
"Złodziej dusz" jest więc jej trzecim debiutem, tym razem powieściowym. Jest to pierwszy tom serii o Teodorze Wilk. Zaplanowane jest sześć tomów serii, na które jednak jeszcze trzeba poczekać.
Akcja powieści toczy się w dwóch równoległych światach; realnym Toruniu i magicznym Thornie. Teodora Wilk to policjantka w jednym ze światów, wiedźma w drugim.Jej przyjaciele to najbardziej niesamowity duet jaki tylko można sobie wyobrazić. Są nim diabeł Miron i anioł Joshua. Mimo, iż stanowią swoje przeciwieństwo świetnie się rozumieją i ramię w ramię wraz z Dorą oddają się imprezom w knajpie pod uroczą nazwą "Szatański Pierwiosnek" oraz stają do walki z nieznanym prześladowcą.
Dora jako wiedźma bywa wredna, ale ponad wszystko cechuje ją lojalność wobec bliskich i wielka odpowiedzialność. To dziewczyna, na którą zawsze można liczyć. Dlatego, by ratować swoją przyjaciółkę Katię nie waha się zadrzeć z wilkołakami, wampirami oraz sprzeciwić się Starszyźnie – radzie postaci magicznych.
W książce roi się od różnych, przedziwnych stworzeń.
Od pierwszej chwili kibicujemy bohaterce w jej poczynaniach.
Powieść napisana jest lekko i z polotem. Autorka nie stroni od niebanalnego, subtelnego humoru.
Z niecierpliwością będę oczekiwać na kontynuację przygód pięknej wiedźmy. Polecam z czystym sumieniem. Warto przenieść się w ten magiczny świat choćby na chwilę i poznać kilka interesujących osóbek.
Komentarze
Prześlij komentarz