Przejdź do głównej zawartości

Złodziej dusz

Złodziej dusz t. 1  Aneta Jadowska to debiutująca pisarka.Dwukrotnie debiutowała opowiadaniami; "Dziwny jest ten świat" oraz "Kalejdoskop".
"Złodziej dusz" jest więc jej trzecim debiutem, tym razem powieściowym. Jest to pierwszy tom serii o Teodorze Wilk. Zaplanowane jest sześć tomów serii, na które jednak jeszcze trzeba poczekać.
Akcja powieści toczy się w dwóch równoległych światach; realnym Toruniu i magicznym Thornie. Teodora Wilk to policjantka w jednym ze światów, wiedźma w drugim.Jej przyjaciele to najbardziej niesamowity duet jaki tylko można sobie wyobrazić. Są nim diabeł Miron i anioł Joshua. Mimo, iż stanowią swoje przeciwieństwo świetnie się rozumieją i ramię w ramię wraz z Dorą oddają się imprezom w knajpie pod uroczą nazwą "Szatański Pierwiosnek" oraz stają do walki z nieznanym prześladowcą.
Dora jako wiedźma bywa wredna, ale ponad wszystko cechuje ją lojalność wobec bliskich i wielka odpowiedzialność. To dziewczyna, na którą zawsze można liczyć. Dlatego, by ratować swoją przyjaciółkę Katię nie waha się zadrzeć z wilkołakami, wampirami oraz sprzeciwić się Starszyźnie – radzie postaci magicznych.
W książce roi się od różnych, przedziwnych stworzeń.
Od pierwszej chwili kibicujemy bohaterce w jej poczynaniach.
Powieść napisana jest lekko i z polotem. Autorka nie stroni od niebanalnego, subtelnego humoru.
Z niecierpliwością będę oczekiwać na kontynuację przygód pięknej wiedźmy. Polecam z czystym sumieniem. Warto przenieść się w ten magiczny świat choćby na chwilę i poznać kilka interesujących osóbek.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Nabytki biblioteczne (54)

Niech ktoś zabierze ode mnie kartę biblioteczną! Chociaż jedną (operuję bowiem trzema)
Pożyczam książki szybciej niż czytam.
Oddaje jedną, przynoszę trzy. I z żadnej nie jestem w stanie zrezygnować. A czasu co raz mniej.Ale powiedzcie sami, czy można nie przynieść takich cudowności do domu?





Dobrze, że niedługo święta, będę mogła nadgonić trochę czytanie.


   Eliza jest terapeutką. Podczas wielogodzinnych sesji zagląda w głowy swoich pacjentów.
Pewnego dnia orientuje się, że ktoś ją śledzi. Teraz to do jej życia zagląda obcy człowiek.

Kiedy Eliza szuka pomocy, nikt jej nie wierzy.

Tymczasem ON wie już o niej wszystko.
Ma listę.
Eliza jest na niej trzecia.


   W małym, sennym miasteczku tylko na pozór niewiele się dzieje.

Malownicza kamienica z mansardą, której szczyt zdobią dwa zamyślone anioły zwane Serafinami, skrywa pod swym dachem niejedną tajemnicę. Nieprzewidziane okoliczności sprawiają, że Lena, dziewczyna pełna marzeń i wiary w przyszłość, zostaje jej nową lokatorką. Poznaje swoich s…

Nowakowie. Kruchy fundament - recenzja przedpremierowa

Pamiętacie, że uwielbiam sagi rodzinne? Owszem, nie każda mi przypada do gustu, ale zwykle jest tak, jak z rodziną Nowaków czyli jak najbardziej pozytywnie.
Krzysztof i Małgorzata są wydawałoby się małżeństwem idealnym. On , wzięty prawnik, ona doskonała pani domu. Wychowują czwórkę dzieci; dwudziestoletniego Tomka, dwa lata młodszą Kasię, piętnastolatka Łukasza i najmłodszą latorośl, trzyletniego Kubę.
Mimo iż otoczenie patrzy z podziwem na ich życie, oni mają problemy i właściwie zawsze je mieli. Im większy kryzys przechodzili tym bardziej Małgorzata  próbowała zacieśnić ich więzy. Z każdego kryzysu wychodzili cało lecz  z nowym dzieckiem. To by jedyny sposób  kobiety, by zatrzymać przy sobie męża. On , zawsze odpowiedzialny, nawet gdy miał serdecznie dość zawsze poświęcał się dla rodziny. Dawno zaprzestał  zainteresować i zmobilizować żonę do jakichkolwiek innych działań niż te związane z domem. Bezskuteczne starania spowodowały u niego znudzenie tematem i niejako obojętność.
Krz…

Zbyt piękne - przedpremierowo

Nigdy nie ukrywałam faktu, że uwielbiam twórczość Olgi Rudnickiej. Nie ominęłam i nie ominę żadnej jej książki. Mimo że nieodwołalnie, niezaprzeczalnie i raczej na zawsze me serce skradły siostry Sucharskie, najnowsza powieść autorki również spełniła moje oczekiwania. Zuzanna i Tymoteusz kupują dom w Kłopotowie. Już sama nazwa miejscowości sugeruje, że nie był to najszczęśliwszy zakup w ich życiu. Oboje nie znali się do momentu gdy spotkali się w rzeczonym domu. Od razu nie przypadli sobie do gustu. Niemniej jak to się mówi musieli jechać na tym samym wózku, albowiem obydwoje zostali oszukani przez wcześniejszego właściciela posiadłości, niejakiego Hieronima Srokę. Oczywiście zgłosili sprawę na policję, ale znając opieszałość funkcjonariuszy tejże instytucji, biorą sprawy w swoje ręce. Próbują na własną rękę dorwać oszusta. Żadne z nich nie może zrezygnować z szansy odzyskania domu lub pieniędzy. Tymoteusz zainwestował w ten zakup wszystkie swoje oszczędności, a Zuzka zaciągnęła kre…