Przejdź do głównej zawartości

Willa

        Willa     To moje pierwsze spotkanie z panią Magdaleną Zimniak i oczywiście nie ostatnie, a to dlatego, że znów udało mi się odkryć książkę, która na długo zagości w mojej pamięci.
Willa to powieść psychologiczna. Jej bohaterką jest Marzena Rościcka. Poznajemy ją w momencie przeprowadzki do pięknej willi na warszawskim Żoliborzu. W nowym domu zamieszka ze swoim mężem, Arturem, znanym pisarzem i wykładowcą na uczelni. Z pozoru tworzą udaną, szczęśliwą parę, ale tuż po przeprowadzce dochodzi do dziwnych zjawisk i jeszcze dziwniejszych, okrutnych zachowań Artura.
Marzena doświadcza wizji, bardzo realnych halucynacji, snów dotyczących wcześniejszych mieszkańców willi. Kobieta stara się dociec kim oni byli, jakie były ich losy i co takiego się stało przed laty,że do obecnej chwili w domu czuć ich obecność. W tym celu nawiązuje kontakt z synem byłego właściciela, który odkrywa rąbek tajemnicy.
W Arturze natomiast atmosfera domu wyzwala agresję w stosunku do żony; bije ja, zamyka w piwnicy. Sam nie rozumie swojego postępowania. Kocha żonę , taką chorą, toksyczną miłością.Traktuje ją jak swoją własność, kontroluje jej korespondencję, przegląda telefon, zabrania kontaktów z ludźmi, których on nie zna. Z czystym wyrachowaniem wykorzystuje słabość i uległość nadal zakochanej w nim kobiety. Kobiety wychowanej częściowo przez dom dziecka, a częściowo przez surowych rodziców adopcyjnych. Kobiety, która przez całe życie dążyła tylko do tego by zadowolić innych, zapominając całkowicie o sobie i swoich potrzebach.
Czy to małżeństwo ma szansę na przetrwanie, czy Marzena przerwie to mężowskie zniewolenie?I najważniejsze pytanie; kim jest kobieta zamieszkująca dom przed Rościckimi? W rękach Marzeny leży nie tylko własny los, lecz także odkrycie tajemnicy domu i tajemnicy własnego pochodzenia. Czy jej się to uda?
Książka jest niewątpliwie pochłaniaczem czasu. Czasu, którego nie żal i którego na pewno czytelnik nie zmarnuje zagłębiając się w karty powieści i psychikę głównej bohaterki. Mimo, iż postać Marzeny czasem irytuje, jej zachowanie i oddanie wobec męża terrorysty wydaje się głupie to i tak nie sposób ominąć choćby zdania.Co istotniejsze, do końca nie wiadomo jakie będzie zakończenie, czy wszystko pójdzie dobrze czy też przeciwnie. To niewątpliwie poruszająca i zmuszająca do refleksji powieść. Wielkie brawa dla autorki, która wykazała się niesamowitą znajomością kobiecej psychiki i jednocześnie potrafiła tak pięknie ubrać ja w słowa. Nie polecam, tę książkę po prostu TRZEBA przeczytać.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Nabytki biblioteczne (54)

Niech ktoś zabierze ode mnie kartę biblioteczną! Chociaż jedną (operuję bowiem trzema)
Pożyczam książki szybciej niż czytam.
Oddaje jedną, przynoszę trzy. I z żadnej nie jestem w stanie zrezygnować. A czasu co raz mniej.Ale powiedzcie sami, czy można nie przynieść takich cudowności do domu?





Dobrze, że niedługo święta, będę mogła nadgonić trochę czytanie.


   Eliza jest terapeutką. Podczas wielogodzinnych sesji zagląda w głowy swoich pacjentów.
Pewnego dnia orientuje się, że ktoś ją śledzi. Teraz to do jej życia zagląda obcy człowiek.

Kiedy Eliza szuka pomocy, nikt jej nie wierzy.

Tymczasem ON wie już o niej wszystko.
Ma listę.
Eliza jest na niej trzecia.


   W małym, sennym miasteczku tylko na pozór niewiele się dzieje.

Malownicza kamienica z mansardą, której szczyt zdobią dwa zamyślone anioły zwane Serafinami, skrywa pod swym dachem niejedną tajemnicę. Nieprzewidziane okoliczności sprawiają, że Lena, dziewczyna pełna marzeń i wiary w przyszłość, zostaje jej nową lokatorką. Poznaje swoich s…

Nowakowie. Kruchy fundament - recenzja przedpremierowa

Pamiętacie, że uwielbiam sagi rodzinne? Owszem, nie każda mi przypada do gustu, ale zwykle jest tak, jak z rodziną Nowaków czyli jak najbardziej pozytywnie.
Krzysztof i Małgorzata są wydawałoby się małżeństwem idealnym. On , wzięty prawnik, ona doskonała pani domu. Wychowują czwórkę dzieci; dwudziestoletniego Tomka, dwa lata młodszą Kasię, piętnastolatka Łukasza i najmłodszą latorośl, trzyletniego Kubę.
Mimo iż otoczenie patrzy z podziwem na ich życie, oni mają problemy i właściwie zawsze je mieli. Im większy kryzys przechodzili tym bardziej Małgorzata  próbowała zacieśnić ich więzy. Z każdego kryzysu wychodzili cało lecz  z nowym dzieckiem. To by jedyny sposób  kobiety, by zatrzymać przy sobie męża. On , zawsze odpowiedzialny, nawet gdy miał serdecznie dość zawsze poświęcał się dla rodziny. Dawno zaprzestał  zainteresować i zmobilizować żonę do jakichkolwiek innych działań niż te związane z domem. Bezskuteczne starania spowodowały u niego znudzenie tematem i niejako obojętność.
Krz…

Zbyt piękne - przedpremierowo

Nigdy nie ukrywałam faktu, że uwielbiam twórczość Olgi Rudnickiej. Nie ominęłam i nie ominę żadnej jej książki. Mimo że nieodwołalnie, niezaprzeczalnie i raczej na zawsze me serce skradły siostry Sucharskie, najnowsza powieść autorki również spełniła moje oczekiwania. Zuzanna i Tymoteusz kupują dom w Kłopotowie. Już sama nazwa miejscowości sugeruje, że nie był to najszczęśliwszy zakup w ich życiu. Oboje nie znali się do momentu gdy spotkali się w rzeczonym domu. Od razu nie przypadli sobie do gustu. Niemniej jak to się mówi musieli jechać na tym samym wózku, albowiem obydwoje zostali oszukani przez wcześniejszego właściciela posiadłości, niejakiego Hieronima Srokę. Oczywiście zgłosili sprawę na policję, ale znając opieszałość funkcjonariuszy tejże instytucji, biorą sprawy w swoje ręce. Próbują na własną rękę dorwać oszusta. Żadne z nich nie może zrezygnować z szansy odzyskania domu lub pieniędzy. Tymoteusz zainwestował w ten zakup wszystkie swoje oszczędności, a Zuzka zaciągnęła kre…