wszystkich sytuacji jakich doświadczamy.
Autor poradnika pokazuje również jak sobie poradzić z tym, by taki bagaż nie stał się barierą nas ograniczającą. Te bariery Michael Bohne nazywa rupieciami, a ich pozbywanie się – odrupiecaniem. Stworzył instrukcję odrupiecania złożoną z ośmiu kroków:
  1. Skoncentrowanie się na blokadzie, której chcemy się pozbyć
  2. Określenie poziomu negatywnych odczuć w danym momencie, w skali od 0 do 10
  3. Ćwiczenie krzyżujące i styku palców – ćwiczenie to jest dokładnie opisane i przedstawione za pomocą obrazków
  4. Ćwiczenie samoakceptacji
  5. Aktywne odrupiecanie
  6. Chwila wytchnienia – opukiwanie punktu integracyjnego na grzbiecie dłoni (jest załączona odpowiednia ilustracja)
  7. Aktywne odrupiecanie
  8. Jeśli stres znacznie się obniżył możemy przejść do fazy relaksu końcowego, jeżeli nie zmniejszył się poziom stresu trzeba powtórzyć aktywne odrupiecanie i chwilę wytchnienia. Początkowo brzmi to zawile i niejasno, jednak dzięki umieszczonym zdjęciom, na których są pokazane punkty na ciele człowieka do opukiwania staje się to prostsze.
Doktor Bohne podaje również przykładowe afirmacje do powtarzania. Metoda opisana przez psychoterapeutę nie jest trudna i praktycznie każdy może ja wykonywać. Ćwiczenia są całkowicie bezpieczne i podobno skuteczne. Cóż, nie zaszkodzi wypróbować. Ja na pewno rozpocznę działania w tym kierunku. Warto przecież zatroszczyć się o porządek i harmonię w swojej własnej głowie, podnieść swoją samoocenę, pozbyć się zahamowań oraz poprawić swoje relacje i związki z otoczeniem. W książce tej oprócz ćwiczeń i ich opisu są przedstawione ciekawe przypadki ludzi, ich problemy i sposoby ich pozbywania się, radzenia sobie w trudnych sytuacjach.To sprawia, że nie odbieramy poradnika jako tylko i wyłącznie podręcznika naukowego. Staje się przez to przystępniejszy.
Książka ta jest egzemplarzem recenzenckim od  portalu Zaczytajsie

Komentarze

  1. Ciekawa jestem czy to naprawę działa i każdy ma takie (przypuszczam wyuczone) zdolności by móc dokonać prawidłowych zmian.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Narodziny gniewu

Od ukazania się książki na rynku często natykałam się na pełne zachwytu recenzje. Mimo tego jakoś nie dowierzałam do końca w kunszt tej książki. Jednak nie ukrywam, że coś mnie do niej ciągnęło. Ciągle jednak odsuwałam powieść na później.
Oj, i po co mi to było?
Jak się do niej dobrałam, to dosłownie przepadłam. I nie , nie od pierwszej strony. Przepadłam od momentu gdy zaczęła się II wojna światowa. Otóż autorka pisze o wojnie tak, jak to opowiadała mi przed laty babcia, która przeżyła okupację niemiecką. Nie jest łatwo mówić, pisać o tamtych czasach. Trudne sytuacje, niebezpieczeństwo, okrutność okupantów i ludzi. Niepewność, strach. A w tym wszystkim starania o zwykłe życie, miłość, przyjaźń.
Bohaterowie powieści rzuceni są w wir wojny. Każdy radzi sobie jak potrafi. Jedni za wszelką cenę chcą być sobą, wytrwali w swoich ideałach, inni płyną z prądem dbając głownie o wygodę, a jeszcze inni starają się być po prostu przyzwoitymi ludźmi.
Hanka i Alicja to dwie przyjaciółki z miejs…

Musso i jego najnowsze "dziecko"

Nowe dziecko Guillaume Musso to Dziewczynka!
A konkretnie to"Dziewczyna z Brooklynu". Na razie jest tylko dostępna w języku francuskim,ale jest nadzieja, że wkrótce ukaże się na rynku polskim.
Czekam, a Wy?

Życie na wynos

Na powieściach autorstwa Olgi Rudnickiej powinno być zamieszczone ostrzeżenie; nie czytać publicznie, czytanie grozi niekontrolowanymi wybuchami śmiechu.
Po książki pisarki sięgam z zamkniętymi oczami i zawsze jest to ogromna przyjemność i świetna zabawa.
"Życie na wynos" jest kontynuacją przygód zwariowanej pisarki Emilii Przecinek i jej rodziny, którą to mogliśmy poznać w tomie pt. "Granat po proszę". Niech jednak nie martwią się ci, którzy nie mieli okazji przeczytać pierwszej części, śmiało można czytać obie książki niezależnie.
Tym razem Emilia biedzi się nad kolejną książką, ale ma pewien zastój w pisarstwie. Nijak nie może ruszyć do przodu. Wszystko i wszyscy dookoła mimo starań zamiast jej pomagać tylko przeszkadzają. Mistrzyniami zamieszania są dwie starsze panie; matka i teściowa Emilii. Sytuacji oczywiście nie ułatwia fakt. że w piwnicy apartamentowca, w którym mieszkają Przecinkowie zostaje znaleziony trup. Rzecz jasna zwłoki odnajduje nasza niezastąpi…